Dzienniki elektroniczne funkcjonują już w setkach polskich szkół. Wszystko wskazuje na to, że liczba ta będzie bardzo wzrastać, czemu sprzyjają również zmiany w prawie. Od 1 września 2009 r. obowiązuje rozporządzenie ministra edukacji narodowej z 16 lipca 2009 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie sposobu prowadzenia przez publiczne przedszkola, szkoły i placówki dokumentacji przebiegu nauczania (...). Po raz pierwszy stworzona została w nim możliwość rezygnacji placówek oświatowych z prowadzenia dokumentacji w tradycyjnej, papierowej formie. Szkoły mają od tego roku możliwość prowadzenia dokumentacji związanej z ocenami i frekwencją uczniów wyłącznie w formie elektronicznej.

Ochrona danych

Prowadzenie dziennika szkolnego wyłącznie w formie elektronicznej rodzi oczywiście szereg pytań natury prawnej. Kluczowe są kwestie związane z bezpieczeństwem i ochroną danych osobowych. Sceptycy mają np. obawy, iż e-dzienniki, a konkretne zawarte w nich dane, mogą łatwo paść ofiarą ataku hakerów, a wykradzione przez przestępców bazy danych będą wykorzystywane potem do najprzeróżniejszych celów. Inny temat akcentowany przez sceptyków to bezpieczeństwo zgromadzonych danych i funkcjonalność systemu w razie np. braku energii elektrycznej.

Zgodnie z rozporządzeniem MEN, prowadzenie dziennika elektronicznego wymaga zachowania selektywności dostępu do danych. Wszystkie informacje zgromadzone w e-dzienniku muszą być w pełni zabezpieczone przed dostępem osób nieuprawnionych. Oznacza to, że technologia musi gwarantować jednoznaczną identyfikację osoby wprowadzającej lub modyfikującej dane w systemie dziennika elektronicznego.

Wymagane jest również zabezpieczenie danych z dziennika elektronicznego przed zniszczeniem, jak również przed uszkodzeniem lub utratą oraz rejestrowanie historii zmian oraz ich autorów. Zarówno wprowadzanie, jak i modyfikacja danych muszą być również zgodne z ustawą o ochronie danych osobowych. Ponieważ w dziennikach rejestruje się dane dotyczące uczniów (dzieci) podnoszone są czasem argumenty, że przepisy ustawy o ochronie danych osobowych można w tym przypadku traktować nieco swobodniej. Nie jest to pogląd prawidłowy.