Pracodawcy nadal obchodzą prawo, bo chcą zaoszczędzić na kosztach zatrudnienia. Pracownicy zgadzają się na pracę w szarej strefie, aby korzystać ze świadczeń socjalnych. W 2009 roku inspekcja pracy nałożyła na firmy ponad 20 tys. mandatów na kwotę 25 mln zł.
Publikacja: 19 maja 2010, 03:00 Aktualizacja: 19 maja 2010, 07:58
Niemalże co drugi pracodawca skontrolowany przez Państwowa Inspekcję Pracy (PiP) pod kątem legalności zatrudnienia łamał przepisy. Co piąta firma zatrudniała pracownika bez potwierdzenia na piśmie umowy o pracę i nie zgłosiła go do ubezpieczenia społecznego. Tak wynika ze sprawozdania z działalności PiP w 2009 r.
– Firmy nadal obchodzą prawo, bo chcą zaoszczędzić na kosztach zatrudnienia – mówi Tadeusz Zając, główny inspektor pracy.
Tradycyjnie jednym z najczęściej stosowanych sposobów na omijanie przepisów jest zawieranie umów cywilnoprawnych w przypadkach, gdy powinna być zawarta umowa o pracę. W ubiegłym roku po interwencji PIP firmy musiały zawrzeć umowy o pracę z 12,9 tys. osób, które wcześniej pracowały na podstawie umów cywilnoprawnych lub bez żadnej. Pracując na czarno, mogą bowiem dodatkowo otrzymywać zasiłki.
– Bardzo niepokojące jest też zjawisko zawierania tzw. umów na wszelki wypadek – uważa Stanisław Szwed, poseł PiS, członek Rady Ochrony Pracy.
Inspekcja pracy potwierdza, że firmy często zawierają z pracownikami takie umowy tylko na wypadek np. kontroli PIP, a następnie niszczą je za zgodą podwładnych po okresie świadczenia pracy. W takim przypadku wynagrodzenie, bez opłacenia podatku i składek, jest przekazywane nieformalnie. Na podobnej zasadzie działają umowy o pracę bez wpisanej daty. Firmy dopisują ją dopiero w dniu wizyty inspektora lub gdy niezarejestrowany pracownik ulegnie wypadkowi. W ten sposób przez długi czas mogą unikać wyższych kosztów pracy.
11: Fik z IP: 83.6.165.* (2010-05-19 12:15)
Widać z komentarzy, że zrozumienie problemu jest połowiczne - ci przestepcy pracodowcy. Firma np. ma zysku brutto w miesiącu X pln. Z tego ustalone z pracownikami na płace - 25%. Prawie wszyscy pracownicy naciskają, żeby oficjalnie jak najmniej, a reszta "pod stołem", może benzynka na fakturę, komóreczka itd; są nawet tacy, którzy mówią, że oficjalnie im sią nie opłaca. Mówienie, że łamią tylko pracodowcy jest nieprawdą. Rynek pracy dla osób o niewielkich kwalifikacjach jest istotnie rynkiem pracodawcy, ale specjalisci to juz rynek pracowników. Każdy zakład na płace, ma określona kwotę i nie jest to widzimisie pracodawcy, tylko rachunek ekonomiczny ! Im mniej obciążeń, tym mniej szarej strefy.
12: per z IP: 80.54.93.* (2010-05-19 12:53)
Zgadzam się z 4 a PIP to sługusy przestępców z Lewiatana!!! Przykład: niedawno proponowali przedłużenie niewykorzystanego urlopu z poprzedniego roku do lipca następnego roku! Jak pracownik może pracować nie wypoczywając przez półtora roku? W tym czasie pani Bochniarz i inni przestępcy z Lewiatana bawią się na Seszelach! A co do kontroli PIP, te dane i tak są drastycznie zaniżone!
13: i to też prawda z IP: 87.205.66.* (2010-05-19 22:19)
Takie nadużycia dzieją się nawet w dużych firmach a co dopiero w malutkich kilkuosobowych. Rząd jednak milczy bo to kolesie z biznesu, nie wolno ich przesladować.
14: sasza z IP: 83.14.88.* (2010-06-15 17:29)
a sądy to popierąją a PIP udaje że nic nie wie.
15: kolo z IP: 80.54.171.* (2010-06-23 09:34)
To się nazywa PAŃSTWO PRAWA w wydaniu solidarności i jej popłuczyn !!!
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.