Rząd pracuje nad podwyższeniem z 9 do 12 proc. składki zdrowotnej do NFZ. Kluby parlamentarne uważają, że wzrost składki musi być połączony z reformami. Podwyżkę składki zdrowotnej sfinansują raczej ubezpieczeni, a nie budżet państwa.
Publikacja: 11 maja 2010, 03:00 Aktualizacja: 11 maja 2010, 09:59
Jak pisaliśmy w piątek, resort zdrowia pracuje nad pakietem ustaw reformującym system lecznictwa. Zaproponuje m.in. wzrost składki zdrowotnej. Paweł Graś, rzecznik rządu, zaznacza, że decyzja o jej podniesieniu od przyszłego roku jeszcze nie zapadła. Dodaje jednak, że jest to element prac rządu. Punktem spornym jest, kto ma sfinansować wzrost składki do NFZ – czy ubezpieczeni, co oznacza niższe pensje, czy budżet. Dla tego ostatniego oznacza to dodaktowe wydatki. Jak nieoficjalnie dowiedział się „DGP” wzrost składki raczej obciąży podatników.
Z sądy przeprowadzonej przez „DGP” wśród posłów wynika, że wszystkie kluby parlamentarne opowiadają się za podniesieniem składki.
– Wzrost jest niezbędny. Obecne nakłady na lecznictwo nie odpowiadają potrzebom pacjentów – uważa Joanna Mucha, posłanka PO, członek sejmowej Komisji Zdrowia.
Jednak jej zdaniem podwyżka składki już od przyszłego roku jest dyskusyjna ze względu na spowolnienie gospodarcze.
– Jej wzrost jest potrzebny, ale jest to możliwe dopiero od 2012 roku – twierdzi Joanna Mucha.
Posłowie opozycji mają gotowy projekt ustawy w tej sprawie.
– Składka powinna wynosić 12 proc. Jej wzrost nie powinien jednak obciążać ubezpieczonych – mówi Bolesław Piecha, poseł PiS i przewodniczący sejmowej Komisji Zdrowia.
51: biz z IP: 217.144.215.* (2010-05-12 08:59)
Rząd boi sie lobby lekarskiego a ci maja sie teraz wspaniale i jeszcze narzekają.
Rozdzielnictwo pieniędzy na słuzbe zdrowia wymaga gruntownej reformy, przy tym biurokracja za duże pensje robi swoje.Czy to sie kiedys zmieni?
52: zły na baranów w sejmie z IP: 62.141.244.* (2010-05-12 20:35)
jaka szkoda , że w samolocie do Smoleńska nie byli zapakowani wszyscy posłowie i senatorzy. Szlag by ich trafił , a nowi może by coś mądrego uchwalili. Do póki w polskim Sejmie zasiadać będą debile żądni kasy (patrz PiS owscy - górale), którym na nic nie starcza, czy pięknisia Mucha to wiecznie będzie brak kasy na lecznictwo. Wystarczy, że będę mógł wybrać opcję ubezpieczam się sam i leczę się sam i NFZ mam w dupie, albo płacę składki zdrowotne mam gębę trzymam w wiadrze z wodą aby się nie drzeć na złodziejską służbę zdrowia
53: prelek z IP: 78.8.131.* (2010-05-12 21:54)
Dochody posłów powinny spaść o 90% a za opiekę zdrowotną powinni 100% za swoją tępotę i nieudolność. PRL nie miał takich posłów i problemów
54: tyle z IP: 80.50.233.* (2010-06-13 16:42)
A z jaikiej paki ktoś ma płacić składkę na służbe zdrowia?
Co mnie obchodzi finansowanie komuś leczenia,lekarzy czy matron lekarskich??
Niech zrobią oddzielne ubezpieczenie na Policje,prawników,sądy,prokuraturę to wtedy coś się tym lekarzom należeć będzie.Jak na razie to zwykły haracz z fałszywym poczuciem bezpieczeństwa zdrowotnego.
55: maria z IP: 83.29.68.* (2010-06-14 14:26)
zlitujcie się wreszcie.Podnoszenie składki nic nie da.Zlikwidować "chory" i wciecznie ssący NFZ,sprywatyzować wszystkie szpitale i wtedy niech każda jednostka lecznicza rozlicza się jak każda firma w tym kraju.Wszyscy wiedzą /nawet małe dziecie/ ,że aby leczyć się a nie "leczyć" trzeba to robić prywatnie.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.