Zasady te dotyczą m.in. ustalania, który kraj ma wypłacać świadczenia rodzinne, gdy jeden z rodziców pracuje za granicą. Obok miejsca wykonywania pracy przez tego rodzica oraz kraju pobytu dzieci regionalny ośrodek polityki społecznej będzie też brał pod uwagę miejsce zamieszkiwania, gdy rodzic w Polsce nie pracuje, ale ten, który przebywa za granicą, nie ma pracy. – Koordynacją będą też objęci rodzice prowadzący działalność gospodarczą w Niemczech, nawet jeżeli nie podlegają przepisom o ubezpieczeniu społecznym – dodaje Emilia Łajdacka, naczelnik działu świadczeń rodzinnych ROPS w Poznaniu.

Zmienią się też procedury wymiany informacji między tzw. instytucjami łącznikowymi w Polsce i za granicą. To ma przyspieszyć przyznawanie świadczeń. – Jeżeli rodzic składa wniosek o zasiłek rodzinny w Polsce, a drugi z nich pracuje za granicą, gmina przesyła dokumenty do nas, a my po ewentualnym ustaleniu, że zasiłek powinien być wypłacany za granicą, prześlemy go od razu do odpowiedniego kraju – tłumaczy Anna Pietrasik, kierownik zespołu ds. koordynacji świadczeń rodzinnych RCPS w Łodzi.

A jest o co walczyć. Zasiłek np. w Niemczech wynosi ponad 180 euro miesięcznie. Jest wypłacany bez względu na dochód rodziny. To nie koniec zmian. W ciągu dwóch lat będą wycofywane obowiązujące obecnie formularze służące do ubiegania się o zagraniczne świadczenia. Zastąpią je druki przesyłane drogą elektroniczną. Natomiast ze świadczeń objętych koordynacją zostaną wyłączone te z funduszu alimentacyjnego wypłacane rodzicom, którzy mają kłopoty z egzekucją alimentów. Rodzic, który nie otrzymuje alimentów od drugiego rodzica pracującego np. we Francji, nie będzie musiał występować o wypłatę tamtejszych świadczeń. Wypłaci je polski fundusz alimentacyjny.