Młodzi nauczyciele nie posiadają wystarczających umiejętności do pracy w szkole. Rektorzy domagają się więcej praktyk dla studentów pedagogiki i pieniędzy na ich organizację. Rektorzy chcą, aby o pracy w szkole decydowało zdanie egzaminu państwowego.
Publikacja: 29 kwietnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 29 kwietnia 2010, 09:45
Na słabą jakość kształcenia przyszłych nauczycieli wpływa m.in. mała liczba godzin zajęć praktycznych, niedostosowanie programu studiów do nowej podstawy programowej i brak egzaminu państwowego weryfikującego umiejętności przyszłych nauczycieli.
W efekcie do szkół trafiają osoby, które nie wiedzą, jak poprowadzić zajęcia. Potwierdzają to kuratoria, które otrzymują coraz więcej skarg od uczniów i rodziców.
– Bardzo często są one uzasadnione, a potwierdzają to np. takie same błędy w zeszytach uczniów – mówi Andrzej Rafa, dyrektor Wydziału Strategii Edukacyjnej z Kuratorium Oświaty w Katowicach.
Dodaje, że poza zaleceniem dla dyrektora o podjęcie działań wobec źle uczącego nauczyciela kuratorium nic nie może więcej zrobić. Zanim doprowadzi się do zwolnienia nauczyciela, proponuje się mu np. kursy doszkalające lub pomoc doradców metodycznych.
Na podwyższenie jakości kształcenia w ocenie rektorów mogłoby wpłynąć zwiększenie liczby godzin praktyk. Obecnie student musi odbyć tylko 150 godzin praktyk.
– Praktyk powinno być zdecydowanie więcej – mówi profesor Piotr Petrykowski, prodziekan Uniwersytetu Mikołaja Kopernika.
Dodaje, że brak odpowiedniego finansowania ze strony państwa zmusza uczelnie do ograniczania ich liczby do minimum.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
11: MSc, BA z IP: 195.117.186.* (2010-05-15 01:15)
Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
12: gucioo z IP: 77.253.70.* (2010-05-17 13:15)
Praca w gimnazjach jest niewątpliwie najtrudniejsza. Wymaga dużo więcej starań i wysiłków, niż w innych szkołach. Napewno jest to praca w trudnych warunkach. Nie rozumię dlaczego praca w szkole podstawej, wiejskiej, małej jest tak samo opłacana jak praca np. w dużym gimnazjum ? Największą jednak rolę w wychowaniu dzieci mają rodzice. Nauczyciele często, aby zachować idealny wizerunek szkoły sami tuszują prawdę o problemach wychowawczych. Gdyby reagowali natyczmiast, zgłaszając sprawę odpowiednim organom zapobiegliby gorszym problemom.
13: Doświadczona z IP: 79.187.175.* (2011-11-01 20:58)
Mam duże wykształcenie : prawo i anglistykę. Czy nauczyciele są nieprzygotowani czy prawnicy do pracy? Problemem jest dopuszczenie do zawodu. Obecnie wykonuję bardziej zawód prawnika i tłumacza. Moim zdaniem mianowanie powinno być zniesione a w miejsce jego powinna być umowa o pracę.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.