Sterowane ceny usług, ograniczanie napływu nowych specjalistów i za mała konkurencja – to największe grzechy korporacji według UOKiK. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumenta analizował samorządy zawodowe architektów, notariuszy i inzynierów budowalnych.
Publikacja: 21 kwietnia 2010, 03:00 Aktualizacja: 21 kwietnia 2010, 09:51
Efektem tych ograniczeń jest to, że tych specjalistów – zarówno inżynierów, jak i architektów – wciąż jest za mało, a więc ich usługi są nadal bardzo drogie. Za prosty projekt domu jednorodzinnego płaci się wciąż blisko 10 tysięcy złotych. Podobnie wysokie stawki są za usługi notariuszy. Co prawda trzy lata temu Ministerstwo Sprawiedliwości obniżyło stawki, ale nadal nie należą one do najniższych. Sam wniosek o wpis w księdze wieczystej kosztuje 200 zł. Zaś od transakcji powyżej 60 tysięcy złotych możemy zapłacić nawet tysiąc złotych. – Nie my blokujemy dostęp do zawodu – przekonuje Sławomir Żak, szef Izby Architektów Rzeczpospolitej Polskiej. – W ciągu ostatnich siedmiu lat liczba architektów wzrosła o 40 proc. Chcemy też jeszcze bardziej otworzyć zawód i do pracy dopuścić młodych architektów po 3-letnich studiach – przekonuje.
Podobny wzrost zanotowano u notariuszy. Jednak nadal jest ich za mało. Jeden przypada na 20 tys. Polaków. We Francji jeden notariusz przypada na 7,5 tys., w Niemczech na 8, 3 tys. obywateli. – W Polsce korporacje zawodowe bronią swoich członków, a nie będą się przejmować losem klientów. I będą kontrolować, żeby podaż zawsze była mniejsza niż popyt – mówi Paweł Dobrowolski, ekspert z Instytutu Sobieskiego.
8948 tylu architektów jest obecnie w Polsce. W roku 2001 było ich o 40 proc. mniej
61 580 tylu inżynierów budowlanych jest obecnie w Polsce. W roku 2001 było ich o 17 proc. mniej
3700 tylu notariuszy jest obecnie w Polsce. W roku 2001 było ich o 60 proc. mniej
1: Maria z IP: 79.186.102.* (2010-04-21 09:17)
Architekci powiatowi pracują w starostwie i robią prywatnie projekty które potem zatwierdzają . Polska bałaganem stoi.
2: rodzic z IP: 62.87.254.* (2010-04-21 11:28)
niech Polak nostryfikuje dyplom np. z medycyny??? takich w kraju nie potrzeba, biednych i głupich ze wschodu do betoniarki.Bez ubezpieczenia nie płacą podatków ... to ta siła,która napędza koniunkturę.Małolaty zaś wieza w cuda i w tygrysa europy.???
3: Mich z IP: 85.221.165.* (2010-04-21 11:34)
O!!! jaka wielka kasa te 10 tys.zł dla architekta za domek. Tylko nikt nie napisze, że połowa kaski idzie do branżystów w tym konstruktora, proj. instalacji, strażaka. A projektu szybciej nie zrobisz niż 2-3 miesiace czyli wychodzi ok. 2 000 zl minus podatek od całych 10 kafli. Wiec wychodzi ok 1500zł na miesiac!!! Jeżeli masz jeszcze do opłacenia pracownie to zarobisz na tym z 1000. Uwierzcie mi to nie jest dużo jak na 5 lat bardzo ciężkich studiów + 3 lata praktyk. Ludzi wydają na chaty po kilka milionów, a nie mają kasy żeby zapłacić bezpośrednio architektowi?! Tylko kupują te pseudo dworki, pałacyki, bylejaką architekturę za 1500 zeta i czują, że zaoszczędzili - szok!!. Dla mnie jest to nie pojęte. Panią redaktor proszę najpierw o dogłębne sprawdzenie danych, a nie oczernianie naszego zawodu. Dobrze to zarabiają szefowie dużych pracowni, których w Poznaniu jest może z 20. Reszta zasuwa nieraz po 10-12h żeby zarobić te 2000 na rękę. Przy czym szef prawie zawsze nie chce zgodzić się na opłacanie ZUSu itp w tej kwocie tylko daje za najniższą krajową. Skończmy z mitem, że architekci są mega nadziani. PS. Ja właśnie myśle o dodatkowym zawodzie - DORADZCA INWESTYCYJNY - ten to zarabia - bez wiekszego wyksztalcenia - i to 8h gadając z klientem o cyferkach.
4: arch. Piotr Adamczewski - WOIA nr 0269 z IP: 83.20.138.* (2010-04-21 11:41)
Jestem architektem pracującym od 29 lat w zawodzie. Już głupszych argumentów nt praktyk korporacyjnych dot. moiego zawodu nie czytałem .
1. Izba pracuje wg ustawy o samorządzie zawodowym architektów i m.in. to ustawa nakazuje się zrzeszanie . Ustawę uchwala Sejm , a nie architekci dla siebie.
2. Zapisy w Kodeksie etyki są po to , by nie było zmowy cenowej. Sugestia , że pkt. 4.10. sugeruje istnienie zmów cenowych jest po prostu żenujący. Radzę prześledzić przetargi o zobaczyć jaki jest rozrzut ceny.
3. Państwo scedowało procedurę uzyskiwania uprawnień na Izbę nie po to , żeby tworzyć monopol Izby , ale aby to architekci weryfikowali swoich przyszłych kolegów. Ja sam uzyskałem prawo do wykonywania zawodu w zamierzchłych czasach , gdzie np można było uzyskac uprawnienia przez siedzenie biurko w biurko z kolegą będącym we władzy dać takie uprawnienia. Jakość projektanta zostawiam bez komentarza . Zainteresowanych mogę poinformować o takich przypadkach osobiście. Uprawnienie Izby do przeprowadzania egzaminów na uprawnienia nie wynika z widzimisię Izby , ale z ustawy. A poza tym ,chyba architekt egzaminujący architekta może najlepiej zweryfikowac kandydata .
4. Ale juz najbardziej żenującym jest argument , że aby zostać architektem należy studiować aż 5 lat i odbywac praktykę w zawodzie min. 3 lata. W związku z tym proponuję dać stomatologom ( nic do nich nie mam ) prawo wykoiywania operacji np szczękowych po 1 roku studiów i bez otwarcia praktyki zawodowej. Myślę , że nawet można by zastosować zniżki na pierwsze 10 osób do tych operacji , najlepiej dla pracowników UOKiK . Pewnie wyszłoby im to na zdrowie.
5. z 10 tysięcy za projekt 22 % to podatek VAT , 19 % z pozostałej części to podatek dochodowy , a resztę trzeba podzielić przynajmniej na 4 osoby projektujące. Łatwo policzyć ile zostaje dla jednej osoby. A gdzie wydruki , oprogramowanie komputerowe , doskonalenie zawodowe ? Chyba , że wrócimy do rapodografów - jeśli P. Redaktor wie o co chodzi.
Artykuł prymitywny , nie wchodzący wgłąb problemu, powtarzający prawnicze banały . Jeśli tak dalej będzie , obudzimy się wszyscy mieszkając w lepiankach. Wtedy nawet 300,- pln za projekt starczy . Każdy go sobie naskrobie na kartce A4 , jak kiedyś w XIX wieku bywało.
A co do architekótw na powiecie to akurat prawda , ale nie pod własnym nazwiskiem .
5: gość z IP: 83.28.200.* (2010-04-21 11:45)
Szkoda, że nie napisali, że we Francji nie ma możliwości negocjowania ceny usług z notariuszem (są sztywne), a państwo (tak PAŃSTWO) dopłaca notariuszom żeby otworzyli kancelarie na prowincji. Dlatego jedynym wyjściem dla zabezpieczenia obrotu (żeby nie rządziły u nas tak jak w stanach - gdzie nie na łacińskiego systemu notarialnego - ubezpieczalnie) jest upaństwowienie notariatu. Wtedy będzie jak przed 91 rokiem - notariusz = sędzia braku sporu. I wszyscy będą zadowoleni:) (i ciekawe czy wtedy rząd będzie pragnął otwarcia zawodu, czy też może będzie jak z sędziami i prokuratorami - kilka etatów rocznie.
6: Piotr - architekt z IP: 79.173.10.* (2010-04-21 11:48)
Uwaga, to jest tendencyjny i płytki artykuł. Autor obejrzał kilka słupków w jakimś raporcie i nagle stał się ekspertem w branży. Tytuł artykułu sugeruje iż będzie w nim jakaś szersza analiza rynku tych usług w np. w Europie. Taka rzetelna analiza ujawniłaby że architekci pracują za śmiesznie niskie stawki w porównaniu do ich kolegów z prawdziwej Europy. Te zapisy Izby Architektów na które tak oburza się UOKIK i autor są raczej próbą ochrony przed dampingiem cenowym konstruktorów i techników budowlanych którzy mają uprawnienia do projektowana w branży architektonicznej z czasów PRLu.
Jakość niestety kosztuje, a autorom proponuje zająć np cenami w pośrednictwie nieruchomości, tylko tym razem w szerszym - Europejskim kontekście (tylko do tego trzeba znać jakiś język obcy) Pozdrawiam
7: info z IP: 212.182.19.* (2010-04-21 14:16)
UPRAWNIENIA ARCHITEKTONICZNE DLA INŻYNIERÓW BUDOWNICTWA
http://www.konstruktorbudowlany.fora.pl/uprawnienia-certyfikaty,26/konstruktor-architekt-nie-dajmy-sie-zwariowac,1806.html
http://www.muratorplus.pl/biznes/wiesci-z-rynku/komu-jakie-uprawnienia_66729.html
Dziękuję gazecie prawnej za nieusuwanie tej ważnej dla inżynierów budowlanych informacji.
8: er z IP: 91.150.197.* (2010-04-21 14:35)
Pytanie jest równie aktualne jeśli chodzi o zawody radcy prawnego i adwokata. Szanse na wykonywanie zawodu prawnika są w tym kraju równie małe, jeżeli nie ma się sponsora, który utrzyma człowieka w trakcie aplikacji. Mało tego, ktoś kto pracuje najczęściej nie ma szans na zwolnienia na odbywanie zajęć. A jak sensowne są te zajęcia to zapytajcie tych, którzy na nie chodzą. Większość tych wykładów można ……
Co do praktyki to odbywa się ją u konkurencji, więc już z założenia musi być świetnie. Ponadto nie bierze się pod uwagę tego, że większość prawników ma już doświadczenie zawodowe znacznie większe niż absolwent aplikacji.
9: er z IP: 91.150.197.* (2010-04-21 14:35)
Do arch Piotr Adamczewski
Chybiona argumentacja. Sam nakaz zrzeszania się jest błędem, ale błędem w interesie wyłącznie zrzeszonych.
Zmowy cenowe tworzą się właśnie tam gdzie ludzie jednego zawodu mają okazję spotykać się ze sobą. Nie ma nic gorszego dla konkurencji niż stwarzanie takiej możliwości.
Sytuacja w której konkurent jest egzaminatorem jest kuriozalna same z siebie, nie wymaga to komentarza.
Trzeba się uczyć 8 lat, żeby zaprojektować prostą chałupinę jednorodzinną? Dawnie to samo robili technicy budowlanie i wszystkie domy stoją, żaden się nie zawalił.
10 tysięcy za projekt to chyba pomyłka. Cena ta była by dopuszczalna, gdyby na rynku działało tyle podmiotów, aby zapewnić prawdziwą konkurencję cenową. Domek zaprojektowany raz i jego projekt sprzedawany wielokrotnie nie jest wart nawet połowy tej ceny.
10: stach z IP: 91.84.152.* (2010-04-21 14:54)
zamieszczę linka wyjaśniającego jak kwestia uprawnień funkcjonuje w poszczególnych landach w Niemczech. Tekst jest po niemiecku ale z minimalną znajomością języka można wyłapać o co chodzi.
http://www.enev24.de/slow/bauvorlage.html
Członek izby inżynierów budownictwa ma prawo do projektowania architekrtury bez żadnych ograniczeń.
Ponadto np. w Berlinie (i innych landach) posiadając jedynie tytuł architekta, inżyniera budownictwa, technika budownictwa lub mistrza budowlanego (!) można bez żadnych uprawnień projektować:
1. Budynki mieszkalne z nie więcej niż 2 mieszkaniami
2. Budynki gospodarcze o powierzchni do 250m2 i wysokości ścian do 5m
3. Garaże do 100m2
4. Budynki pomocnicze (tymczasowe)
5. Proste zmiany do budynków
Na końcu jest też zapis, że powyższe prawa odnoszą się także do członków innych krajów UE.
Wniosek: polski inżynier budownictwa posiada większy zakres uprawnień w Niemczech niż Polsce !
W znacznej liczbie krajów UE uprawnienia nie istnieją i ich kwestię reguluje wolny rynek.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.