– Być może już w najbliższym tygodniu uda nam się zawrzeć porozumienie w sprawie wydłużenia okresu rozliczeniowego czasu pracy – cieszy się Ewa Mrok-Salamońska, kierownik działu personalnego w Volkswagen Motor Polska (VWMP).

W ten sposób firma może dołączyć do grona ponad 600 pracodawców, którzy od 22 sierpnia 2009 r. zawarli porozumienia ze związkami zawodowymi lub przedstawicielstwem pracowników w sprawie uelastycznienia czasu pracy. Dzięki temu firmy mogą wydłużać i proporcjonalnie skracać czas pracy w razie wzrostu lub spadku produkcji.

Najpierw negocjacje

Pracodawca ma prawo wydłużać okresy rozliczeniowe czasu pracy do 12 miesięcy, jeśli zmieni układ zbiorowy (poprzez protokoły dodatkowe). Procedura ta obejmuje m.in. rokowania ze wszystkimi związkami reprezentującymi pracowników i jest zazwyczaj długotrwała. Mimo to w 15 firmach udało się zmienić układy zbiorowe pracy.

Jeśli pracodawca nie jest objęty układem, może zawrzeć porozumienie z zakładowymi organizacjami, związkami lub – jeśli nie działają u niego związki – z przedstawicielstwem pracowników wyłanianym w trybie przyjętym w danej firmie. Także w tym przypadku pracodawca musi więc przekonać podwładnych do nowego rozwiązania.

– Zapewniliśmy pracowników, że firma będzie wypłacała wszystkie dodatki do wynagrodzenia. Ustaliliśmy też, że wydłużymy okres rozliczeniowy do 9, a nie 12 miesięcy, co dopuszcza ustawa antykryzysowa – tłumaczy Ewa Mrok-Salamońska.

Podkreśla, że negocjacje mogą trwać nawet kilka miesięcy, ale nie należy z góry zakładać, że porozumienie jest niemożliwe. W VWMP około 90 proc. pracowników należy do związku, a mimo to udało się przeprowadzić negocjacje w sprawie wydłużenia okresów rozliczeniowych. W ciągu ostatnich siedmiu miesięcy ze związkami dogadało się w tej sprawie 229 firm, a z przedstawicielami pracowników – 420 przedsiębiorstw.