Założenia do nowelizacji ustawy o służbie cywilnej zakładają, że członkom korpusu służby cywilnej za jedną godzinę pracy nadliczbowej w dni robocze będzie przysługiwać 1,25 godziny wypoczynku, a za godzinę nadliczbową w dni świąteczne – 1,5 godziny. Prawa do wolnego za pracę po godzinach w dni roboczes nie będą miały osoby zatrudnione na wyższych stanowiskach w służbie cywilnej, kierownicy urzędów oraz ich zastępcy.

– Projektodawca, przyznając członkom korpusu służby cywilnej jedynie czas wolny za nadgodziny, pozbawia ich prawa do wynagrodzenia – podkreśla Tomasz Ludwiński z Sekcji Krajowej Pracowników Skarbowych NSZZ Solidarność. Dodaje, że tym samym pracownicy administracji rządowej będą w gorszej sytuacji niż inne grupy pracownicze.

Obecnie członkowie korpusu służby cywilnej za pracę w nadgodzinach nie otrzymują ani dodatkowego wynagrodzenia, ani zwiększonego wymiaru czasu wolnego. Stanisław Trociuk, zastępca rzecznika praw obywatelskich, wskazuje, że takie rozwiązanie jest sprzeczne z Europejską Kartą Społeczną (EKS). Polska, ratyfikując ją ponad 10 lat temu, zobowiązała się bowiem do uznania prawa pracowników do zwiększonej stawki wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych, z zastrzeżeniem wyjątków w przypadkach szczególnych.

Stanisław Gawłowski, sekretarz stanu w Ministerstwie Środowiska, przyznaje, że dodatkowy czas wolny z pewnością nie stanowi odpowiednika zwiększonej stawki wynagrodzenia. Wskazuje jednak, że skoro EKS dopuszcza wyjątki, to w służbie cywilnej za pracę w nadgodzinach w dni robocze nie powinna przysługiwać rekompensata. Jego zdaniem jest nią stabilność zatrudnienie i zwiększona ochrona ze strony państwa, a w przypadku urzędników służby cywilnej dodatek służby cywilnej i dodatkowy urlop wypoczynkowy.

Z kolei Ministerstwo Finansów postuluje, aby czas wolny przysługiwał tylko za pracę w nadgodzinach wykonywaną na polecenie przełożonego.