Konfederacja Pracodawców Polskich (KPP) chce złożyć do Trybunału Konstytucyjnego wniosek w sprawie emerytur pomostowych. Przedsiębiorcy nie chcą płacić dodatkowych składek do Funduszu Emerytur Pomostowych (FEP) za osoby, które nigdy nie będą mogły z nich skorzystać.

Składka bez emerytury

Ustawa z 19 grudnia 2008 r. o emeryturach pomostowych (Dz.U. nr 237, poz. 1656) wywołuje wiele emocji zarówno wśród pracowników, jak i pracodawców.

– Pracownicy mają wątpliwości, czy jeśli pracodawca będzie za nich opłacać składki, to czy w przyszłości faktycznie otrzymają z ZUS emerytury pomostowe – mówi Roman Gorczyca, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Pracowników Zakładów Przeróbki Mechanicznej Węgla w Polsce.

Niewielu uprawnionych wie, że o prawie do emerytury pomostowej będzie decydować data rozpoczęcia pracy. Jeśli pracownik został zatrudniony w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze po wejściu w życie reformy systemu emerytalnego (1 stycznia 1999 r.), to nie będzie mógł na nią przejść. Z takiej możliwości nie będą mogły skorzystać także osoby zatrudnione na część etatu. Violetta Koziobrodzka, zastępca kierownika Działu Kadr i Szkolenia Zawodowego Kopalni Węgla Brunatnego Turów, zwraca uwagę, że pracownicy będą mogli przejść na emeryturę pomostową tylko wówczas, kiedy wykonywali swoją pracę w pełnym wymiarze czasu pracy. Według Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej (MIPS), składki muszą być płacone jednak za wszystkich pracowników, także za tych zatrudnionych na pół etatu.

– Pracownicy mogą czuć się oszukiwani, jeśli w przyszłości nie otrzymają emerytury pomostowej, chociaż pracodawca opłacał za nich składki. Będą liczyć na coś, czego nigdy nie dostaną – denerwuje się Mieczysław Jurek, przewodniczący Regionu Pomorza Zachodniego NSZZ Solidarność.