zaloguj się do e-DGP
statystyki

Szpitale dla pieniędzy z NFZ niepotrzebnie zatrzymują pacjentów

skomentuj

Pacjenci, którzy przechodzą proste, kilkugodzinne zabiegi i badania lekarskie, niepotrzebnie są zatrzymywani w szpitalach na kilka dni.

Publikacja: 15 kwietnia 2010, 09:41 Aktualizacja: 15 kwietnia 2010, 10:04

Powód – za zabiegi wykonane w szpitalu NFZ płaci kilkakrotnie więcej niż za takie same, ale przeprowadzone w warunkach ambulatoryjnych. Eksperci od rynku zdrowia szacują, że nawet 25 proc. hospitalizacji może być niepotrzebne.

Matka jednego z naszych czytelników przeszła radioterapię. Lekarze zatrzymali ją na półtora miesiąca w szpitalu. Kobieta jest przekonana, że niepotrzebnie. Czuła się dość dobrze, by dojeżdżać na zabiegi. Jej stan zdrowia nie wymagał dodatkowych interwencji lekarskich. Nasz kolejny rozmówca miał zbadać słuch swojemu dziecku. Badanie trwa około godziny. Powinno być przeprowadzone podczas snu. Niemowlę budziło się jednak. Rozwiązaniem byłoby badanie nocne. Jednak wtedy dziecko musiałoby na trzy dni zostać w szpitalu. – Inaczej NFZ nie zwróci nam pieniędzy – usłyszeli od lekarzy rodzice niemowlęcia.

Podobne przykłady podają urzędnicy. – Jeden ze świadczeniodawców u 51 pacjentów wykazał usunięcie znamion skórnych – opowiada Małgorzata Koszur, rzeczniczka prasowa Zachodniopomorskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ. Oczywiście wszystkich pacjentów hospitalizowano, choć nie było medycznego uzasadnienia. Wiadomo jednak dlaczego. Za usunięcie znamion u pacjentów zatrzymanych w szpitalu fundusz zapłacił 75,3 tys. zł. Gdyby te zabiegi wykonano w trybie dziennym, zapłaciłby 5,1 tys. zł.

To jest właśnie powód, dla którego pacjenci, zamiast po badaniu wyjść do domu, zostają w szpitalu. – To bardzo poważne zjawisko – przyznaje Rafał Janiszewski z kancelarii doradczej, która zajmuje się audytem kilkudziesięciu szpitali w Polsce. – Można szacować, że dotyczy 25 proc. sprawdzanych przez nas jednostek – dodaje. Jego zdaniem chęć zarobienia dodatkowych pieniędzy jest dla wielu szpitali kusząca, zwłaszcza wtedy, gdy od przychodów z NFZ uzależnione są zarobki lekarzy.

Finanse to jednak niejedyny powód, dla którego pacjenci leżą niepotrzebnie na oddziałach. Winny jest również utrudniony dostęp do usług medycznych. – Na tomografię można czekać kilka miesięcy, ale w szpitalu zostanie zrobiona w kilka dni – mówi Janiszewski.

Ekspert od rynku zdrowia Adam Kozierkiewicz uważa, że te nadużycia są trudne do wyeliminowania. – Lekarz dość łatwo udowodni, że hospitalizacja jest niezbędna – mówi. Problem mogłyby rozwiązać szczegółowe kontrole. Takie, jakie przeprowadzają na przykład ubezpieczyciele amerykańscy. W Polsce to jednak – zdaniem eksperta – niemożliwe. – Trzeba by rozbudować administrację NFZ, a to kosztowna decyzja – uważa.

Komentarze: 13

  • 1: adam z IP: 87.207.97.* (2010-04-15 15:00)

    Nie kontrole tylko płacenie za usługi zgodnie z kosztami jakie szpitale ponoszą a nie według jakichś wydumanych przez urzędasów przeliczników.

  • 2: pacjent z IP: 79.162.166.* (2010-04-15 15:00)

    Brednie jakieś. Po zaawansowanej przepuklinie chciano mnie wypisać ze szpitala NFZ dzień po operacji. Stanąłem okoniem to wypisano mnie 2 dni po operacji.

  • 3: qaz z IP: 212.160.172.* (2010-04-15 16:17)

    Jeżeli to ma być nadużyciem ze strony szpitali to chyba tym bardziej nadużyciem ze strony NFZ jest płacenie tylko za jedną procedurę niezależnie od liczby wykonanych (mimo, iż wszystkie były niezbędne).

  • 4: singollo z IP: 78.8.147.* (2010-04-15 16:38)

    Po cholerę kontrole? Przecież wykonany zabieg kosztuje tyle samo, niezależnie, czy pacjent po nim wyjdzie do domu czy wróci na salę szpitalną. NFZ powinien oddzielnie płacić za dobę szpitalną (pobyt w szpitalu), a oddzielnie za zabiegi wykonane w tym czasie.

  • 5: wika z IP: 83.26.175.* (2010-04-15 18:30)

    Sama chętnie zapłacę za pobyt w szpitalu.Dajcie mi szansę.

  • 6: tymol z IP: 83.17.112.* (2010-04-15 18:44)

    jestem lekarzem:wygląda to tak wielokrotnie chory musi pozostać w szpitalu określoną ilość dni ba dopiero wtedy fundusz zapłaci ale bywa i tak ze za leczenie chorego w stanie ciężkiego zagrozenia życia fundusz nie zapłaci bo było to przyjęcie planowe tj.przekazanie z innego szpitala.SYSTEM JEST CHORY,

  • 7: damian z IP: 85.193.208.* (2010-04-15 19:02)

    Witam .Potwierdzam tak właśnie jest. Leżałem w szpitalu TYDZIEN!!! w ciagu tego tygodnia mialem 5 badan. Co najgorsze te badania mozna bylo wykonac w 2 godziny. Żenujące to ale tak działa nasza służba zdarowia :(

  • 8: mj z IP: 213.17.239.* (2010-04-15 22:02)

    NFZ jest monopolistą i dopóki to się nie zmieni, to nie ma co liczyć na zmianę funcjonowania służby zdrowia.

  • 9: bolek z IP: 83.18.87.* (2010-04-16 00:31)

    Jak to niepotrzebnie zatrzymują? Przeciez szpital musi zarabiać i przynosić zyski. Jeśli opłaca mu się praktyka przedłużania pobytu chorego to co w tym nadzwyczajnego? Jeśli sposób finansowania ochrony zdrowia i wycena swiadczeń jest idiotyczna to czemu się dziwic szpitalom.

  • 10: marcin k z IP: 194.154.219.* (2010-04-16 14:14)

    teraz szpitale zatrzymują, żeby dostać kasę jak za pobyt w szpitalul (zamiast za leczenie ambulatoryjne). Jak będzie opłata za każdą usługę, to ludzie będa wychodzili bez żołądków, bo tylko wykonanie "procedury" bedzie sie opłacać. Nie mówiąc o tym, że będą leżeć po 2 tygodnie (tak było jeszcze kilka lat temu w Niemczech), bo za każdy dzień szpital skasuje.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter