zaloguj się do e-DGP

ZUS w tym roku nie będzie się już zadłużał

skomentuj

Z najnowszych danych ZUS wynika, że sytuacja finansowa Funduszu Ubezpieczeń Społecznych jest dobra. Wpływy ze składek mogą być nawet wyższe, niż zakładano.

Maleje liczba emerytów

Lepsza, niż zakładano, kondycja ZUS wynika też z malejącej liczby osób otrzymujących świadczenia. ZUS przyjął, że w 2010 roku będzie je pobierać średnio 7,4 mln osób, tj. o 1,2 proc. mniej niż w 2009 roku. Ten spadek wynika głównie z wygaszania przywilejów emerytalnych. Potwierdzają go ostatnie dane ZUS. W listopadzie 2009 roku emerytury z ZUS pobierało 5,006 mln osób. W lutym – 5,001 mln. Choć spadek jest niewielki, wiele znaczy. Zdarzył się po raz pierwszy od 1990 roku. W dodatku dochodzi do niego w momencie, w którym na emeryturę zaczęły odchodzić osoby urodzone w powojennym wyżu demograficznym.

Rośnie dziura

ZUS przyjął bardzo konserwatywny plan wpływów i wydatków FUS nauczony negatywnymi doświadczeniami sprzed roku. Bo przygotowany na 2009 rok plan finansowy okazał się nierealny. Optymistyczne założenia boleśnie zweryfikował kryzys.

Dlatego pod koniec ubiegłego roku ZUS musiał szukać pieniędzy na wypłatę świadczeń, m.in. emerytur. W tym celu pożyczył z budżetu 5,5 mld zł. Zaciągnął też kredyty w bankach. Pierwszej pożyczki jeszcze nie spłacił. Bankom wciąż jest winny 1,6 mld zł.

Ale tegoroczne optymistyczne dane nie oznaczają, że sytuacja FUS jest dobra. W 2010 roku jego wydatki będą wyższe o 68,6 mld zł od wpływów ze składek. Brakujące pieniądze FUS otrzyma m.in. z budżetu jako refundację części naszych składek emerytalnych, które wpłacił do OFE, z dotacji, kredytu bankowego czy po zagospodarowaniu pieniędzy z Funduszu Rezerwy Demograficznej.

W kolejnych latach sytuacja finansowa FUS nadal będzie zła. Z najnowszej prognozy jego wpływów i wydatków wynika, że będzie potrzebował coraz większych dotacji, aby wypłacać świadczenia. Deficyt FUS wyniesie w latach 2011 – 2015 co najmniej 303 mld zł. W najgorszym scenariuszu – 417 mld zł. Z prognozy na lata 2009 – 2013 wynikało, że sięgnie od 216 do 334 mld zł.

Komentarze: 7

  • 1: Jasne. Chorym pozabierali renty, emerytom zrobili z IP: 213.172.175.* (2010-04-15 08:12)

    głodowe emerytury, chorym niesłusznie wycofują zwolnienia lekarskie, lekarze orzecznicy wszystkim wciskają kit, że chory nagle cudownie ozdrowiał, lekarze orzecznicy wpędzają chorych w jeszcze większe choroby i cierpienie,itd,itd... Noooo, to teraz się cieszą że mają większe wpływy i będą mogli sobie dawać większe pensje i nagrody. A ty, przeciętny Polaku tyraj do śmierci, oddawaj składki i umieraj, jak przyjdzie czas pójścia na emeryturę. Skandal! Skandal!!Skandal!!!
    I z czego tu się cieszyć?

  • 2: Polka z IP: 80.55.246.* (2010-04-15 09:51)

    Obłudny artykuł - bo oparty na krzywdzie ludzkiej. Zapędzić do pracy ludzi z bardzo długim stażem pracy, którym bez łaski należy się emerytura. Tak rządzić to każdy potrafi. Zabierać najbardziej pokrzywdzonym - aby grupy uprzywilejowane miały wszystko. KObiety z rocznika 1953 z krótszym stażem pracy - są już na emeryturach i pracują nadal (dwa żródła utrzymania) - tym z roczników 1954 + - dołożono 5 lat pracy mimo że i tak już w tym kraju dłużej odprowadzają skłądki. A młodzi??? - oni nie mają pracy - bo emeryci blokują im miejsca. I gdzie można dopatrywać się tu sukcesu?? - to raczej skandal i łamanie prawa.

  • 3: wykwintny przedemeryt z IP: 217.28.152.* (2010-04-15 14:10)

    obłudna polityka ZUS-u doprowadzi ludzi pracy do kresu wytrzymalości i zaczną kombinować,a pożyczki dla ZUS-u będą napływały z Brukseli i Izraela.

  • 4: Zadowolona z IP: 83.21.117.* (2010-04-15 15:50)

    No proszę i mamy cud...okradziono ludzi z wcześniejszych emerytur starym EMERYTOM utrudniono dostęp do leczenia-ludzie umierają w zastraszającym tempie. A ZUS czuje się lepiej i politycy parlamentarzyści też taki raj stworzyli własnym dzieciom i wnukom POGRATULOWAC dobrego samopoczucia!!!

  • 5: leszek z IP: 213.25.173.* (2010-04-16 08:27)

    Powiedzcie mi jak to jest możliwe.Złożyłem wniosek o wcześniejszą emeryturę . Jednym z warunków jest to że należy się zwolnić.Nie zrobiłem tego poniważ bałem się , że ZUS może mi nie uznać jakiegoś okresu pracy w warunkach szkodliwych. I tak się oczywiście stało mimo tego ,że zakład pracy pisemnie potwierdził ,że pracowałem w tych warunkach. Sąd okręgowy stwierdził ,że ponieważ się nie zwolniłem to nie widzi potrzeby by rozpatrywać zakwestionowany przez ZUS pewien okres pracy w warunkach szkodliwych. Gdybym się zwolnił to byłbym bez pracy i bez środków do życia i bez możliwości udowodnienia , że pracowałem w warunkach szkodliwych.Co ja mam teraz zrobić a zakład naciska.

  • 6: MĄDRY z IP: 217.28.152.* (2010-04-16 12:34)

    zaskarżyć do europ.trybunału praw człowieka.Pewna wygrana.

  • 7: MĄDRY z IP: 217.28.152.* (2010-04-16 12:34)

    zaskarżyć do europ.trybunału praw człowieka.Pewna wygrana.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter