– Od kiedy zmieniły się zasady zatrudniania na czas określony, dwa razy zastanawiam się, zanim podejmę decyzję o zatrudnieniu pracownika. Może się okazać, że zamiast na trzy lata zatrudniłem kogoś na stałe – mówi Janusz Woś, właściciel firmy Amisto z Łodzi.

Winne temu są niejasne przepisy ustawy antykryzysowej, które weszły w życie w sierpniu 2009 r. Przewidują, że do końca 2011 r. firmy mogą zatrudniać pracowników na podstawie umów na czas określony przez maksymalnie dwa lata. Nie precyzują jednak, co stanie się w sytuacji, gdy przedsiębiorca zawrze z pracownikiem umowę np. na 2,5 roku.

– Jeśli firma zawrze umowę terminową na czas dłuższy niż 24 miesiące, już w dniu jej zawarcia jest ona z mocy prawa umową na czas nieokreślony – twierdzi Bartłomiej Raczkowski, adwokat z kancelarii Bartłomiej Raczkowski Kancelaria Prawa Pracy.

Jednak zdaniem części prawników umowa terminowa zawarta na okres dłuższy niż 24 miesiące przekształci się w umowę stałą dopiero po upływie wspomnianych dwóch lat. Zdaniem prof. Krzysztofa Rączki, dziekana Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, również taka interpretacja ustawy antykryzysowej jest możliwa. Przepisy te są nieprecyzyjne.