Znajdujący się w konsultacjach społecznych projekt ustawy o wspieraniu rodziny i systemie opieki zastępczej nad dzieckiem zakłada m.in. nowy podział kompetencji w zakresie organizowania i finansowania opieki zastępczej nad dzieckiem. Mają się nimi podzielić powiaty i gminy. Obecnie te zadania wykonują wyłącznie powiaty.

Propozycja rządu przewiduje, że rodziny zastępcze spokrewnione z dzieckiem przejdą pod nadzór gmin. Na ten cel gminy mają otrzymać, kosztem powiatów, więcej pieniędzy z podatków. Chodzi o 726 mln zł. Z takim podziałem kompetencji nie zgadza się Związek Powiatów Polskich, który przedstawił swoje stanowisko podczas obrad komisji wspólnej rządu i samorządu.

– Propozycja rządu spowoduje rozproszenie jednolitego obecnie systemu organizacji opieki zastępczej, którą realizuje powiat – mówi Marek Wójcik, dyrektor Związku Powiatów Polskich.

Dodaje, że może to blokować powstawanie rodzin zastępczych zawodowych, które często lepiej sprawują funkcję niż rodziny zastępcze spokrewnione. W nich często, mimo decyzji sądu, dziecko nie jest odseparowane od rodziców biologicznych.

Takiego podziału kompetencji broni jednak resort pracy, który wskazuje, że na etapie konsultowania założeń do projektu ustawy powiaty nie zgłaszały uwag.

– Za oddaniem gminom rodzin zastępczych spokrewnionych przemawia fakt, że ich funkcję najczęściej pełnią dziadkowie dzieci, a pracownikom socjalnym z gminnych ośrodków pomocy społecznej jest dobrze znana sytuacja tych rodzin – uważa Magdalena Arczewska z Uniwersytetu Warszawskiego.

Dodaje, że gminy, które jednocześnie będą miały obowiązek pracy z biologicznymi rodzicami, będą mogły lepiej kontrolować konieczność przebywania dziecka w rodzinie zastępczej.