Według GUS prawie co czwarta młoda osoba, która ma nie więcej niż 25 lat ma problem ze znalezieniem pracy. Absolwenci szkół zawodowych, techników, liceów czy studiów mogą zarejestrować się w urzędzie pracy jako bezrobotni. Z racji zbyt młodego wieku zwykle nie spełniają warunków do ubiegania się o zasiłek. Mają bowiem zbyt krótki staż pracy. Żeby otrzymać zasiłek, musieliby pracować w okresie 18 miesięcy poprzedzających dzień zarejestrowania, łącznie przez co najmniej rok. W tym czasie muszą zarabiać kwotę odpowiadającą co najmniej miesięcznej płacy minimalnej. Ponadto pracodawca musiał od niej odprowadzać składkę na Fundusz Pracy.

Jak przekonuje Krzysztof Olszewski, kierownik działu usług rynku pracy z powiatowego urzędu pracy (PUP), młodzi absolwenci bez pracy, mimo że nie dostaną zasiłku, powinni jednak zarejestrować się jako bezrobotni.

– Już w styczniu nasi doradcy zawodowi spotykali się w szkołach z uczniami, którzy za kilka miesięcy skończą edukację i informują ich o możliwościach przekwalifikowania się i zdobycia nowych umiejętności za pośrednictwem urzędu pracy – mówi Krzysztof Olszewski.

Urzędy pracy często kierują takie osoby na staże, które trwają do 12 miesięcy. Bezrobotni praktykują w urzędach, na przykład skarbowych czy firmach budowlanych. W trakcie praktyki młodzi zdobywają często pierwsze doświadczenia zawodowe.

– Później jest im łatwiej znaleźć pracę, np. w firmie, gdzie odbywali staż albo u innego przedsiębiorcy – mówi Maria Żebrowska z PUP w Przemyślu.

Drugą, oprócz staży, popularną formą aktywizacji młodych bezrobotnych są szkolenia (np. z obsługi koparek czy samochodów ciężarowych). Dyrektorzy urzędów pracy coraz częściej oferują im nawet drogie szkolenia (tzw. indywidualne), bo po ich ukończeniu z reguły ich uczestnicy znajdują pracę.