Firmy, które wysyłają pracowników na zewnętrzne szkolenia, nie będą musiały do nich dopłacać. Obecnie Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP) wymaga od nich wniesienia wkładu własnego. Nowe zasady będą obowiązywać już w przyszłym tygodniu, po wejściu w życie nowelizacji rozporządzenia w tej sprawie. Dzięki temu więcej pracowników małych firm skorzysta ze szkoleń.

Bezpłatne doradztwo

W przyszłym tygodniu PARP ogłosi konkurs na realizację tzw. zamkniętych projektów szkoleniowo-doradczych, czyli organizowanych na potrzeby konkretnego pracodawcy. Będzie on się odbywać według nowych zasad. Nowością w tym konkursie będzie objęcie tzw. pomocą de minimis wsparcia doradczego dotyczącego podnoszenia kwalifikacji pracowników. Przedsiębiorcy będą mogli skorzystać z niego, nie ponosząc kosztów własnych.

Zdaniem ekspertów zachęci to więcej przedsiębiorstw do realizacji ciekawych projektów z zakresu rozwoju zasobów ludzkich (np. szkolenia z zakresu umiejętności kontaktów interpersonalnych).

– Szkolenia wsparte doradztwem są bardziej efektywne i przynoszą wymierne korzyści firmie – podkreśla Joanna Hejft-Wolska, menedżer w zespole dotacji i ulg inwestycyjnych Deloitte.

Z powodu spowolnienia gospodarczego część firm, licząc na oszczędności, ograniczała wydatki na rozwój pracowników.

W konkursie dotyczącym projektów zamkniętych nie zmienią się natomiast zasady udzielania przedsiębiorcom pomocy publicznej na szkolenia. Nadal ci, którzy zdecydują się na przygotowanie dla swoich pracowników projektu szkoleń zamkniętych, będą musieli wnieść wkład własny w gotówce albo w postaci wynagrodzeń pracowników szkolących się w czasie pracy.