Samorządy od dziewięciu lat mają obowiązek zapewniania średnich płac nauczycielom. Dopiero ostatnia nowelizacja Kary Nauczyciela nałożyła na regionalne izby obrachunkowe (RIO) obowiązek kontroli gmin w tym zakresie. Samorządy do 17 lutego przesyłały m.in. do RIO sprawozdanie z wysokości średnich wynagrodzeń nauczycieli za 2009 rok. RIO na jego podstawie ma dokonywać weryfikacji oraz doraźnej i planowanej co cztery lata kontroli. Krajowa Rada Izb Obrachunkowych uznała, że ograniczy się tylko do tej ostatniej.

– Jeśli nauczyciele lub związki będą nas informować o nieprawidłowościach, będziemy to sprawdzać dopiero przy kontroli kompleksowej przeprowadzanej co cztery lata – potwierdza Alina Smagała, zastępca prezesa RIO w Lublinie.

Dodaje, że RIO ograniczy się jedynie do sprawdzenia, czy kwoty zawarte w sprawozdaniu zgadzają się z tymi, które gmina przekazała na pensje nauczycielom.

Na taki sposób przeprowadzania kontroli nie zgadzają się związki zawodowe.

– Kontrola powinna być przeprowadza za każdym razem po powiadomieniu RIO o nieprawidłowościach – mówi Andrzej Antolak z Sekcji Krajowej Oświaty i Wychowania NSZZ Solidarność.

Jego zdaniem, samo sprawdzenie kwot będzie kontrolą nierzetelną. Takie działanie może powodować, że nauczyciele będą mogli domagać się prawidłowego wyliczenia ich pensji dopiero, gdy odwołają się do sądu pracy.

Alina Smagała działania RIO usprawiedliwia tym, że przepisy dotyczące zapewniania średnich płac pedagogom nie precyzują, jaki organ RIO ma powiadomić o nieprawidłowościach i w jaki sposób ma przeprowadzać kontrolę.