Jeśli z osobą powołaną w skład organu spółki zawarto umowę o pracę (co nie jest bezwzględnie konieczne), byt takiej umowy jest odrębny od członkostwa w organie. A zatem np. odwołanie członka zarządu przez zgromadzenie wspólników nie oznacza automatycznie rozwiązania bądź wypowiedzenia umowy o pracę. Umowa ta może być natomiast rozwiązana według zasad wynikających z kodeksu pracy – przy czym należy dokładnie przestrzegać reguł prawidłowej reprezentacji.

Jeżeli trwa stosunek członkostwa pracownika w zarządzie spółki, obowiązuje wobec niego szczególna reprezentacja pracodawcy. W umowach z członkiem zarządu spółkę reprezentuje rada nadzorcza – o ile została ona ustanowiona – bądź specjalny pełnomocnik, powołany uchwałą zgromadzenia wspólników. Oznacza to, że dokonanie wypowiedzenia zgodnie ze zwykłymi zasadami reprezentacji spółki będzie nieskuteczne. Podobnie nie można moim zdaniem uznać za ważne złożenia oświadczenia w tym względzie przez samych wspólników, nawet działających jako zgromadzenie. Takie błędy pojawiają się często w spółkach z udziałem zagranicznym.

Inaczej jest, jeśli członek zarządu zostanie najpierw odwołany ze składu tego organu. Z chwilą odwołania staje się on normalnym pracownikiem spółki, zatem stosuje się wobec niego zwykłe zasady reprezentacji. Oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę może wówczas podpisać prezes zarządu spółki lub inna osoba upoważniona do jej reprezentacji.

Dla uniknięcia ewentualnych wątpliwości i ułatwienia uzasadnienia wypowiedzenia warto w umowie o pracę zawieranej z członkiem zarządu wskazać jego odwołanie jako powód uzasadniający rozwiązanie umowy o pracę.

Analogiczne zasady reprezentacji będą obowiązywały przy zawieraniu umowy o pracę – reprezentacja spółki różnić się będzie zależnie od tego, czy umowa będzie podpisywana z kandydatem do zarządu, czy też z osobą już do niego powołaną.

Krzysztof Bramorski, radca prawny, partner zarządzający Kancelarii BSO Prawo & Podatki