Szpitale muszą upominać się wsądzie o pieniądze za świadczenia, których udzielają pacjentom, mimo że wyczerpały limity określone w kontrakcie. Pierwszy w tym roku proces szpitala przeciwko NFZ rozpocznie się w kwietniu. Będzie dotyczył ubiegłorocznych nadwykonań. Placówka domaga się ponad 1,8 mln zł.
Przedstawiciele wojewódzkich oddziałów Funduszu podkreślają, że niezapłacenie nadwykonań wynika z braku dodatkowych pieniędzy.
– Ewentualne decyzje dotyczące rozliczenia nadwykonań za 2009 rok są możliwe jedynie w przypadku uzyskania zwiększenia planu finansowego oddziału w ciągu roku – mówi Karol Ługowski, rzecznik lubelskiego NFZ.
Tam jednak, gdzie jest to możliwe, Fundusz przynajmniej częściowo i stopniowo płaci za nadwykonania (w 2009 roku i na początku tego). W województwie lubuskim NFZ uregulował zaległości za wszystkie nadwykonania dotyczące ratowania życia oraz nielimitowane, czyli np. porody i leczenie noworodków. Zapłacił też za wykonanie wszystkich dializ oraz kosztochłonnych badań, takich jak np. rezonans czy tomografia. Podobnie zrobiono w województwie pomorskim oraz śląskim.
Szacuje się, że w całym kraju placówki ochrony zdrowia wykonały w ubiegłym roku ponadlimitowe świadczenia na łączną kwotę 2,7 mld zł. Dzięki zmianom w planie finansowym NFZ, w ubiegłym roku przekazał on na ich zapłatę do swoich oddziałów ponad 1,6 mld zł. Na pokrycie pozostałych niestety pieniędzy już nie ma. Mimo że minął już I kwartał roku, Fundusz ani razu nie zmienił planu finansowego (w ubiegłych latach było ich co najmniej kilka w ciągu roku).
W najbliższym czasie oddziały NFZ będą rozliczać się z tego, jak wydały w ubiegłym roku pieniądze na świadczenia. Jeżeli okaże się, że nie wydały wszystkiego (bo np. niektórych usług szpitale wykonały mniej, niż było to zapisane w umowie z NFZ), to szpitale liczą, że ewentualna nadwyżka pozwoli na pokrycie właśnie ubiegłorocznych nadwykonań.
54,1 mld zł przeznaczy w tym roku NFZ na świadczenia zdrowotne
1: Pacjent z IP: 79.186.96.* (2010-04-06 06:58)
Szpitalom w bogatych Niemczech zawsze brakuje pieniędzy. Czy jest jakiś procent czy kwota która zadowalałaby służbę zdrowia.Mnie się wydaje ,że jest to worek bez dna.
2: aga z IP: 82.210.176.* (2010-04-06 07:34)
Niech zmienia konstytucje, w której napiszą , że do darmowego leczenia ma prawo 500 tys. obywateli a pozostali ponad limit nie mają prawa. Jak można ustalać limit na choroby. Czyżby NFZ stawiał sie ponad Bogiem. Gratuluję politykom za takie rozumowanie
3: LAWYER z IP: 109.243.203.* (2010-04-06 08:43)
DORADZTWO PRAWNE TEL.KOM 791 744 658 FULL SERVICE ZAPRASZAMY
4: ADA z IP: 156.17.203.* (2010-04-06 12:15)
Jak w szpitalu ma nie brakować pieniedzy , jak wszyscy lekarze prowadzący praktyki prywatne wykonuja zabiegi swoim pacientom na pństwowym sprzęcie nic za to nie płacąc. Mój ojciec jest takim prywatnym pacjentem leczonym na państwowym sprzęcie. I jeszcze grupa osób, które sa leczone choc nie maja do tego prawa bo w życiu nie zapłaciły żadnej składki zdrowotnej.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.