Pracownik mobbingowany w pracy może dochodzić od pracodawcy odpowiedniej sumy tytułem pieniężnego zadośćuczynienia za doznaną krzywdę, a gdy z tego powodu rozwiązał umowę o pracę, stosownego odszkodowania.
Publikacja: 30 marca 2010, 03:00 Aktualizacja: 30 marca 2010, 08:47
Mobbing stanowi niedozwolone działania lub zachowania w środowisku pracy, które dotyczą lub są skierowane przeciwko pracownikowi i polegają na jego nękaniu lub zastraszaniu. Dlatego kodeks pracy otacza ochroną prawną ofiary mobbingu, przyznając im z tego tytułu prawo do finansowej rekompensaty, a na pracodawców nakłada obowiązek przeciwdziałania temu zjawisku.
Przykład 1
Pracodawca powinien zareagować
Dyrektor oddziału szykanuje jedną z młodszych pracownic, której jest bezpośrednim przełożonym. Przydziela jej znacznie częściej niż innym pracownikom pracę na drugiej zmianie, mimo że ma ona najmniej dogodną sytuację, gdyż jest matką samotnie wychowującą dziecko. Dyrektor systematycznie wzywa ją do biura, aby wyrazić o niej swoje niezadowolenie i zagrozić utratą pracy, a także często krytykuje i obcesowo odnosi się do niej przy klientach. W dni wolne od pracy przełożony nęka pracownicę telefonami z różnymi uwagami i pretensjami. Działań mobbingowych nie musi się dopuścić wyłącznie pracodawca, ale także bezpośredni przełożeni czy współpracownicy. Jednak odpowiedzialność z tego tytułu ponosi pracodawca, który odpowiada zarówno za własne działania, jak i za niewywiązanie się z obowiązku przeciwdziałania mobbingowi w pracy. Dlatego też w opisanej sytuacji pracodawca powinien zareagować na zachowanie dyrektora oddziału, który szykanuje swojego podwładnego, gdyż tolerowanie tego typu działań lub ich niedostrzeganie może powodować dla niego konsekwencje prawne z tytułu mobbingu mimo że bezpośrednio w tym nie uczestniczy.
To jest tylko część artykułu, zobacz pełną treść w e-wydaniu Dziennika Gazety Prawnej: Jak rozpoznać mobbing w firmie.
W pełnej wersji artykułu znajdziesz odpowiedzi na pytania:
- Czym jest mobbing
- Jak długo musi trwać nękanie
- Co pracownik musi udowodnić
- Jaka jest rekompensata za mobbing
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: maczo z IP: 77.253.234.* (2010-03-30 11:31)
dlaczego kobiety przychodzą do pracy z dużym dekoltem?.
2: boję się ujawnić swoje nazwisko z IP: 80.54.72.* (2010-03-30 17:32)
nie chodzi o to jak ten mobbing rozpoznać ponieważ jest wiele publikacji na ten temat -- sztuką jest go udowodnić i postawić pracodawcę przed sądem gdy ma on znajomości w sądzie, prokuraturze, urzędzie pracy i bóg sam wie jeszcze gdzie -- o tym piszcie a nie o pierdołach
3: MERKURY z IP: 217.76.112.* (2010-03-30 18:52)
Mobbing i nepotyzm .
Zjawisko mobbingu jest poruszane znacznie częściej i szerzej na łamach prasy niż drugi równie szkodliwy społecznie twór o nazwie nepotyzm. Czy rzeczywistość jest rzeczywiście pełna tego typu nielegalnych działań?
Jest wiele zakładów pracy, w których obejmowanie stanowisk nie zależy od stopnia kompetencji pracownika, od jego kwalifikacji i uzdolnień. Nie liczą się również doświadczenie, sumienność i pracowitość jednostki. Często ważniejsze od wymienionych wyżej przymiotów jest posiadanie rodziny na stanowisku albo w danym przedsiębiorstwie albo też na wysokim szczeblu w gminie, powiecie, urzędzie.
Ręka rękę myje
Stanowiska pracy obsadzane są często - a wiem to z obserwacji - na zasadzie drzewa genealogicznego a nie na zasadzie zdrowej konkurencji. Nie gwarantuje to bynajmniej rozwoju wewnętrznego danego przedsiębiorstwa - raczej daje pewność konkretnej gałęzi genealogicznej, iż danemu rodowi nie grozi widmo zasiłku dla bezrobotnych. Wszyscy członkowie danej odnogi mają zapewnioną pracę, w każdym razie do tego momentu, do którego ciocia będzie szefową, a będzie, bo potrafi nie tylko skutecznie obsadzać na wolnych wakatach swoje siostrzenice, kuzynki, ciotki i szwagierki - jest dodatkowo bardzo inteligentna personalnie i potrafi naginać się niczym trzcina, gdy Pan Prezes chce obsadzić stanowisko córką koleżanki swojej mamy lub swoją ostatnią jeszcze niespełnioną miłostką. Nepotyzm i łapówkarstwo są faktem, nie mitem.
Sprawiedliwość? Raczej mafia!
Sprawiedliwość w tym względzie nie istnieje. Jeśli ktoś widział kiedyś sprawiedliwość, niechaj mnie zawoła i pokaże mi, jak ona wygląda. Bo przyznaję uczciwie, że nie wierzę, abym kiedykolwiek ją ujrzała. W przedsiębiorstwach istnieją całe siatki wewnętrznych zależności, które nie mają bynajmniej nic wspólnego z siatką komórek organizacyjnych - trybów w wielkiej zakładowej machinie, dzięki czemu to wszystko kręci się dla zwiększania zysków. Te siatki, o których mówię, przypominają włoską mafijną ośmiornicę, która wszystko co najlepsze trzyma w swoich mackach, a sięgnięcie po cokolwiek, co znajduje się w jej posiadaniu, grozi odgryzieniem ręki, która ośmiela się tknąć mafijną własność. Praca stała się w naszych realiach towarem deficytowym, a co za tym idzie, wraz z takim jej zakwalifikowaniem pojawiła się korupcja i kupczenie pracą - jednym słowem patologia.
Twarz mobbingu
Niedozwolone metody stosowane przez ludzi na stanowiskach zwane mobbingiem nie tylko nie zanikają - na moich oczach nabierają rozpędu i przybierają wręcz kuriozalne rozmiary. Hasła Bóg Honor i Ojczyzna nie mają szans być zaszczepione na gruncie nepotyzmu, braku moralności, upadku etyki i dbałości jedynie o własne interesy. Twierdzę tak z całą stanowczością, a opieram się na autopsji - jestem mobbingowana. Jeśli mi się nie podoba, mogę odejść, bo w miejscu mojej pracy nie trzyma mnie wyrok sądu - powiedział mi pewnego dnia mój Prezes. To, że jestem krzywdzona przy podwyżkach? Tak już będzie i powinnam się do tego przyzwyczaić - powiedział mi mój Pan Kierownik. Chciałam objąć stanowisko, do którego objęcia posiadałam właściwe kwalifikacje - niestety, została na to stanowisko zatrudniona pani bez żadnego zawodu - ale z odpowiednimi koneksjami. Czy na pewno o Taką Polskę walczyliśmy? Czy o Taką Polskę , w której fachowcy nie będą mieli żadnych szans? W której ludzie ze zdolnościami, ale bez tak zwanych szerokich pleców będą wiecznie pomijani przy awansach? Litera prawa w tych kwestiach nie jest przestrzegana. Nie istnieje już nawet zwykła ludzka przyzwoitość. Nawet specjalnie nikt się nie przejmuje tym, że tak naprawdę jest człowiekiem Bez Twarzy. Wchodzimy w dwudziesty pierwszy wiek z innymi priorytetami niż Twarz. Kogo tam obchodzi fakt, że o jego nieuczciwych metodach postępowania wie cała firma? Że ludzie szepczą po kątach? Czy obchodzi Prezesa fakt, że postępuje niezgodnie z prawem? Jak się wnerwi, wyjedzie się wspinać w Alpy Szwajcarskie, wypocić stres, podczas gdy ja i inni za ostatnią niesprawiedliwie podzieloną podwyżkę kupimy sobie pęczek włoszczyzny, bo na nic innego na obiad nie będzie nas stać.
Walczmy!
Tym wszystkim, którzy podobnie jak ja doświadczają w miejscu pracy niesprawiedliwości, złośliwych intryg knutych przez swoich przełożonych, którzy są niezauważani przy awansach i podwyżkach mimo swojej pracowitości i sumienności, tym, którzy patrzą na to, jak owoce ich pracy zbierają inni, do tego wcale nie lepsi, powiem - z mobbingiem trzeba walczyć! Praca jest podstawową wartością ludzkiego życia. Zazwyczaj człowiek wkłada w nią całe serce, nawet wówczas, kiedy jest trudna i mozolna do wykonania. Nie pozwólmy wypaczać jej celów ani też nie pozwólmy innym traktować jej jak towaru, na którym mogą zarobić na lewo! Niech słowa mobbing i nepotyzm znikną ze słownika języka polskiego na zawsze. Czego sobie i wszystkim innym życzę, których temat dotyczy.
4: an z IP: 212.160.172.* (2010-04-06 15:41)
gdyby sądy karały mobbing gdyby nie było przepisów że można zatrudniać rodziny nie byłoby o tego draństwa w firmach i mafii .Zwykłe nawoływanie do przyzwoitości nie ma sensu. To bezrobocie i niepewnośc tworzy warunki jak na wojnie ludzie dziczeją.
5: prawda z IP: 89.228.194.* (2010-04-10 15:07)
W Szkole Podstawowej nr 16 w Kaliszu mobberem jest dyrektorka tej szkoły, która niczego i nikogo się nie boi , bo ma wszędzie plecy i układy - żaden przepis nie stanowi dla niej bariery !!!
6: emka z IP: 89.228.194.* (2010-04-14 20:40)
Zgadzam się z przedmówcą, ta kobieta jest nieobliczalna, potrafi skopać leżącego ...
7: mariola ryczan zona Piotra z IP: 213.25.24.* (2010-04-23 09:46)
MObbing w miescie Przemysl - od dwoch dni otrzymuje corka paczki od osob ktorych nie zna i nie zamawiala zadnych ubranek dzieciecych. Dla mnie sa to zlosliwosci lub dzialania mobbingu na mnie lub meza Piotra, sugerowania zdrad, posiadania dzieci z osobami z poza zwiazku malzenskiego . W paczce znajduje sie sukienka dla dziewczynki w wiku 3 lat, bulelka i spiochy dla noworodka ( osoba w ciazy ), ktora dreczyla meza sms , szantazowaniem , wyludzeniam pieniedzy, telefonami na wczasach zagranicznych szczegolnie od czasu publikacji ksiazki p.prof.Z.Lwa Starowicza - on i ona o seksie. Jak wiem osoby z buja przeszloscia seksualna , daza do pozyskania meza Piotra wiedzac ze nie pracuje ( interesuja sie Piotrem ), znaja dane zamieszkania z urzedu miasta po dowodach osobistych.
8: mariola ryczan zona Piotra z IP: 213.25.24.* (2010-04-23 09:48)
Osoby z maista w w Warszawie wiedzac ze zglosilam sie do Programu MOment Prawdy celowo daza do niszczenia zwiazku malzenskiego i utrudnien w telewizji ( osoba z radia RMF FM i z miejsca pracy meza PCKIN ).
9: m.r z IP: 213.25.24.* (2010-04-28 16:03)
MObbing dotyczy pracownikow w miejscu pracy a mobberami sa pracodawcy-dyrektorzy ,ktorzy boja sie ujawniania naduzyc z zakresu prawa pracy , bhp, badan profilaktycznych.
10: mariola ryczan zona piotrka z IP: 213.25.24.* (2010-04-29 14:07)
Odnosnie kultur w miescie Przemsyl- parcodawcy podlegaja pod miasto i Prezydenta Miasta- znajomosc regulaminu pracowiczego z roku 2004 opracowanego pzrez p.Roberta Chome - ktory podaje , iz pracodawca ma przeciwdzialac mobbingowi zgodnie z K.P , ( niewykorzystanie urlopu pracownizcego za rok 2009 , wydanie PIT za rok 2009 z falszywm miejscem zamieszkania meza Piotra w Zurawicy- zameldowanie od roku 2004 stalo sie pzryczyna mobbingu i sugerowanych zdrad malzenskich z kregow pracy ), jest naruszeniem prawa pracy i uchybienie dyrektora-pracodawcy wykorzystujacego znajomosci w partiach politycznych meza p.N.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.