Jeszcze w tym roku pracodawcy mogą zostać zmuszeni do likwidacji palarni w zakładach pracy. Stanie się tak, jeśli senatorowie i posłowie poprą poprawki senackiej Komisji Zdrowia do nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Senat zajmie się tymi propozycjami na rozpoczynającym się dziś posiedzeniu.

Poprawki zgłoszone przez komisję są bardziej restrykcyjne od zmian uchwalonych przez Sejm. Przewidują, że palenie tytoniu będzie całkowicie zabronione na terenie zakładów pracy, w tym również szpitali i szkół. Posłowie chcieli, aby to pracodawca decydował o tym, czy w zakładzie będą wydzielone palarnie. Obecnie w firmach obowiązuje zakaz palenia poza wyodrębnionymi do tego pomieszczeniami. Firma musi je tworzyć w zależności m.in. od liczby zatrudnionych pracowników.

– Zdarzało się, że firmy były przymuszane do wyodrębnienia miejsca, w którym można palić – mówi Michał Nowaczek z firmy BHP Konsult.

Nakazy w tej sprawie wydawała Państwowa Inspekcja Pracy. Do tworzenia palarni przymuszały też sądy (wyrok NSA z 4 kwietnia 2007, sygn. I OSK/892/06). Po zmianie przepisów żadna instytucja nie będzie mogła zmusić firmy do tworzenia palarni.

Jeśli Senat i Sejm poprze poprawki komisji do nowelizacji, również pracodawca nie będzie mógł samodzielnie decydować o utworzeniu palarni. W firmach obowiązywałby wówczas całkowity zakaz palenia. Na terenie zakładu pracodawcy musieliby umieścić czytelną i widoczną informację o zakazie palenia wyrobów tytoniowych na danym terenie lub w środkach transportu. Tablica taka powinna też wskazać miejsce i sposób zgłoszenia ewentualnego naruszenia tego zakazu.