W kwietniu przestaną obowiązywać przepisy określające zasady nauki i szkolenia pracowników. Firmy będą mogły odmawiać udzielenia urlopu na naukę, a podwładni rezygnować ze studiów. Z braku przepisów tylko sądy rozstrzygną spory dotyczące podwyższania kwalifikacji.
Publikacja: 23 marca 2010, 03:00 Aktualizacja: 23 marca 2010, 09:07
Od 11 kwietnia pracownicy i pracodawcy mogą samodzielnie ustalać zasady kierowania pracowników na szkolenia lub studia. Moc obowiązującą straci m.in. rozporządzenie ministra edukacji narodowej i ministra pracy i polityki socjalnej z 12 października 1993 r. w sprawie zasad i warunków podnoszenia kwalifikacji zawodowych i wykształcenia ogólnego dorosłych. Zabraknie szczegółowej podstawy prawnej do kierowania pracowników na szkolenia.
– Ogólny obowiązek ułatwiania pracownikom podnoszenia kwalifikacji zawodowych nadal będzie wynikać z art. 17 i art. 94 pkt 6 kodeksu pracy, ale nie będzie szczegółowych przepisów dotyczących np. wymiaru urlopu szkoleniowego – mówi Katarzyna Dulewicz, partner w kancelarii CMS Cameron McKenna.
Nie oznacza to jednak, że pracodawcy i pracownicy będą mieli pełną dowolność w określeniu warunków podejmowania nauki.
– Radziłbym, aby określali oni swoje prawa i obowiązki w sposób zbliżony do obecnie obowiązujących przepisów – mówi Piotr Wojciechowski z Kancelarii Prawa Pracy Piotr Wojciechowski.
Podkreśla, że sąd mógłby uznać za nieważne postanowienia umowy o dofinansowanie studiów, które zobowiązują pracownika do pracy w firmie na przykład przez 10 lat – ze względu na niezgodność z zasadami współżycia społecznego. Obecne przepisy przewidują, że okres ten może trwać maksymalnie trzy lata.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: olek z IP: 79.185.204.* (2010-03-23 07:14)
to są efekty rządów PO... gno.je na czele z Tuskiem chca zrobić z Polaków niedouczonych niewolników
2: POLAK z IP: 83.16.125.* (2010-03-23 07:28)
W Sądach też się uczą i nie dostają urlopów czy pieniędzy!!! Więc jak to Sąd rozstrzygnie jak u siebie nie ma rozwiązań ogólnych!!!
3: Michał z IP: 81.15.171.* (2010-03-23 08:25)
Który sąd orzeknie na korzyśc pracownika? Żaden. Argumentacja wyroków będzie taka -> podpisałeś umowę? to się z nią męcz. Zasada swobody umów.
4: Meg z IP: 89.75.167.* (2010-03-23 13:31)
Olek,
Polacy są niedouczeni ponieważ są leniwi. Nie widzę związku z rządami PO. U mnie w pracy jest normalnie - trzeba odpracować dwa lata.
Michał,
sądy orzekają na korzyść pracownika. Jeśli umowa zawiera absurdalna ilość lat do odpracowania, to sędzia to zauważy, bez obawy. W takich sporach nadal pracownika uwaza sie za strone słabszą sporu.
Poza tym zawsze można wziąść kredy w banku na studia i po prostu go spłacić. Studiowałam pracując - nikt mi nie dopłacił złotówki, nawet urlop jeśli brałam to w ramach wypoczynkowego. Jedna ważna sprawa: trzeba wiedzieć, czego sie chce, co chce się zrobić, a potem trzeba to zrobić.
5: MP z IP: 89.75.167.* (2010-03-23 13:39)
Nawet obecne przepisy nie nakazują pracodawcy wysyłania ludzi na studia. Jeśli pracodawca nie chce, albo nie ma dość środków, to i tak nikogo nigdzie nie skieruje. A jeśli chodzi o umowy lojalnosciowe, to nie ma takiego prawa, które wytępiłyby wszystkie triki stosowane przez firmy, bo umowa o nauke to jedno, a lojalki to dodatkowy rozdział.
6: Kama z IP: 89.229.16.* (2010-05-03 21:28)
Studia pracownika zatrudnionego w Sądzie w Toruniu to bezwzględny obowiązek, pod rygorem utraty pracy.
Bez możliwości odzyskania choć złotówki za poniesione na studnia wydatki.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.