• ZMIANA PRAWA W 2008 roku NFZ przeznaczy ponad 5 mld zł więcej na leczenie
  • Zmienią się zasady podziału środków na poszczególne oddziały funduszu
  • Zmiana algorytmu sprawi, że część województw dostanie mniej pieniędzy

ANALIZA

Na zatwierdzenie planu finansowego Narodowego Funduszu Zdrowia na 2008 rok Zbigniew Religa, minister zdrowia ma czas tylko do 20 września. Kierowany przez niego resort przygotował wprawdzie projekt rozporządzenia, które określa nowe zasady podziału środków na leczenie między poszczególne oddziały NFZ, ale projekt ukazał się wyjątkowo późno (11 września). Tylko na podstawie rozporządzenia fundusz może dokonać korekty w projekcie swojego planu. Ponadto plan ten musi mieć opinię sejmowych Komisji Zdrowia oraz Komisji Finansów Publicznych. Opieszałość Ministerstwa Zdrowia sprawi, że kontrakty na 2008 rok mogą być podpisywane z dużym opóźnieniem.

Zdaniem Pawła Trzcińskiego, rzecznika prasowego resortu zdrowia, projekt rozporządzenia dopiero teraz został przekazany do konsultacji społecznych, bo czekano m.in. na uchwalenie tzw. ustawy podwyżkowej.

- Jej skutki finansowe musiały być uwzględnione w nowych zasadach podziału środków na leczenie w przyszłym roku - mówi rzecznik Ministerstwa Zdrowia.

Bez wskaźnika migracji...

O podziale pieniędzy na świadczenia medyczne decyduje przede wszystkim liczba ubezpieczonych w danym województwie, ich wiek i płeć oraz rodzaj ryzyk zdrowotnych charakterystycznych dla danego regionu. Obecnie wysokość środków, jakie przypadają na poszczególne regiony, jest korygowana o tzw. wskaźnik migracyjny, który uwzględnia przepływ pacjentów, którzy leczą się w innym województwie niż są ubezpieczeni. Wskaźnik ten jest taki sam dla wszystkich oddziałów NFZ i liczony według tzw. wagi. Oznacza to, że te województwa, w których leczy się najwięcej przyjezdnych pacjentów, mają z góry wliczone do swoich budżetów środki na sfinansowanie świadczeń zdrowotnych dla tych osób.

W 2008 roku wskaźnik migracyjny przestanie w ogóle obowiązywać.

- Oddziały wojewódzkie będą rozliczać się między sobą za wykonanie konkretnych świadczeń przyjezdnym pacjentom - mówi Jolanta Kocjan, rzecznik prasowy NFZ.

Zdaniem dyrektorów szpitali, likwidacja wskaźnika migracji jest dobrym posunięciem.

- Na tym, że był on określony na takim samym poziomie, zyskiwały i tak tylko te województwa, które zawsze miały najwięcej pieniędzy na leczenie pacjentów - uważa Janusz Atłachowicz, wiceprezes Stowarzyszenia Menedżerów Opieki Zdrowotnej.

...ale z kosztami pracy

Nowe zasady podziału środków na lecznictwo zakładają natomiast, że wysokość budżetów poszczególnych oddziałów funduszu będzie korygowana o tzw. wskaźnik wynikający z różnic w kosztach jednostkowych świadczeń zdrowotnych. Zdaniem Krzysztofa Tuczapskiego, przewodniczącego Konwentu Szpitali Zamojszczyzny, jest to bardzo kontrowersyjne rozwiązanie.

- Największy udział w tym wskaźniku mają koszty pracy przypisane do danej procedury medycznej. Jednak to wcale nie oznacza, że te placówki, które wykonują mniej specjalistyczne świadczenia, ponoszą w związku z tym mniejsze wydatki - uważa Krzysztof Tuczapski.

Będą to na przykład niektóre lubelskie szpitale, które mają niższe koszty wynagrodzeń personelu medycznego (co też jest wliczane do ceny świadczenia zdrowotnego), ale jednocześnie płacą dużo za prąd, energię czy wodę. Aby zminimalizować te nierówności, resort zdrowia proponuje przyjęcie jednolitego wskaźnika udziału kosztów pracy w wycenie świadczeń zdrowotnych w wysokości 0,51.

Samorząd lekarski krytykuje zaproponowane zasady podziału pieniędzy na leczenie.

- Po co tworzyć skomplikowane algorytmy, skoro wystarczyłoby ujednolicić zasady kontraktowania dla wszystkich województw - uważa Konstanty Radziwiłł, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej.

Stracą Śląsk i Mazowsze

Zmiana podziału środków na leczenie w 2008 roku spowoduje, że część województw dostanie mniej pieniędzy na leczenie, niż wynikałoby to z wcześniejszych wyliczeń NFZ, które opierały się na dotychczasowym algorytmie. Tak się stanie w przypadku województwa mazowieckiego, śląskiego czy małopolskiego.

Województwo wielkopolskie dostanie mniej na leczenie o około 78 mln zł niż w tym roku. W związku z tym szpitale dostaną o około 300-500 tys. zł mniej niż w 2007 roku. Jeszcze więcej, bo ponad 100 mln zł, straci Śląsk.

NFZ podkreśla jednak, że w 2008 roku fundusz będzie miał dodatkowe 5 mld zł na leczenie.

- To oznacza, że wszystkie odziały funduszu odczują poprawę w finansowaniu - uważa Jolanta Kocjan.

Dodatkowo spodziewa się, że w ciągu roku będzie lepsza od zakładanej ściągalność składki zdrowotnej, co spowoduje wygospodarowanie nadwyżki finansowej nieujętej w obecnym podziale pieniędzy na świadczenia zdrowotne.

W przyszłym tygodniu projektem planu finansowego NFZ na 2008 rok, który uwzględnia nowy algorytm, mają zająć się sejmowa Komisja Zdrowia oraz Komisja Finansów Publicznych. Jeżeli tego nie zrobią, to minister zdrowia nie będzie mógł zatwierdzić planu NFZ. Ma na to czas tylko do 20 września. W takiej sytuacji będzie on musiał przygotować go wspólnie z ministrem finansów. Mogłoby to jednak spowodować opóźnienia w zawieraniu kontraktów na świadczenie usług zdrowotnych na przyszły rok.

Dominika Sikora

dominika.sikora@infor.pl