Od stycznia 2011 r. samorządowe placówki oświatowe muszą być jednostkami budżetowymi. Zakłady oświatowe nie muszą być likwidowane zgodnie z ustawą o systemie oświaty. Samorządy powinny się przygotować na wypłatę odpraw i sprawy w sądach pracy.
Przedszkola i internaty będące obecnie zakładami budżetowymi muszą być zlikwidowane do 31 grudnia 2010 r. Tak wynika z ustawy z 27 sierpnia 2009 r. wprowadzającej ustawę o finansach publicznych. Od 1 stycznia 2011 r. placówki oświatowe prowadzone przez samorządy będą jednostkami budżetowymi.
Część samorządowców się obawia, że taka likwidacja musi być przeprowadzona zgodnie z art. 59 ustawy o systemie oświaty. A to oznacza m.in. konieczność podjęcia uchwały o zamiarze likwidacji, konsultacji z kuratorami i rodzicami. Sprawa dotyczy m.in. kilku tysięcy przedszkoli, centrów kształcenia zawodowego czy doskonalenia nauczycieli.
Ministerstwo Finansów (MF) na naszą prośbę o wyjaśnienie trybu likwidacji stwierdziło jednak, że nie oznacza ona zakończenia działalności placówki w rozumieniu ustawy o systemie oświaty. Paweł Chruściel, dyrektor Wydziału Nadzoru i Kontroli Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego wyjaśnia, że organy stanowiące (np. rada gminy) muszą podjąć jedynie uchwałę o likwidacji placówki w celu przekształcenia w jednostkę.
– Uchwała o zamiarze likwidacji jest zbędna – podkreśla Paweł Chruściel
Ta interpretacja nie oznacza jednak końca kłopotów z realizacją przepisów. Ustawa wprowadzająca stanowi, że pracodawca musi najpóźniej 30 dni przed terminem zakończenia likwidacji zakładu zaproponować pracownikom nowe warunki pracy. Jeśli tego nie zrobi, stosunki pracy ulegają wygaszeniu, najpóźniej 31 grudnia 2010 r.
Sławomir Broniarz, prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego, podkreśla, że nawet, jeśli samorząd zaproponuje nauczycielowi mianowanemu pracę w nowej placówce, to i tak będzie mu przysługiwać odprawa na podstawie art. 20 Karty Nauczyciela (KN).
1: gucio z IP: 77.253.71.* (2010-03-22 06:52)
Przy restrukturyzacji zakładów, gdy przekształcano wydziały w spółki z o.o. pracownicy tych wydziałów nie otrzymywali odpraw, ponieważ mieli zapewnioną pracę w nowej strukturze. Dlaczego to nie ma dotyczyć także nauczycieli ? Prawo powinno być jednakowe dla wszystkich. Pracownicy budżetowi mają pokomunistyczne przywileje, które zamiast ograniczać coraz bardziej są rozbudowywane. Kodeks pracy dla przedsiębiorstw jest ciągle zmieniany na korzyść pracodawcy. Deficyt budżetowy nie rośnie przez pracowników lecz przez coraz droższych budżetowców.
2: xxxxxxxxx z IP: 83.14.198.* (2010-07-19 11:09)
Czy tylko istnieją w tym kraju nauczyciele a inni się nie liczą to powinno być zmienione bo inni pracują w administracji oświaty są po studiach jak i nauczyciele i zarabiają grosze i zajmują się wszystkim .Takie same mają żoładki i potrzeby .I niech się nauczyciele nie zasłaniają wykształceniem ,bo niektórzy ledwo zaliczyli egzaminy,bo pedagogika jest łatwa i każdy idzie na pedagogike

Opozycja i związkowcy sprzeciwiają się wydłużeniu wieku emerytalnego do 67. roku życia. Ale w dyskusji o zmianach w systemie emerytalnym mają niewiele kontrpropozycji. Swoje postulaty przygotowuje Kongres Kobiet na piątkowe spotkanie z premierem.
Na jakiej umowie pracujesz?
Wszyscy będą pracować na czas nieokreślony, ale wymówienie dostaną od ręki