Pracodawcy chcą, aby o zwolnieniach powiadamiać związki razem z wypowiedzeniem. Firmy muszą konsultować wypowiedzenie, jeśli pracownik jest w związku poza zakładem. Związki nie wydają opinii o decyzji firmy i ograniczają się do powiadomienia pracownika.
Publikacja: 12 marca 2010, 03:00
Związki zawodowe przekonują, że pracownik może do nich należeć nawet gdy w firmie nie działa taka organizacja. Wtedy działający poza firmą związek powiadamia pracodawcę, że jego pracownik lub pracownicy są objęci ochroną. Wśród pracodawców pojawia się jednak wątpliwość, czy w tym przypadku mają obowiązek konsultowania zamiaru jego zwolnienia.
– Artykuł 38 k.p. nakłada na firmę obowiązek konsultacji zwolnienia pracownika jedynie z zakładowymi organizacjami związkowymi – mówi Stanisław Pater.
Jego zdaniem takiego obowiązku nie ma, jeśli pracownik należy do związku poza zakładem pracy. Nie zgadza się z tym Marcin Zieleniecki. Tłumaczy, że pracownik należący do zakładowej czy międzyzakładowej organizacji związkowej ma takie same prawa.
– W małych firmach, gdzie nie działa związek, a tylko kilku pracowników należy do międzyzakładowej organizacji, pracodawcy nie znają przepisów dotyczących obowiązków wobec członków, jakie na nim ciążą – mówi Małgorzata Chmielewska z firmy Skanska.
Podkreśla, że w efekcie zwolniony pracownik będący członkiem związku jest przez sąd przywracany do pracy, bo pracodawca nie wiedział, że powinien wcześniej skonsultować zwolnienie ze związkami.
OPINIA
Dawid Zdebiak
radca prawny z Kancelarii Gujski Zdebiak
W firmie, w której nie działa związek, ale np. część pracowników należy do międzyzakładowego organizacji związkowej, pracodawca ma taki sam obowiązek konsultować planowane zwolnienia jak w przypadku organizacji zakładowych. Przewiduje to art. 34 ust. 1 ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (t.j. Dz.U. z 2001 r. nr 79, poz. 854 z późn. zm.). Firma może też sprawdzić, czy jej pracownik jest faktycznie chory. Może domagać się, aby ZUS sprawdził, czy lekarz orzekł prawidłowo o stanie zdrowia pracownika, a także, aby sprawdził jak wykorzystuje on zwolnienie. Może też sama sprawdzić (szef firmy lub wyznaczona osoba), czy jej pracownik faktycznie choruje i przebywa w domu. Jeśli go tam nie ma, nie jest to wystarczający dowód, że zwolnienie jest fikcyjne. Musi nakryć go np. podczas robienia zakupów lub wykonywania innej pracy. Może mu zrobić zdjęcie, aby mieć dowód np. w sądzie.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: xsrg z IP: 83.22.134.* (2010-03-12 07:13)
sdfg
2: Kolejna nagonka na pracownika??? z IP: 213.172.175.* (2010-03-12 08:06)
Zwolnienie lekarskie? No właśnie - jak sie pracuje, to resztkami swojego zdrowia wykonuje sie swoją pracę w obawie przed zwolnieniem. A jak już zwalniają to WRESZCIE można zacząć sie tak naprawdę leczyć. I tu jest pies pogrzebany, a nie w wykorzystywaniu sytuacji. Szkoda, że ci wielcy przemądrzalscy co to wszystkie rozumy pozjadali tego nie potrafią zrozumieć...
3: kloc z IP: 81.246.57.* (2010-03-12 08:16)
do 2; ale bredzisz czlowieku, ucieczka na L4 jest wykretem i dziwie sie ze jeszcze nikt nie wpadl na to zeby wziac za pysk lekarzy ktorzy przyklepuja takie rzeczy
biedni schorowani zwiazkowcy, az mi ich zal
4: marynarz z IP: 64.92.0.* (2010-03-12 09:47)
kloc ; MASZ RACJE 100% jak ma byc demokracja to nie demokracja -socjalistyczna ,chorobowe do 4dni uwzglednione ale nie platne i powyzej 7 dni placone , to by sie skonczylo cwaniactwo , czy ludzie nie moga zrozumiec ze socjalizm sie skonczyl i niema panstwa opiekunczego i trzeba ponosic jakies koszty tej demokracji bo niem nic za darmo i cwaniactwo szkodzi dla innych ludzi .(powie ze ONI kradna a ja nie moge?) na nich sa wybory, wybieraj tego co niechce krasc i chce naprawde cos robic dla wszyskich
5: rydzykant z IP: 89.229.210.* (2010-03-12 10:19)
A co z przestępcami na wysokich-państwowych-stanowiskach? W chwili wykrycia afery natychmiast "ciężko" chorują-miesiącami korzystają z L-4. Należy wziąć za pysk panów doktorów w renomowanych i rządowych klinikach.
6: Aluzja z IP: 83.238.0.* (2010-03-12 15:23)
Lewe zwolnienia lekarskie to plaga w tym naszym pięknym kraju.
Dotyczy to nie tylko związkowców, ale też nieuzwiązkowionych szeregowych pracowników a także najwyższej kadry menedżerskiej. Roczny koszt długotrwałych zwolnień lekarskich to podobno 3 miliardy złotych...pan płaci, pani płaci...społeczeństwo płaci.
Gdzie jest taki inny kraj, który ma tak fatalne rozwiązania systemu ubezpieczeń? Z jednej strony brak środków na ratowanie ludzkiego życia z drugiej lekką "ręką" wypłaty nienależnych świadczeń...
7: kada z IP: 192.109.140.* (2010-03-12 18:15)
Prawda jest taka, że wielu chorych pracowników nie idzie na zwolnienie bo nie ma kto za nich wykonać pracy z powodu maks. ograniczeń etatów.
8: konkret z IP: 83.30.82.* (2010-03-14 20:06)
do 4 to co piszesz i proponujesz to jest demokracja??? - to jest niewolnictwo. Co to za demokracja jak 46 tyś członków PO rządzi i okrada cały nasz Kraj a jeszcze za to dostaje ciężkie miliony z budżetu na swą partię.
A niektórzy pracodowacy to nie sa cwaniacy, ilu ludziom już zrobili szkodę a niekiedy dramaty życiowe. Nieuczciwości coraz więcej i wszedzie, nie tylko w naszym Kraju.
9: Prawnik z IP: 83.28.75.* (2010-03-15 08:06)
Wobec lekarza wystawiającego fałszywe zaświadczenie o niezdolności do pracy z powodu choroby - art. 271 KK
Wobec pacjenta udającego chorobę - art. 272 KK.
Należy usprawnić iorgana nadzoru !
10: Czytelnik z IP: 83.28.77.* (2010-03-18 15:58)
Panie Prawnik!
Internauci zamilkli!!! To znamienne.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.