Jeszcze w tym roku w wielu firmach mogą zniknąć pomieszczenia, w których pracownicy mogą palić. Tylko od dobrej woli pracodawcy będzie zależeć, czy utworzy on takie miejsca w zakładzie pracy. Tak wynika z ustawy z 4 marca 2010 r. o zmianie ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Trafiła ona już do Senatu.

Obecnie obowiązuje zakaz palenia w zakładach pracy poza wyodrębnionymi pomieszczeniami.

– Firma musi je zapewnić podwładnym w zależności m.in. od liczby zatrudnionych pracowników – mówi Michał Raczek, prawnik z firmy doradczej Raczek Dobrzański.

Zdarzało się, że firmy były przymuszane do wyodrębnienia miejsca, w którym można palić. Na przykład w wyroku z 4 kwietnia 2007 r. Naczelny Sąd Administracyjny uznał, że zapewnienie pracownikom określonych pomieszczeń higienicznosanitarnych, w tym także palarni, jest bezwzględną powinnością pracodawcy (I OSK/892/06).