zaloguj się do e-DGP
statystyki

NFZ traci miliony złotych, bo nie ściga dłużników

skomentuj

Firma, która nie odprowadza składek do NFZ, nie obawia się, że zapłaci za leczenie pracownika. NFZ może, ale nie ściga nieuczciwych firm, bo ich weryfikacja jest kosztowna i długotrwała. Szpitale tracą na leczeniu nieubezpieczonych osób, bo fundusz nie chce za nie płacić.

Publikacja: 10 marca 2010, 03:00 Aktualizacja: 10 marca 2010, 16:10

NFZ nie obciąża nierzetelnych pracodawców nieopłacających składek zdrowotnych kosztami leczenia ich pracowników. Nie robi tego, mimo że ma takie prawo. Tłumaczy, że nie może tego robić, bo nie dysponuje np. aktualnymi listami osób, które są zatrudnione przez konkretną firmę.

Prowadzący szpitale twierdzą, że z tego powodu NFZ traci kilkaset milionów złotych rocznie. Związek Powiatów Polskich (ZPP) proponuje więc wprowadzenie rozwiązania, w którym środki ze składek byłyby co roku powiększane o kwotę, którą szpitale wydały na leczenie ubezpieczonych, za których nie były odprowadzone składki do NFZ.

Resort zdrowia nie widzi jednak problemu i twierdzi, że zaległości od nierzetelnych pracodawców są ściągane przez ZUS i następnie przekazywane do NFZ.

Płacą z własnej kieszeni

Jeżeli pracodawca nie odprowadza składek za pracowników, ich prawo do korzystania ze świadczeń finansowanych przez NFZ wygasa po 30 dniach od ostatniej wpłaty. Wtedy pracownik, który trafi do szpitala, nie może udowodnić, nie z własnej winy, że jest ubezpieczony.

– Od każdego pacjenta szpital, lekarz czy przychodnia musi żądać dokumentu, który potwierdza, że jest ubezpieczony. Tylko wtedy koszt świadczenia pokryje NFZ – tłumaczy Kamila Wicińska, rzecznik prasowy dwóch szpitali klinicznych w Bydgoszczy.

Dodaje, że część pacjentów zaraz po przyjęciu do szpitala informuje, że nie jest ubezpieczona i nie ma innego tytułu ubezpieczenia. Wtedy płacą za udzielone świadczenia. Osoby takie stanowią jednak mniejszość.

Pozostali chorzy przeważnie twierdzą, że są ubezpieczeni, tylko nie mają przy sobie dokumentu, który to potwierdza. Na jego dostarczenie mają w takiej sytuacji do 30 dni. Większość to robi, ale zdarzają się też tacy, którzy, mimo że pracują, nie są ubezpieczeni, bo ich firma nie odprowadza w terminie składek zdrowotnych.

Komentarze: 12

  • 1: dowolnie interpretowane z IP: 77.253.65.* (2010-03-10 07:33)

    Temat
    Firma która nie płaci na NFZ musi się liczyc , że za pobyt pracownika zapłaci z własnych funduszy. Nam wszystkim też by się opłaciło. TYlko zwrócicie nam to co zabraliście przez lata
    Również my wszysdcy powinniśmy się juz dawno zastanowić , czy nie korzystnie byłoby płacic z własnych pieniędzy ,zamiast odprowadzanych na konta Fudnuszu zdrowia kwoty, które zostały odprowadzone z poborów lub emerytur i rent.
    UWIDOCZNIONE NA PITACH KWOTY SĄ NIEBAGATELNE W PORÓWNANIU
    co nam oferuje NFZ.
    Rocznie :
    każdemu od najniższych poborów rent odprowadzają około 1.000zł rocznie
    Od kwoty ponad 1500 brutto miesięcznie około - 1700zł rocznie
    Od średniej krajowej ponad 3000 brutto - ponad 3000zł rocznie.
    Takie skłądki odprowadzane są od 20 mln osób.
    Ile osób wogóle nie choruje, nie korzysta wogóle z przychodni z żadnych sanatoriów , natomiast ich kwoty szły do współnego worka zasilając fundusz zdrowia.
    I okazuje się jak człowiek zachoruje , a uda się do swojej przychodni to najczęściej jest tak , że lekarze domowi odmawiają skierowania na badania ,
    a juz o specjalistach mowy nie ma.
    Trzeba się wykłucać o każde skierowanie, nawet na tarczycę, która jest odpowiedzialna za nadciśnienia , na które prawie wszyscy się uskarżają. Lekarz domowy wyda na najprostsze badania kewi i moczu i chce leczyć sam.
    A ma pojęcie o tym co mówi , jak sam jego wygląd wskazuje , że jest chory.
    A nie to najlepiej iść prywatnie. Co za lekarze, którzy mają z góry od kierownictwa prikaz nie leczyć.
    NFZ powinie wiedzieć , że przychodnie i cała służba zdrowia jest utrzymywana przez tych co PITY rozliczają i tam jest wykazana odprowadzona suma pieniędzy.
    A to nie mało, i spokojenie za te osprowadzane sumy można byłoby się leczyć , wyleczyć prywatnie.A nie łożyć na pensje dyrektorów NFZ

  • 2: bulba z IP: 79.185.148.* (2010-03-10 08:19)

    NFZ traci miliardy złotych rocznie , bo nie wprowadza Rejestru usług medycznych / elektronicznych kart pacjentów / -dlaczego nie wprowadza ?

  • 3: xxxxxx z IP: 83.8.98.* (2010-03-10 08:32)

    Informacja w pitach to wartość 7,75% składek zdrowotnych potrącanych z podatku należnego...czyli wartość przekazana do zus jest znacznie wyższa 9%.Gdyby każdy z nas podsumował tylko 7,75% od 1999 roku do 2009...to dopiero zobaczyłby ile tych pieniędzy zostało przekazanych a ile każdy z nas z tej puli skorzystał.Po co to mówić i pisać o indywidualnym koncie ubezpieczonego???,wystarczy jeden miesiąc nie płacić i po leczeniu...
    Podobna sytuacja z składkami rentowymi ...od 1999 roku pobierane z pensji,nie korzystało się z renty i co???niewykorzystane środki wcale nie wracają do nas np.do f.emerytalnego lub zdrowotnego...to gdzie się podziały???.

  • 4: pacjentka z IP: 213.25.71.* (2010-03-10 09:13)

    Zgadzam się z przedmówcą - płacimy składki na NFZ,a do lekarzy musimy iść prywatnie. Z tych odprowadzonych kwot nie korzystam w ogóle. Z dziećmi do alergologa, okulisty czy nawet stomatologa musiałm iść prywatnie, bo odległe terminy tylko spowodowałyby pogorszenie stanu zdrowia. Sama idąc do lekarza pierwszego kontaktu, czułam się jak kula u nogi. Zero jakiejkolwiek rozmowy, nie interesowało go jak się czuję, czy jakie leki brałam do tej pory - nic, kompletnie nic. Jakby łaskę robił, że mnie przyjął. Uważam, że powinno się zmienić kwestię rozliczeń z lekarzami leczącymi prywatnie, np. jeżeli zdecyduję sie pójść do lekarza prywatnie, to powinnam dostać rachunek, i NFZ powinien mi z mojej skłądki zwrócić pieniądze, ALBO to lekarz powinien wystąpić do NFZ o zapłatę z mojego "konta". Byłaby czysta sytuacja, ale nasze państwo pewnie wychodzi dobrze na tym całym "burdelu" a i lekarzom pewnie odpowiada ta sytuacja bo przecież, który lekarz posiadający prywatną praktykę lekarską wydaje rachunek, albo też prywatnie przyjmuje w czasie dyżuru na oddziale szpitalnym, gdzie bierze pensję. TRAGEDIA, ŻENADA, OSZUKAŃSTWO I PODŁOŚĆ.

  • 5: szerszeń z IP: 188.147.227.* (2010-03-10 09:26)

    Ciekawe dlaczego aż tak wielkim problemem dla NFZ jest wpisanie nierzetelnej firmy do rejestru dłużników? Przecież dla firmy to zabójstwo - banki, kredyty, itp. TAK NAPRAWDĘ MAJĄ TO GDZIEŚ - BO PRZECIEŻ TO NIE ICH PIENIĄDZE

  • 6: ????? z IP: 83.8.98.* (2010-03-10 09:35)

    Szag człowieka trafia jak wszyscy w okół dobrze się mają (ZUS,NFZ) a my musimy coś udowadniać i nisko się kłaniać,bo wszyscy łaskę robią ,że służą pacjentowi.
    Zabrać im dyplomy i zweryfikować kwalifikacje .Najpierw opłacaliśmy im studia z naszych podatków a teraz pensje z naszych ubezpieczeń,to jeszcze mało żeby traktować nas profesjonalnie i bez łachy???!!!

  • 7: rex z IP: 195.206.127.* (2010-03-10 13:55)

    Do Pana/Pani z wpisu 1. Roczne kwoty składek sa śmiesznie niskie, jeśli porówna sie je do realnych kosztów leczenia, (np. wycięcie wyrostka robaczkowego kosztuje ok. 2800 zł, nie licząc kosztów pobytu w szpitalu, opieki pielęgniarskiej, wyżywienia, leków i tp.). Jeśli nawet założymy, że człowiek przez całe życie nie korzysta z usług lekrza i jego składki się kumulują, to jeśli - nie daj Boże, po 60 latach pracy trafi do szpitala z zawałem lub nowotworem, to okaże się, że to co nazbierał przez całe życie nie wystarczy nawet na jeden dzień leczenia (patrz- koszty chemioterapii). System ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce nie jest doskonały, ale mimo wszystko pozwala na powszechny dostęp do leczenia. Ale my pacjenci, mamy taką naturę, że patrzymy tylko na czubek własnego nosa i wydaje nam się, że za niewysokie w sumie składki, powinnismy mieć wszystko za darmo, bez ograniczeń i podane złotej tacy.

  • 8: Nr 1 z IP: 77.253.65.* (2010-03-10 17:07)

    do w/w
    Kłania sie matematyka i tabliczka mnożenia. Nie mówiąc o ekonomicznym podejściu do sprawy.
    Policz sobie tylko ile państwo otrzymuje od osób :
    Przyjmując zatrudnionych, emerytów, rencistów i bezrobotnych wpłacających ta najniższą kwotę od minimu socjalnego to wyniesie tyle:
    Przyjmując średnio ,że tylko 20 000 000 osób odprowadzane jest na cele zdrowotnej x 1000zł PLN rocznie =20 000 000 000 zł PLN wpływa rocznie.
    Natomiast od osób które zarabiają wiięcej odprowadzane są kwoty wyższe.A więc wpływy sa wyższe
    Ponadto jeszcze sa dotacje finansowe z budżetu państwa.
    Więc nie mów , że to są symboliczne kwoty.
    A więc każdy z nas otrzymujący minimum płac w ciągu 2,5 lat finansuje swoją operacje.
    A jak nie choruje , a tylko korzysta sporadycznie z porad lekarskich , i słyszy anuanse pod swoim adresem to nie wolno zwrócić uwagi.
    Nieładnie pouczać.

  • 9: wika z IP: 83.26.170.* (2010-03-10 18:08)

    Pogięło kogoś, nie zapłacę składki w terminie to mam %, komornika itp.Zgoda na płacenie z własnej kieszeni,ale bez ścigania zaległości.

  • 10: Klemens z IP: 193.19.165.* (2010-03-10 18:40)

    Utrzymywanie bałaganu jest komuś na rękę.W dobie powszechnego Internetu NFZ ciągle tłumaczy się "niedoinformowaniem",kto płaci a kto składek nie płaci.Zbędna biurokracja ma sie dobrze.
    A ze środków NFZ powinny być opłacane zabiegi wyłącznie dla płacących składki.Natomiast ustawowo trzeba zagwarantować szpitalom opłaty za leczonych a nie płacących składek.Budżet państwa ze środków urzędów pracy płacić powinien za leczenie zarejestrowanych bezrobotnych,za niezarejestrowanych czy bezdomnych ,także budżet państwa ale ze środków pomocy społecznej.Za leczenie i badania osadzonych - Minister Sprawiedliwości,podejrzanych - Minister Spraw Wewnętrznych i Administracji,bezpaństwowców - urzędy marszałkowskie.
    I wreszcie trzeba dopuścić funkcjonowanie prywatnych kas chorych.Oczywiście pod nadzorem państwa,podobnym do nadzoru nad funduszami emerytalnymi.
    Pani minister Kopacz nadal nie rozumie,że trzeba reformować cały system opieki medycznej i finansowania go a nie tylko ograniczać się do zmiany właścicieli szpitali.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter