Godzenie pracy z wychowywaniem dzieci jest w Polsce dużym problemem - przyznała minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak, zapowiadając jednocześnie, że tzw. ustawa żłobkowa, która ułatwić ma opiekę nad dziećmi, za tydzień stanie na posiedzeniu rządu.
Publikacja: 9 marca 2010, 13:02 Aktualizacja: 9 marca 2010, 13:14
Fedak wzięła we wtorek udział w konferencji "Polska dla rodziny - rodzina dla Polski" zorganizowanej przez MPiPS w Sejmie. Konferencja potrwa do środy.
Polska ma niski wskaźnik przyrostu naturalnego (1,3) oraz jeden z najniższych w Europie współczynnik aktywności zawodowej kobiet (48 proc.). Jak przekonywali uczestnicy konferencji, godzenie rodzicielstwa z pracą zawodową i wsparcie rodziny na poziomie centralnym i lokalnym to klucz do zmiany tych statystyk.
"Po 20 latach transformacji stać nas na to, by wypracować własne rozwiązania w ramach polityki prorodzinnej, uwzględniające sytuację demograficzną naszego kraju, strukturę społeczeństwa, tradycję, przyzwyczajenia" - przekonywała minister pracy. Dodała, że dobrze przy tym wzorować się na innych krajach, które mają niemałe sukcesy w tej dziedzinie, choćby Francji czy krajach skandynawskich.
Obecnie żłobki funkcjonują jako ZOZ-y, a wszelkie czynności opiekuńcze nad dzieckiem są świadczeniami zdrowotnymi
Fedak przypomniała, że projekt ustawy o formach opieki nad dziećmi do lat trzech, którą przygotował resort pracy, jest już gotowy i prawdopodobnie w przyszłym tygodniu zajmie się nim Rada Ministrów. Wyraziła nadzieję, że ustawę uda się uchwalić jeszcze w tym roku, choć - jak zaznaczyła - realizacja polityki społecznej w czasie kryzysu nie jest prosta.
Projekt przewiduje różnorodność form opieki nad małymi dziećmi, m.in. żłobek, klub dziecięcy, dzienny opiekun, niania. Obecnie żłobki funkcjonują jako ZOZ-y, a wszelkie czynności opiekuńcze nad dzieckiem są świadczeniami zdrowotnymi, co w praktyce oznacza, że trudno założyć jest taką placówkę; po wejściu w życie projektowanej ustawy procedury te zostaną uproszczone, a żłobki będą podlegać MPiPS. W projekcie przewidziano także zachęty dla pracodawców do tworzenia przyzakładowych żłobków i klubików dziecięcych oraz dla uczelni, które będą mogły prowadzić żłobki obok domów studenckich i stołówek.
Fedak przypomniała, że resort pracy pod jej kierownictwem wydłużył urlopy dla rodziców i wprowadził mechanizmy chroniące ich przed zwolnieniem z pracy po powrocie z urlopu. Dodała, że z myślą o pomocy rodzinom przygotowana została ustawa o wspieraniu rodziny i rodzinnej opiece zastępczej, która także wkrótce trafi pod obrady rządu.
1: ArnoldUPR z IP: 78.8.25.* (2010-03-09 13:32)
sytuacji nie poprawi nawet i 1000 ustaw. dopoki panstwo bedzie nas lupic podatkami, dopoty bedzie zle.
2: olek z IP: 213.192.122.* (2010-03-09 13:37)
Zostawcie howanie i wychowanie biologicznym rodzicom.Stanowisko pracy i pracodawca powinni być uwolnieni od tych którzy na pracę nie mają czasu,czy to z powodu ciąży,czy z powodu chowania dzieci,czy z powodu przewlekłej choroby.
Precz z komuną.
3: słuchacz PR I z IP: 83.15.129.* (2010-03-09 13:47)
Hasła i strategie, i jak zwykle nic. Szczytem przewrotności były firmowane przez ministerstwo oświaty reklamy w polskim radio (wielokrotnie powtarzane niedawno w PR I) o zaletach posyłania dzieci do przedszkoli. Można by za te pieniądze zbudować i wyposażyć jakieś przedszkola ku uldze daremnie ich poszukujących. Chyba, że chodziło o dofinansowanie radia, ale wydaje mi się, że o co innego.
4: filologini z IP: 83.11.197.* (2010-03-09 14:03)
Taki pomysły to skutki dopuszczenia do polityki i ministerialnych stołków pustych głów. Przedszkola, zwiększenia aktywności zawodowej kobiet - pudło, beznadziejne pudło! Cały ten rząd to jedno PUDŁO.
5: Prosimy -niech Pani się ocknie! z IP: 84.234.1.* (2010-03-09 14:31)
Droga Pani FEDAK przypominam jeszcze raz: Pani promuje sytuacje w której jako kobieta odejdzie na emeryturę dużo wcześniej niż dotychczasowo zatrudnieni w szkodliwych i niebezpiecznych warunkach i to w sytuacji w której Oni nie mają nawet gwarancji zatrudnienia na swoich stanowiskach pracy gdy lekarz stwierdzając nabyty uszczerbek na Ich zdrowiu nie da Im zgody na dalsze Ich zatrudnianie w związku z tymi warunkami pracy. Następnie ludzie Ci przy obecnym bezrobociu zostaną bez środków do życia bo Kto Ich zatrudni . Czy zamierza więc pani korzystając sama z uroków emerytury jako kobieta puścić Ich przez komin w Oświęcimiu ? a może zechce pani aby każdy lekarz zamienił się w doktora Mendele i wyrażał zgodę na Ich dożywotnie zatrudnianie pomimo Ich chorób i wyniszczenia zawodowego organizmów.?
6: Strategia 2020 z IP: 81.244.218.* (2010-03-09 18:18)
Europejska Strategia 2020 zaklada 75% zatrudnienie w przedziale wiekowym 20-64 lata.
Czemu w Polsce chce sie wydluzyc wiek produkcyjny do 67 roku zycia?
7: zdfga z IP: 80.238.64.* (2010-03-09 19:49)
Fedak nie o zatrudnieniu elastycznym tylko znieś przywileje jak najszybciej wszystkim urzędasom od sejmu począwszy na policjantach i wojsku a także całej bydrzetówki skonczywszy i amen.
8: wertyu z IP: 80.238.64.* (2010-03-09 19:53)
Fedak to przez ciebie pracownicy którzy pracowali w warunkach szczególnych i stracili zdrowie o niej teraz żyją w biedzie a niektórzy nawet w nędzy popraw jak najszybciej los takich ludzi a nie wymysilasz cuda niewidy .
9: mu,mu,mu z IP: 80.238.64.* (2010-03-09 19:57)
Fedak znieś jak najszybciej pokomunistyczne przywileje ,- ale tego niezrobisz bo byłabyś sama stratna i to jest właśnie polska obrabować ,oszukać byle ja mam.
10: Marian z działek z IP: 84.10.27.* (2010-03-09 23:24)
Czy w Polsce otwarcie miejsc do niańczenia dzieci,tzw. żłobków, wymaga etatowej pracy Ministra i szeregu ekspertyz? Najwidoczniej pani Minister nie rozumie, że brak żłobka na osiedlu to nie powód, aby kobieta nie pracowała. Barierą są raczej niskie płace spowodowane dużymi obciążeniami podatkowymi ze strony państwa.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.