W 2009 roku polscy pracodawcy zatrudniali rekordową liczbę pracowników z Chin, Wietnamu i Indii. Największą grupę wśród nich stanowili wykwalifikowani robotnicy, choć jedna trzecia to kadra menedżerska.
Publikacja: 9 marca 2010, 03:00 Aktualizacja: 9 marca 2010, 09:50
– Polscy spawacze, monterzy rusztowań i specjaliści w budownictwie są bardzo poszukiwani, ale ich zatrudnianie jest ryzykowne. Podejmują pracę na miesiąc, góra dwa, a kiedy pojawia się oferta pracy ze Skandynawii lub Niemiec, bez uprzedzenia porzucają pracę i wyjeżdżają – dodaje Marta Zięba-Szklarska z Alter FM Partners, firmy, która sprowadza do Polski m.in. pracowników z Nepalu.
Wzrostowi rynku pracy pracowników z Dalekiego Wschodu w Polsce sprzyja też liberalizacja przepisów. W 2008 roku opłata za udzielenie zezwolenia na pracę spadła z 900 zł do 100 zł. W lutym 2009 r. weszły też w życie przepisy uproszczające procedurę związaną z podejmowaniem przez nich pracy. Zrezygnowano m.in. z przyrzeczenia zatrudnienia, co znacznie skróciło czas potrzebny do zalegalizowania pobytu. Wydłużono też maksymalny okres zezwolenia na pracę do lat trzech, a w przypadku kadry menedżerskiej, która stanowi 26 proc. zezwoleń – do pięciu lat.
– W przypadku najwyższych stanowisk w firmach urząd pracy opiniujący wniosek o zezwolenie na pracę nie bada ich przydatności na polskim rynku, jak ma to miejsce w przypadku innych profesji, a jedynie kondycję finansową przedsiębiorstwa i to, czy firma zatrudnia Polaków – dodaje Grzegorz Bodzioch z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Warszawie.
60 proc. wzrosła w 2009 roku liczba zezwoleń na pracę cudzoziemców
Źródło: MPiPS
1: cdfer z IP: 77.253.130.* (2010-03-09 16:07)
Bezrobocie coraz większe w Polsce, a "polskie" firmy dają pracę obcym. Skandal!!!
2: wiener z IP: 109.243.215.* (2010-03-18 08:19)
Jaki skandal, człowieku, zastanów się nad tym co piszesz. Ja jako pracodawca otworzę Ci oczy bo nie wiem w jakich obłokach ty bujasz. Prawda jest taka, że nasi bezrobotni nie chcą pracować w Polsce. Są wsród nich tacy, którzy w ogóle nie chcą pracować, są tacy, którzy owszem pracują gdzieś w szarej strefie a są formalnie zarejestrowani jako bezrobotni i są tacy, którzy już siedzą za granicą albo o tym myślą. Kto rzeczywiście chce w Polsce pracować ten pracuje. Uważam, że dostęp do pracowników wschodnich powinien być jeszcze łatwiejszy bo kto ma ten kraj budować. Nasi pracodawcy nistety nie mogą jeszcze sprostać wymaganiom płacowym polaków. To się jeszcze długo nie zmieni. Natomiast mądre kraje nie zważając na protesty obywateli zatrudniają pracowników ze wscodu, m.in. właśnie polaków bo wiedza,że to jest dobra droga do rozwoju. Możemy nie zatruniać obcych pod warunkiem, ze nasi nie będą mogli pracować za granicą tylko co to bądzie miało wspólnego z demokracja. Wówczas ci oburzeni przeciwko zatrudnianiu obcych pierwsi wyjdą na ulicę protestowac przeciw takiemu zakazowi.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.