Pracownicy, którzy mają zaległy urlop z 2009 r., powinni wykorzystać go do końca marca. Jeśli pracodawca tego nie dopilnuje, może ponieść finansowe konsekwencje.
Zgodnie z przepisami kodeksu pracy - co do zasady - urlop wypoczynkowy powinien być wykorzystany w tym roku kalendarzowym, w którym pracownik nabył do niego prawo.
Jeśli pracownik nie wykorzysta urlopu do końca grudnia, powinien wziąć go do końca pierwszego kwartału następnego roku. Gdyby pracodawca nie chciał udzielić urlopu za 2009 r. do 31 marca, to pracownik może złożyć przeciwko niemu skargę do sądu pracy.
Gdyby jednak pracownik nie chciał podejmować tak radykalnych kroków, nie musi obawiać się, że niewykorzystany do końca marca urlop przepadnie. Stanie się to dopiero po 3 latach, licząc od 31 marca roku następnego po tym, za który urlop przysługuje. Urlop za 2009 r. przepadnie więc 31 marca 2013 r.
Wysłanie pracownika na zaległy urlop do końca pierwszego kwartału 2010 r. leży przede wszystkim w interesie pracodawcy. Dlatego ma on prawo przymusowo wysłać pracownika na urlop w pierwszym kwartale. Jeżeli tego nie zrobi, to w razie kontroli Państwowej Inspekcji Pracy grozi mu kilkutysięczny mandat.
Zgodnie z prawem pracy, za niewykorzystanie urlopu odpowiada bowiem ten, kto decyduje o jego udzieleniu. W pierwszej kolejności takimi osobami są kierownicy poszczególnych działów, którzy ustalają z pracownikami plan urlopów, a następnie szefostwo firmy.
1: adek z IP: 212.106.159.* (2010-03-08 07:45)
Ten przepis jest nieżyciowy. A co jeżeli pracownik chce wykorzystać kilka dni zaległego urlopu w późniejszym terminie? Powiedzmy do końca maja. I nie przyszło by mi do głowy skarżyć się do sądu jeżeli pracodawca pójdzie mi na rękę.
2: sd z IP: 212.51.205.* (2010-03-08 09:14)
Słyszałem ,że nie dotyczy to 4 dni które w ubiegłym roku jako urlop na żadanie - nie były wykorzystane. Oczywiście w tym roku te dni nie są już traktowane jako na żądanie. Jest orzeczenie Sądu ,ze właśnie te 4 dni nie muszą być wykorzystane do końca I kwartału. Zresztą , w grafiku planuje się na każdy rok kalendarzowy jedynie 22 dni urlopu.
3: urlopowicz z IP: 83.230.0.* (2010-03-08 09:47)
a ja chcę wziąść zaległy urlop i bieżący w paździeniku bo mam remont domu - szef sie zgdozil i teraz będziemy musieli fikcyjnie wysłac mnie na urlop - PARANAOJA JAKAŚ!!!
4: qaz z IP: 84.10.186.* (2010-03-08 10:08)
sd masz rację tak właśnie jest...czytałem interpretację głównego inspektoratu PIP z Warszawy własnie w tej sprawie...
5: wqrzony z IP: 145.237.125.* (2010-03-08 14:19)
To jest socjalizm i inżynieria społeczna - z jednej strony no niby chroni się jakoś pracownika, ale co na urlopie przy takiej pogodzie robić ? Niech płace w Polsce będą takie, żeby sobie np. na Kube polecieć. A co z wnioskami samego pracownika o przesunięcie ?
6: n z IP: 213.25.175.* (2010-03-08 14:37)
Najlepsza koalicja PO-PSL.
7: Lolek z IP: 77.253.9.* (2010-03-08 15:36)
Urlopu niewykorzystanego w terminie ustalonym zgodnie z art. 163 należy pracownikowi udzielić najpóźniej do końca pierwszego kwartału następnego roku kalendarzowego...
Dyrektywa skierowana do pracodawcy, a nie do pracownika. Jak pracownik nie chce iść na urlop, to nie ma moim zdaniem środków by go zmusić. Kara porządkowa nie wchodzi w grę, bo nie jest to sfera PORZĄDKU ale PRAW PRACOWNIKA.
UDZIELIĆ ! a nie wykorzystać ... Były na ten temat orzeczenia, a ci znowu swoje. Urlop jest prawem, a nie obowiązkiem pracownika. Bałwaństwo jednak sięga zenitu. Kodeks pracy i przepisy wykonawcze są zlepkiem wypocin z 36 lat. Żałosne dno.
8: soplica z IP: 88.220.142.* (2010-03-08 20:09)
Lolek dokładnie. Urlop jest prawem pracownika i obowiązkiem pracodawcy. Ten przepis KP powinien byc interpretowany tak, że pracodawca ma obowiązek udzielic urlopu zaległego do konca I kwartalu roku nastepnego ale wtedy, gdy nie udzielil tego urlopu w roku w ktorym byl nalezny. Jezeli pracodawca udzielil urlopu w wymaganym minimalnym wymiarze, a reszta urlopu pozostala to pracodawca nie moze zmusic pracownika do pojscia na urlop do konca I kwartalu.
9: Lolek z IP: 77.253.9.* (2010-03-08 20:28)
Dodam, że próba ingerencji inspektora pracy w "interesie pracownika", to jest ukaranie pracodawcy za nie udzielenie urlopu pracownikowi, czyli faktycznie, za nie zmuszenie pracownika do wykorzystania urlopu, powinna się skończyć ostrą reakcją pracownika wobec inspektora pracy, bo chodziłoby o złamanie już art. 1 ustawy o pip, nie mówiąc o innych przepisach ustawy, a w odniesieniu do pracownika - za naruszenie praw pracowniczych, i to przez organ, który ma obowiązek czuwania nad przestrzeganiem praw pracowniczych. Panie i panowie inspektorzy proszeni są zatem o znaczną wstrzemięźliwość.
10: arte-ek z IP: 83.6.233.* (2010-03-08 23:13)
Miast ludziom dać zarobić godnie, zajmują się bzdetami.

Zdecydowaliśmy się na reformę dotyczącą wieku emerytalnego z pełną świadomością, że bierzemy za nią odpowiedzialność i za to, że nie wszyscy będą to w stanie zaakceptować - powiedział premier Donald Tusk.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?