Wójt, burmistrz, prezydent będą przeprowadzać konkursy na dyrektorów szkół, a rady gminy i powiatu je nadzorować.
Zgodnie z obowiązującą ustawą o systemie oświaty zarówno samorządowe władze wykonawcze (wójt, burmistrz, prezydent), jak i stanowiące (rada gminy, powiatu) nadzorują procedurę konkursową.
W efekcie nie wiadomo, kto i w jakim zakresie ponosi odpowiedzialność za ich przebieg.
Dlatego Sejm na ostatnim posiedzeniu znowelizował niejasne przepisy. Posłowie uchwalili, że tylko rady gmin, rady powiatów i sejmiki wojewódzkie będą odpowiedzialne za nadzorowanie postępowań konkursowych na stanowisko dyrektora szkoły lub publicznej placówki oświatowej.
Problem ze stosowaniem przepisów dostrzegł resort edukacji w trakcie konsultacji projektu rozporządzenia w sprawie regulaminu konkursu na dyrektora szkoły. Zaproponowano w nim, aby to właśnie organy stanowiące spełniały rolę nadzorczą. Okazało się, że byłoby to sprzeczne z ustawą. Tymczasem rozporządzenie musi wejść w życie najpóźniej 23 kwietnia. Tego dnia traci moc obowiązujące rozporządzenie.
Lilla Jaroń, wiceminister edukacji, zapewnia, że nie będzie opóźnień w wydaniu przepisów wykonawczych. Nowela ustawy ma wejść w życie w ciągu czternastu dni od ich ogłoszenia. Teraz ustawą zajmie się Senat.
Ponadto Katarzyna Hall, minister edukacji, skierowała do publikacji w Dzienniku Ustaw nowelizację rozporządzenia z 4 marca w sprawie praktycznej nauki zawodu. Zgodnie z nim osoby niemające matury, ale posiadające świadectwo ukończenia szkoły ponadgimnazjalnej oraz odpowiedni staż pracy będą mogły być instruktorem praktycznej nauki. Resort edukacji podkreśla, że dzięki temu zwiększy się liczba firm chętnych do przyjmowania uczniów na praktyki.
1: stolarz z IP: 83.26.174.* (2010-03-09 07:19)
Nwidzę sensu utrzymywania obecnych praktyk szkolenia uczniów w zawodzie.Tylko wybrane placówki.Określone wymagania.Płatne za godzinę szkolenia,instruktor mistrzem w zawodzie,uczeń poskończeniu nauki teoretycznej.Praktyka w zakładzie maks 2 lata.!8 lat i pełna obsługa maszyn.Obecnie tylko łut szczęścia pozwala wykształcić ucznia .Do praktyki zawodowej dokonują negatywnego wyboru.Nie uczą się i nie zdobywają zawodu.Mam duże doświadczenie i przeraża mnie każdy co rok gorszy nabór i efekt.
2: obserwator z IP: 77.45.82.* (2010-03-09 18:40)
Efektem obniżonego poziomu kształcenia zawodowego jest obniżenie godzin praktyk w szkołach zawodowych oraz w technikach. Nikt nie jest w stanie przygotować pracownika przez marne ilości godzin w programach nauczania.Jak zatem można nauczyć się wykonywania zawodu -teoretycznie jest ciężko.Zapomnijmy o wyuczeniu nawyków, chwytów itp...to są lata pracy. Bardzo dobry był system 2+1 w klasach wielozawodowych 2 lata dużej liczby godzin praktyk a 3 klasie tylko praktyka i przedmioty zawodowe.Popieram poprzednika, młodzież ma duże braki w nauce z gimnazjum i szkoły podstawowej a kultura osobista to porażka.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.