Hall napisała to w swoim komentarzu na blogu. Odnosi się w nim do III Kongresu PiS, który ma rozpocząć się w sobotę w Poznaniu i zaplanowanej na nim debaty o edukacji.

"Główna partia opozycyjna ma zamiar przedstawić jutro swoje propozycje dotyczące systemu oświaty. Każda dyskusja na ten temat jest dla mnie ważna, dlatego chętnie zapoznam się ze szczegółami tych propozycji. Jednak już wstępne deklaracje przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości dotyczące szkolnictwa wyglądają na podejmowane bez żadnego merytorycznego uzasadnienia" - zaznaczyła minister.

Według niej, "wiodącym pomysłem, docierającym do opinii publicznej, wokół którego PiS zdaje się budować swoją wizję nowoczesnej polskiej oświaty, jest likwidacja gimnazjów i powrót do ustroju szkolnego wprowadzonego za czasów I sekretarza KC PZPR Władysława Gomułki, z ośmioklasową szkołą podstawową i czteroletnim liceum, zakładającego związek oświaty z socjalistycznym kierunkiem rozwoju PRL".

PiS zaproponuje podczas kongresu założenia "programu edukacji narodowej"

O tym, że PiS zaproponuje podczas kongresu założenia "programu edukacji narodowej" zawierające m.in. propozycje dotyczące likwidacji gimnazjów, powiedział pod koniec lutego poseł PiS Ryszard Terlecki. "System nauczania jest nieefektywny. Obecna matura jest tak skonstruowana, że nie wymaga ogólnego wykształcenia, tylko przygotowania testów. Będziemy debatować na temat zmian w systemie edukacyjnym, matury, profilowania liceum. Jedną z propozycji będzie likwidacja gimnazjów" - mówił wtedy poseł.

Zdaniem minister edukacji, nie ma rzeczowych argumentów na poparcie propozycji likwidacji gimnazjów. "Można ją bowiem rozumieć jedynie jako demagogiczne i populistyczne posunięcie, będące próbą odpowiedzi na pojawiające się w części naszego społeczeństwa resentymenty za czasami PRL. Jak widać, nie tylko w jego części o lewicowych przekonaniach" - napisała.

Przypomniała, że związana jest zawodowo z oświatą od 1980 r., dlatego może porównać oba systemy - z gimnazjami i bez - merytorycznie, jako specjalista. Hall przyznała, że "gimnazjum nie jest jeszcze szkołą idealną", ale jest szkołą, która się ciągle udoskonala m.in. dzięki pracy nauczycieli i dyrektorów, a ma się zmienić jeszcze bardziej dzięki wprowadzanej reformie edukacji i nowej podstawie programowej nauczania. "Stanie się ono w większym stopniu miejscem rozpoznawania zdolności, odkrywania pasji i rozwijania zainteresowań, a także mądrego doradzania w wyborze drogi dalszego kształcenia" - podkreśliła.