Nasila się problem z niewypłacaniem pracownikom wynagrodzeń - stwierdza Państwowa Inspekcja Pracy, która w ubiegłym roku odnotowała wzrost takich przypadków o dwie trzecie. Najczęstszym powodem są kłopoty finansowe przedsiębiorstw.
Publikacja: 4 marca 2010, 14:20 Aktualizacja: 4 marca 2010, 14:28
"W ubiegłym roku niestety utrzymała się tendencja do niewypłacania wynagrodzeń pracownikom" - powiedział w czwartek w Warszawie dziennikarzom Główny Inspektor Pracy Tadeusz Zając. Kontrola PIP wykazała 86,3 tys. takich przypadków, podczas gdy rok wcześniej kontrole wykazały ich 52,2 tys., oznacza to wzrost o 65 procent.
"W naszej ocenie wzrost liczby pracowników pozbawionych wynagrodzeń i innych należności, a także nieprawidłowości w zakresie rozwiązania stosunku pracy, w większości wynikają z sytuacji finansowej pracodawców spowodowanej kryzysem i brakiem rezerw finansowych" - powiedział Zając. Również większa liczba przypadków niezgodnego z prawem rozwiązywania stosunku pracy często wynikała z ograniczania zatrudnienia w celu łagodzenia trudności finansowych firmy.
GIP dodał jednak, że w niektórych przypadkach odmowa wypłaty należnego wynagrodzenia nie wynikała np. z problemów z wyegzekwowaniem od kontrahentów należności za wykonane usługi, lecz z chęci przeznaczenia "zaoszczędzonych" kwot na wypełnienie innych zobowiązań firmy.
Inspektor podkreślił, że dane PIP dotyczą tylko przypadków wykrytych dzięki kontrolom i "można domniemywać, że skala zjawiska jest znacznie większa". Zaznaczył, że PIP opiera się na deklaracjach kontrolowanych pracodawców i nie ma - inaczej niż sądy - prawa wglądu w dokumenty księgowe.
Inspektorzy stwierdzili też inne uchybienia - błędne obliczanie świadczeń, błędy rachunkowe, niezgodne z prawem zapisy w regulaminach wynagrodzeń, nieznajomość lub niewłaściwą interpretację przepisów dotyczących wynagrodzenia za pracę w godzinach nadliczbowych.
"Zastanawia postawa niektórych prokuratur, które w sytuacji, kiedy mamy podejrzenie, iż działanie pracodawcy jest uporczywe, złośliwe, biorą udział w postępowaniu, a nawet je umarzają. Zamierzam omówić ten temat z ministrem sprawiedliwości, bo problem wypłaty wynagrodzeń jest w Polsce niestety problemem stałym, zmienia się tylko jego skala, raz jest lepiej, raz gorzej" - powiedział Zając. Dodał, że jest to problem nie tylko prawny, ale i moralny.
1: antyfedak z IP: 88.199.111.* (2010-03-04 14:46)
tak to już jest gdy rządzi Lewiatan i BCC za pomocą swoich podwładnych czyli członków rządu PO-PSL
2: biedny żuczek z IP: 79.163.198.* (2010-03-04 17:17)
a skad ten pracodawca ma wziąśc kasę chyba musi kupić maszynkę do produkcji banknotow ? Pracodawcy urwał sie Lańcuszek Sw.Antoniego a gnębi sie jego że został rozerwany?. A z pustego nawet salamon nie naleje???
3: jan z IP: 83.25.44.* (2010-03-04 19:47)
glosujcie na PO to bedzie lepiej wam sie żyło ha ha ha
4: galwanotechnik z IP: 80.166.148.* (2010-03-04 20:06)
Żeby jeszcze PIP w sądzie pomagał, to by było nieźle.

Zdecydowaliśmy się na reformę dotyczącą wieku emerytalnego z pełną świadomością, że bierzemy za nią odpowiedzialność i za to, że nie wszyscy będą to w stanie zaakceptować - powiedział premier Donald Tusk.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?