Fedak odpowiadała w czwartek na pytania posłanek PO Iwony Guzowskiej i Ewy Drozd.

Minister pracy przypomniała, że projekt ustawy przewiduje różnorodność form opieki, takich jak: żłobek, klub dziecięcy, dzienny opiekun, niania. Projektowane przepisy nie będą proceduralnie skomplikowane, a wymagania, np. lokalowe, zostaną znacznie obniżone w stosunku do obecnie obowiązujących.

Fedak poinformowała, że najwięcej czasu podczas przygotowywania ustawy zabrały ustalenia z resortem finansów, ponieważ prace nad nią zbiegły się ze spowolnieniem gospodarczym. "Z jednej strony mamy ogromne zapotrzebowanie społeczne na uregulowanie kwestii opieki nad małymi dziećmi, z drugiej - problemy z budżetem i poszukiwanie oszczędności. Mimo wszystko uważamy, że ustawa jest tak ważna, że powinna być w tym roku uchwalona, by ułatwić rodzicom godzenie pracy z opieką nad dziećmi" - mówiła minister.

Według niej w projekcie przewidziano zachęty dla pracodawców do tworzenia przyzakładowych żłobków i klubików dziecięcych - pracodawcy będą mogli wliczyć wydatki związane z prowadzeniem ich w ciężar nieopodatkowanych kosztów uzyskania przychodu. Uczelnie wyższe będą mogły prowadzić żłobki i klubu dla dzieci studentów obok domów studenckich i stołówek - działalność ta, podobnie jak prowadzenie akademików i stołówek, będzie zwolniona z podatku. Fedak podkreśliła, że w projekcie jest też oferta dla samorządów, które będą mogły kontraktować usługi opiekuńcze z opiekunami dziennymi sprawującymi opiekę nad dziećmi we własnym domu. Projekt zachęca też do legalnego zatrudnienia niań.

System opieki nad dziećmi do lat trzech to zadanie własne gminy, jednak samorządy często go nie realizują

Minister pracy zwróciła też uwagę na już uchwalone rozwiązania w kodeksie pracy wspierające młodych rodziców, m.in. wydłużenie urlopów macierzyńskich, wprowadzenie urlopów ojcowskich.

Fedak zapowiedziała, że chce także zadbać o rodziców, którzy decydują się sami zajmować małymi dziećmi. "Proponujemy, by państwo wsparło tych rodziców, opłacając za nich składki emerytalne i zdrowotne bezpośrednio z budżetu" - mówiła.

Przypomniała, że system opieki nad dziećmi do lat trzech to zadanie własne gminy, jednak samorządy często go nie realizują - tylko 2 proc. dzieci jest objętych tą opieką. Zwróciła uwagę, że zorganizowanie żłobka oznacza duże koszty i dla gmin, i dla rodziców, bo żłobki obecnie funkcjonują jako zoz-y, co oznacza, że wszelkie czynności opiekuńcze nad dzieckiem są świadczeniami zdrowotnymi i muszą być wykonywane przez osoby posiadające kwalifikacje określone w rozporządzeniu MZ. Przygotowana przez MPiPS ustawa ma to zmienić. "Rozluźnienie tego gorsetu sprawi, że będzie to łatwiejsze i tańsze" - przekonywała Fedak.