Cztery tygodnie zostały firmom na udzielenie pracownikom zaległego urlopu wypoczynkowego, przysługującego za ubiegły rok. W przeciwnym razie muszą liczyć się z koniecznością zapłacenia mandatu lub grzywny nawet do 30 tys. zł.

– Jeśli podwładny uchyla się od wykorzystania urlopu w tym okresie, pracodawca nie ma obowiązku uzgadniania z nim terminu – mówi Katarzyna Grzybowska-Dworzecka, prawnik z Kancelarii Michałowski, Stefański Adwokaci.

Potwierdza to wyrok Sądu Najwyższego z 24 stycznia 2006 r. (I PK 124/2005, OSNP 2006/23-24/354). SN uznał, że pracodawca może wysłać pracownika na zaległy urlop, nawet gdy nie wyraża on na to zgody. Jeśli uchyla się on od wskazania terminu wykorzystania dni wolnych przysługujących za poprzedni rok, firma może też nałożyć na niego karę porządkową (upomnienie lub nagana).

Możliwe, że przepisy zobowiązujące firmy do udzielania zaległych urlopów wkrótce się zmienią. Po kampanii Walczymy z absurdami w prawie pracy przeprowadzonej z DGP Państwowa Inspekcja Pracy przedstawiła Ministerstwu Pracy i Polityki Społecznej propozycje zmian. Jedna z nich przewiduje, że pracownicy, którzy nie wykorzystają przysługującego im urlopu, powinni wykorzystywać zaległe wolne do końca sierpnia, a nie marca. Taka zmiana może jednak obowiązywać najwcześniej od przyszłego roku.