Michalak chce, by Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła, jak placówki opiekuńczo-wychowawcze realizują obowiązek zgłaszania dzieci do ośrodków adopcyjno-opiekuńczych. We wtorek wystąpił w tej sprawie do prezesa Najwyższej Izby Kontroli Jacka Jezierskiego.

Jak podkreślił RPD, placówki opiekuńczo-wychowawcze mają obowiązek współpracy z ośrodkami adopcyjno-opiekuńczymi. Jednak Rzecznik otrzymuje coraz liczniejsze sygnały o dużych opóźnieniach w zgłaszaniu dzieci do tych ośrodków. Mimo uprawomocnienia się postanowienia sądu o pozbawieniu rodziców władzy rodzicielskiej, zdarza się, że dzieci przez kilka lat nie są zgłaszane przez placówkę do ośrodków adopcyjnych.

"Znany jest mi przypadek, gdy małe (czteroletnie) dziecko, mające dużą szansę na przysposobienie, nie zostało zgłoszone do ośrodka adopcyjno-wychowawczego przez ponad 1,5 roku, Znam także przypadki innych dzieci, które oczekiwały na zgłoszenie do ośrodka od roku do dwóch lat" - napisał Michalak.