Polacy są nadal tanią siłą roboczą. Tylko w pięciu państwach UE praca jest niżej wyceniana niż u nas. Ekonomiści jednak twierdzą, że to dobrze.
Publikacja: 26 lutego 2010, 11:46 Aktualizacja: 26 lutego 2010, 14:57
Mimo dynamicznego wzrostu płac w Polsce – w 2008 roku przeciętny miesięczny koszt pracy (80 proc. to pensja) wyniósł 3986 zł, w 2009 roku już 4178 zł – wciąż jesteśmy wśród państw z najtańszymi pracownikami, wynika z raportu „Koszty pracy w Polsce 2004 – 2010” przygotowanego przez firmę doradztwa personalnego Sedlak & Sedlak.
Tylko Słowacja, Litwa, Łotwa, Rumunia i Bułgaria mają tańszych pracowników niż Polska. Nawet w Czechach, Estonii i na Węgrzech płaci się więcej, czasami nawet sporo więcej, jak choćby w Słowenii, gdzie średnio co miesiąc płaca wynosi blisko 40 proc. więcej niż u nas. Jeszcze większe są dysproporcje, gdy porównamy się z Luksemburgiem, Danią czy Szwecją, gdzie zarabia się nawet cztery razy więcej.
– Dobrze dla pracodawców, bo bardziej im się opłaca otwierać firmy u nas. Ale dobrze też dla pracowników, bo dzięki temu ściągamy więcej kapitału zagranicznego, a więc jest szansa na większą liczbę miejsc pracy – tłumaczy ekonomista prof. Elżbieta Kryńska.
Kilka tygodni temu koncern Husqvarna specjalizujący się w produkcji kosiarek, choć jest firmą szwedzką, na miejsce swojej nowej, wartej blisko 40 mln euro fabryki wybrał Polskę. W Niemczech i Szwecji z tego powodu zatrudnienie straci 1200 osób. Jeszcze bardziej zdecydowanie na Polskę i polskich tanich pracowników postawił amerykański Kraft, nowy właściciel brytyjskiego producenta słodyczy Cadbury oraz Wedla. Na początku lutego Kraft zapowiadał, że utrzyma poziom zatrudnienia w brytyjskich zakładach firmy. Wkrótce jednak uznał, że pozostawienie produkcji w Wielkiej Brytanii jest nieopłacalne i postanowił ją do połowy tego roku przenieść do Polski. Nie ukrywają, dlaczego wybrali ten kierunek: bo polscy pracownicy są tańsi. W Wielkiej Brytanii Kraft zatrudniał blisko 400 pracowników.
To już kolejne firmy z całego szeregu mniejszych i większych przedsiębiorstw, które w ostatnich latach zdecydowały się na otworzenie swoich oddziałów w Polsce. – I wcale nie są to tylko fabryki. Polska wyrosła już na lokalnego potentata, jeżeli chodzi o ściąganie do siebie oddziałów księgowych i finansów międzynarodowych koncernów – zauważa Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. Przykładem jest brytyjsko-australijska firma Rio Tinto, która właśnie od początku tego roku zatrudnia w Łodzi blisko stu specjalistów od księgowości.
– Więc choć brzmi to nieładnie, to naprawdę to, że jesteśmy tanią siłą roboczą, wcale nie jest zjawiskiem pejoratywnym – przekonuje profesor Elżbieta Kryńska z Uniwersytetu Łódzkiego. – Ta taniość jest więc wciąż wabikiem dla inwestorów. Choć sama już nie wystarcza, bo równie mocno liczą się infrastruktura kraju, jego stabilność ekonomiczna i polityczna oraz udogodnienia gospodarcze, lecz wciąż bywa przeważająca – dodaje prof. Kryńska.
Czy zagraniczne koncerny biorą pod uwagę tylko niskie koszty pracy Polaków - czytaj w Dzienniku.pl

1: shr z IP: 213.238.88.* (2010-02-26 12:56)
"Polacy wśród najtańszych pracowników w Europie"
To oczywiste, skoro ZUS zabiera tak ogromny haracz na pseudoemeryturę, to na zachodzie bez tego haraczu Polak zarabia znacznie więcej niż w kraju.
Tak więc ZUS dość wydatnie przykłada się do tego, że Polak woli pracować na zachodzie za małe tam pieniądze, niż jeszcze mniejsze w kraju... skoro i tak niezależnie od wszystkiego ZUS wyliczy mu emeryturę na poziomie śmierci głodowej.
2: vftr z IP: 87.205.225.* (2010-02-26 14:18)
Podawane tzw. przeciętne wynagrodzenia w Polsce, mijają się z prawdą...Statystyczne średnie ukazują jedynie jak wysokie są "świadczenia" uwłaszczonej grupy, skoro dla "maluczkich" wypadają średnie pensje po 4 tys.zł...1% społeczeństwa żyje wspaniale na koszt pozostałych -"by żyło się lepiej nam i naszym sponsorom"...
3: Drogi Rządzie a co ja będę miał za Waszą legalną P z IP: 84.234.1.* (2010-02-26 18:03)
--emerytury nie dostane bo jakiś Ziołowy Donald stwierdzi ,ze znów brak w ZUSie więc On dalej okrada na EURO2012 i dlatego za nasze obecnie wysokie składki Donald obiecuje coraz to niższą emeryturę,mówiąc tym samym -kto płaci ten frajer ! Ubezpieczenie chorobowe w szpitalu e-- tamm..Pawlaki bogate moje składki zużyją dla siebie bo sami nie płacą więc bez dodatkowo opłacanego się nie wyleczę! - na chorobowe jak pójdę to mnie pracodawca zwolni a ZUS wypłaci mi zasiłek z najniższej 80% krajowej!!pracodawca złymi warunkami pracy doprowadzi mnie do kalectwa, nie płacąc nawet dodatku za te warunki. Donald okradnie z emerytury za prace w szkodliwych warunkach pracy a ZUS będzie mnie dręczył kontrolami!Renty też nie dostanę o czym świadczą przykłady obecnie zatrudnionych,-- -więc PO co mi legalnie pracować- po co płacić legalne składki ZUS z których mnie OKRADNIECIE? no niech sam Rząd powie POco -na WAS a mam Was .Donaldzie a czy TY płaciłeś dodatkowo wyższą składkę na specjalna przyszłą emeryturę za pierdzenie w SEJMIE ?
4: zeus z IP: 109.243.17.* (2010-02-26 18:21)
fantastyczne wizje rozwoju, wiadomo cholota najlepszym przykladem dla wlasnej ambicjii
5: nędznik z IP: 79.163.254.* (2010-02-26 18:46)
Tak 35 lat pracy emerytura 1.000 to jest porcja głodowa !W Zusie marmury a w garkach zupki chińskie (makaron z woda) Po co budowali takie palace a teraz placza ze im brak p... i nic nie moga sie doliczyc ile maja dlugu. I ten kto nie placi a rzadzi ma wszystko a ten co placi ma to co ma bo dobrze że ma bo mógłby nie dostac NIC
6: tak i siak z IP: 83.11.224.* (2010-02-27 07:34)
Pani Kryńska chyba myli pojęcia: pracodawca, pracownik, średnia pensja i najniższa krajowa. Wiadomo skąd się bierze tak wysoka średnia. Liczba zatrudnionych w nowo otartych firmach jest śmiesznie niska, wiec po co bajanie o bajońskich zyskach Państwa. Wypada jeszcze dopowiedzieć, jakie podatki płacą zagraniczni inwestorzy aby dopełnić okrojoną wypowiedź.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.