Rząd zajmie się projektem tzw. ustawy żłobkowej, która ma zachęcić Polki do rodzenia.
Publikacja: 22 lutego 2010, 12:30 Aktualizacja: 22 lutego 2010, 12:38
Miniżłobki, nianie opłacane przez samorząd oraz świetlice dzienne – to nowe formy opieki nad dziećmi do 3. roku życia, których powstawanie ma umożliwić tzw. ustawa żłobkowa. W marcu, jak zapowiada minister pracy Jolanta Fedak, ma ona trafić pod obrady rządu. Dziś rygorystyczne prawo uniemożliwia tworzenie takich placówek. Żłobków jest dramatycznie mało, a to zdaniem ekspertów fatalnie wpływa na sytuację demograficzną w Polsce.
Z ostatnich danych Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2008 r. było zaledwie 392 żłobków, oferujących 27 tys. miejsc. Zaś na wsi do żłobków chodzi zaledwie 14 dzieci.
Dzieci, które nie ukończyły trzeciego roku życia, jest w Polsce ponad milion.
Problemy młodych rodziców ma zmienić tzw. ustawa żłobkowa. A w niej przepis, że żłobki nie będą już dłużej podlegać Ministerstwu Zdrowia. To z tego powodu założenie placówki opiekującej się najmniejszymi dziećmi przypominało stworzenie miniszpitala. Dla samorządów były to zbyt kosztowne działania, a dla osób prywatnych inwestycja była prawie niemożliwa. Teraz miałyby przejść pod resort pracy.
11: aaa z IP: 83.24.5.* (2010-02-22 20:46)
Należał by się zastanowić co, z punktu widzenia rozwoju dziecka, jest dla niego korzystniejsze. Wiadomym jest, że im młodsze dziecko tym bardziej wymaga opieki 1;1. Do trzeciego roku życia dzieckiem powinny zajmować się osoby mu najbliższe.Choćby nie wiem jak wysokie standardy były by spełniane przez żłobki , nic nie zastąpi bliskiego kontaktu z matką i ojcem. To rodzina z małym dzieckiem powinna być dotowana a kiedy dziecko jest na tyle dojrzałe do przebywania i rozwoju w grupie powinno mieć możliwość a starsze obowiazek uczęszczania do przedszkola.
12: ArnoldUPR z IP: 78.8.20.* (2010-02-22 22:47)
ci idioci zamiast obnizyc podatki o polowe wymyslaja jakies bzdurne ustawy. obnizyc podatki i problem sam sie rozwiaze.
13: s z IP: 88.199.111.* (2010-02-23 07:23)
Janie trend demograficzny się odwrócił tylko i wyłącznie dlatego, że za rodzenie wzieły się kobiety z monstrualnie wielkiego wyżu demograficznego pierwszej połowy lat 80!! jeśli ktoś tego nie rozumie to jest tak naiwny, że wszelka z nim dyskusja nie ma sensu!
14: monmon z IP: 91.94.195.* (2010-02-28 00:31)
Oczywiście żłobki i przedszkola są bardzo potrzebne, ale to jest kropla w morzu potrzeb. Jestem mlodą mamą i trudno mi się zdecydować na drugie dziecko ze względu na pracę. Pracuję na własnej działalności, czyli jak pójdę rodzić to zostaję bez pensji, a jak utrzymać się z jednej pensji...??? Czy znajdę pracę jak wrócę po tak długiej przerwie? Po poprzednim macierzyńskim zostałam zwolniona po powrocie do pracy. Jak zostawić 4 czy 6cio miesięczne dziecko komuś obcemu pod opieką???!!! To są problemy młodych matek.
Chcę mieć więcej dzieci, ale mnie na to nie stać.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.