Według danych pochodzących z agencji doradztwa personalnego i pracy tymczasowej, choć z powodu kryzysu francuska branża pracy tymczasowej przeżywa spadek aktywności nawet o jedną czwartą, zainteresowanie firm polskimi pracownikami, szczególnie w branży budowlanej, hotelarskiej i rolniczej - nie słabnie.

Polscy budowlańcy uczestniczyli m.in. w remoncie budynku francuskiego parlamentu, ministerstwa finansów, paryskich komend żandarmerii i szpitali.

Na najbardziej prestiżowych budowach prowadzonych w ostatnich latach we Francji pracuje ok. 250 polskich fachowców, zatrudnionych przez śląską agencję doradztwa personalnego i pracy tymczasowej Work Express, która już od pięciu lat wysyła pracowników do Francji. W ubiegłym liczba wysłanych tam osób wzrosła dwukrotnie.

Jak ocenia Michał Soja z agencji, liczba polskich budowlańców zatrudnionych we Francji będzie rosnąć, bo Polacy są tam doceniani za jakość pracy, motywację i solidność.

Podobnego zdania jest sekretarz generalny Polskiej Izby Przemysłowo-Handlowej we Francji, Urszula Majorkiewicz.

Według przedstawicieli Izby, obcokrajowcy pracujący na francuskich budowach to codzienność już od wielu lat. O ile jednak Portugalczycy i Hiszpanie są tam od dawna, o tyle Rumuni, Turcy czy Polacy, którzy w tej grupie stanowią dziś ok. 30 proc., pojawili się stosunkowo niedawno.

Polacy zwykle są chwaleni za swoją pracę. W niedawnej rozmowie z przedstawicielami Work Express dyrektor jednej z największych francuskich firm produkcyjnych miał powiedzieć, że jeden polski spawacz wykonuje pracę za trzech francuskich. Spawacze o wielu specjalizacjach, murarze czy wywodzący się ze Śląska górnicy i specjaliści zawodów pokrewnych górnictwu należą do najbardziej poszukiwanych pracowników.

Jak mówią pracownicy agencji, z Francji przychodzą też dość zaskakujące zamówienia, np. na koniuszego dla ekskluzywnego ośrodka wypoczynkowego w Cannes, gdzie znajduje się m.in. pole golfowe i stajnie. O ich czystość dba już pracownik pochodzący z niewielkiej wsi na Kaszubach.