Aż 9 wojewódzkich urzędów pracy (WUP) zdecydowało się w tym roku premiować dodatkowymi punktami w konkursach te instytucje szkoleniowe, które napiszą projekty szkoleń dla subregionów, gdzie jest najwięcej osób bezrobotnych. Na Śląsku będzie można uzyskać 10 dodatkowych punktów za zorganizowanie szkoleń dla bezrobotnych z tych powiatów, gdzie wskaźnik bezrobocia przekracza o 2 punkty procentowe średnią dla całego województwa (na koniec grudnia 2009 roku wyniosła 9,2 proc). WUP w Warszawie będzie natomiast premiował projekty szkoleń dla powiatów, gdzie wskaźnik bezrobocia przekroczył 20 proc. To oznacza, że w województwie mazowieckim, gdzie jest ogromna konkurencja i dotację na aktywizowanie bezrobotnych otrzymuje 10 proc. chętnych, większość instytucji szkoleniowych będzie adresowała szkolenia do powiatu radomskiego, gdzie wskaźnik stopy bezrobocia wynosi 28,8 proc., i szydłowieckiego, gdzie przekroczył on aż 34 proc.

– Bez dobrej znajomości terenu i potrzeb środowiska te szkolenia mogą się okazać nietrafione. Bezrobotnym z tych obszarów trzeba zaoferować coś więcej niż tylko standardowe kursy, np. fryzjerstwa czy obsługi wózków widłowych, bo takie szkolenia przechodzili już na pewno w urzędzie pracy – uważa Monika Kraszewska z Krajowego Stowarzyszenia Inicjatyw.

Jej zdaniem premiowanie obszarów, gdzie zarejestrowano najwięcej osób bezrobotnych, pozbawi wsparcia inne regiony, gdzie formalnie stopa bezrobocia nie jest wysoka.