Już niedługo skończy się zamieszanie z wypłatą becikowego. Rząd przygotował ekspresową nowelizację przepisów, która łagodzi warunki jego przyznawania przez gminy. Jeżeli posłowie będą działać równie szybko nowe prawo może zacząć obowiązywać nawet w marcu.

Kłopoty z becikowym spowodował obowiązujący od listopada ubiegłego roku wymóg przedstawiania w gminie zaświadczenia, które potwierdza, że przyszła matka znajdowała się pod opieką lekarza od 10 tygodnia ciąży do porodu. Jeżeli kobieta trafiła do lekarza później lub nie ma zaświadczenia, nie może otrzymać becikowego. Rząd nie przewidział jednak, że m.in. z powodu utrudnionego dostępu do lekarzy część kobiet trafia do nich po 10. tygodniu ciąży. Co więcej do przedstawiania zaświadczenia zostali zmuszeni ci rodzice, którzy nie spieszyli się z wizytą w gminie, bo mają rok na staranie się o becikowe. Rząd nie pomyślał też o kampanii informacyjnej, stąd wielu rodziców w ogóle nie wiedziała o takim obowiązku i o zaświadczeniu dowiadywała się dopiero w gminie. W efekcie świadczenia nie otrzymało już ponad 23 tys. osób.

Dlatego do końca 2011 r. o becikowe będzie łatwiej. Samo zaświadczenie wprawdzie nie zniknie, ale wystarczy, że ciężarna kobieta udokumentuje chociaż jedno badanie w trakcie ciąży. Nie będzie ważne, w którym tygodniu zostało przeprowadzone. Zaświadczenie będzie mógł wystawić nie tylko lekarz, ale też sprawująca opiekę nad ciężarną położna.

Obecne przepisy zostaną przywrócone w 2012 roku. Do tego czasu rząd ma przeprowadzić kampanię społeczną, o której nie pomyślał teraz. Będzie ona uświadamiać i zachęcać kobiety do profilaktycznych badań w trakcie ciąży. Jak podkreślają lekarze to ważne, bo częste i regularne badania pozwalają na wcześniejsze wykrywanie wielu poważnych schorzeń u dzieci.

Na zmianie przepisów zyskają nie tylko ci rodzice, którzy dopiero teraz spodziewają się potomka, ale również ci, którym gmina odmówiła po listopadzie wypłaty becikowego. Będą oni mieli sześć miesięcy od wejścia w życie zmienionych przepisów na ponowne złożenie wniosku.
Z wizytą w gminie nie powinni zwlekać też ci rodzice, którym wkrótce kończy się roczny czas na składanie wniosku. Nawet, jak gmina odmówi im teraz becikowego, będą mieli podstawę, aby składać wniosek jeszcze raz już po zmianie przepisów.