To była rzeczywiście ekspresowa nowelizacja. Tydzień temu premier Donald Tusk polecił swoim ministrom przygotowanie zmian obowiązujących od 1 listopada 2009 r. zasad przyznawania becikowego.

I już na wczorajszym posiedzeniu rząd przyjął taki projekt. W ciągu miesiąca ma szanse stać się obowiązującym prawem.

Decyzja premiera wynikała z publikacji prasowych, m.in. DGP i Gazety Wyborczej, które opisywały zamieszanie, jakie wywołała listopadowa zmiana przepisów. Zgodnie z nimi osoby zgłaszające się po becikowe, nawet jeśli ich dziecko urodziło się rok wcześniej, muszą udowodnić, że od dziesiątego tygodnia ciąży pozostawały pod opieką lekarza. Wiele osób o tym nie wiedziało. Niedoinformowani byli także sami lekarze. Często rodzice dopiero w ośrodku pomocy społecznej dowiadywali się o nowym wymogu. Rząd szacuje, że z różnych przyczyn od 1 listopada gminy odmówiły przyznania becikowego już 23 tys. osób.

Jak zmienią się przepisy? Do 31 grudnia 2011 r. będą łagodniejsze. Wystarczy, że rodzic przedstawi w gminie zaświadczenie potwierdzające poddanie się ciężarnej matki przynajmniej jednemu badaniu lekarskiemu w trakcie ciąży. Ale zliberalizowane przepisy będą obowiązywać tylko do 2012 r. Przez ten czas rząd ma przeprowadzić kampanię informacyjną o konieczności przeprowadzania profilaktycznych badań w czasie ciąży. Potem powrócą ostrzejsze wymagania.