GUS podał wczoraj, że kwota bazowa, która będzie obowiązywać od marca tego roku do lutego 2011 r., wyniesie 2716,71 zł. Będzie wyższa od obowiązującej obecnie (wynosi 2578,26 zł) o prawie 140 zł, tj. o 5,3 proc. To zdecydowanie niższy wzrost niż w dwóch ubiegłych latach – kwota rosła wtedy odpowiednio o 10,5 proc. i ponad 13 proc.

Kwota bazowa ma istotny wpływ na wysokość przyznawanych świadczeń. Po pierwsze, decyduje o wysokości tzw. części socjalnej emerytury przyznanej na starych zasadach. Otrzymuje ją każda osoba, której ZUS przyznaje do niej prawo. Wynosi 24 proc. kwoty bazowej i obecnie jest to 618,78 zł. Od marca wzrośnie do 652,01 zł. Osoba, która wstrzyma się ze złożeniem wniosku do ZUS, zyska więc od marca ponad 33 zł miesięcznie.

Po drugie, wysokość kwoty bazowej wpływa też na wysokości tzw. podstawy wymiaru świadczenia. ZUS wylicza ją, mnożąc obliczony wcześniej wskaźnik wysokości podstawy wymiaru emerytury (stosunek zarobków wnioskodawcy w wybranych przez niego latach do przeciętnej płacy w tych latach) przez kwotę bazową. A przy obliczaniu części socjalnej emerytury i podstawy wymiaru ZUS stosuje kwotę bazową obowiązującą w dniu zgłoszenia wniosku. Jeśli więc ktoś złoży do ZUS wniosek o świadczenie w lutym, to zakład wyliczy je ze starą kwotą bazową. Złożenie wniosku w marcu gwarantuje uzyskanie wyższego świadczenia.