Zadłużone szpitale mogą występować do sądu o obniżenie opłat komorniczych. Mają one zależeć od nakładów pracy ponoszonych przez komorników.
Publikacja: 9 lutego 2010, 03:00 Aktualizacja: 9 lutego 2010, 07:24
Przyjęcie przez Senat nowelizacji ustawy o komornikach sądowych i egzekucji, która zmienia zasady naliczania opłat komorniczych, to dobra informacja dla zadłużonych placówek ochrony zdrowia. A tych w kraju wciąż nie brakuje. Te, które borykają się z trudnościami finansowymi i nie płacą na czas zobowiązań, np. wobec swoich kontrahentów, muszą liczyć się z tym, że ich konta może zająć komornik. Z ostatnich danych resortu zdrowia wynika, że tzw. zobowiązania wymagalne publicznych szpitali, czyli takie, których termin płatności minął, wynoszą 2,38 mld zł (dane na wrzesień 2009 r.).
Zgodnie z nowymi przepisami na wniosek dłużnika sąd będzie mógł jednak obniżyć wysokość kosztów egzekucji komorniczej. Wysokość wynagrodzenia komorników ma być adekwatna do wykonanej przez nich pracy. Wcześniej nie zawsze tak było.
– Nierzadkie były przypadki, kiedy praca komornika zaczynała i kończyła się na wysyłaniu korespondencji do dłużnika – mówi Andrzej Szmit, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego Gorzowie.
Gorzowska placówka należy do jednych z najbardziej zadłużonych w kraju. Jej łączny dług to 215 mln zł. Same zobowiązania publicznoprawne, czyli np. wobec ZUS czy urzędu skarbowego, wynoszą 180 mln zł.
– Najczęściej sprawy o zapłatę długu kierują do sądu, a następnie do komornika te firmy, wobec których mamy stosunkowo niewielkie zadłużenie, bo nieprzekraczające 10 tys. zł. Ale to właśnie im najbardziej zależy na terminowych płatnościach – dodaje Andrzej Szmit.
W przypadku placówek ochrony zdrowia ochronie podlegają środki na wynagrodzenia pracowników, jeżeli komornik prowadzi egzekucję z rachunku bankowego. Aby tak się stało, dłużnik (szpital) musi jednak złożyć do komornika wniosek w tej sprawie wraz z aktualną listą płac. Jeżeli tego nie zrobi, wynagrodzenia nie są chronione.
Na uchwalenie czeka też inna nowelizacja, która ma, w opinii rządu, lepiej chronić szpitale przed handlem ich długami. Projekt zmiany ustawy o zakładach opieki zdrowotnej zakłada, że właściciel publicznego szpitala (najczęściej samorząd) będzie musiał wyrazić zgodę na sprzedaż jego zobowiązań. Projekt został jednak skrytykowany przez Biuro Analiz Sejmowych.
– Proponowane rozwiązanie jest korupcjogenne i narusza zasadę swobody działalności gospodarczej – uważa Piotr Krawczyk, radca prawny, który opiniował projekt.
Z planu prac sejmowej Komisji Zdrowia wynika jednak, że posłowie zajmą się nim w kwietniu.
1: obs z IP: 83.21.29.* (2010-02-09 09:35)
Zadłużenie szpitali wynikiem zmowy?! Na dupie NARODU tuczą się dyrektorzy wspólnie z komornikami - czy Pan Prokurator tego nie widzi?
2: he z IP: 83.28.246.* (2010-02-09 13:59)
rozwiązany problem braku kasy na ochronę zdrowia poprzez obniżenie opłaty egzekucyjnej. Ale jaja!
3: lol z IP: 95.48.222.* (2010-02-09 14:32)
Debilna wymowa artykułu. szpitale wcale nie powinny płacić kosztów egzekucji.dyrektorzy winni porozumieć się z wierzycielami w sprawie spłaty zadłużenia bez potrzeby wszczynania postępowań egzekucyjnych. Nie ma lepszej metody na komorników niż spłata swoich zobowiązań.
4: Qba z IP: 83.10.227.* (2010-02-09 16:39)
Heh, zakaz egzekucji prezeciwko szpitalom rozwiązałby sprawę ich zadłużenia w jeden dzień. Nikt by nie dał nic na kredyt - proste :):)
5: xxx z IP: 89.228.100.* (2010-02-10 21:43)
Widać że Ministerstwo Zdrowia i platformresi skutecznie wpoili Narodowi, że winę za zadłużenie szpitali i fatalny stan służby zdrowia ponoszą wyłącznie komornicy. Gratuluję sukcesu i oczekuję na inne cudowne wyjaśnienia nieudolności rządu.
6: aaa z IP: 83.25.138.* (2010-02-11 08:50)
Bójcie się wierzyciele za chwilę dołączą inne święte krowy. Teraz wiemy kto jest winien zadłużenia służby zdrowia.Nie SLD a komornik Nie PIS a komornik. Nie PO a komornik. Brak słów żeby określić co sie dzieje w służbie zdrowia większośc panów doktorów nieudaczników żeruje na publicznej służbie zdrowia na jej aparaturze albo grzeją ciepłe posadki w MZ nie dając zrobic krzywdy swoim kolegom a jednocześnie krzywo patrzą na lekarzy którzy prowadzą prywatne praktyki i nie mają nic wspólnego z chorą służbą zdrowia.

Przygotowane przez rząd rozwiązania nie zyskały akceptacji związkowców. Funkcjonariusze i żołnierze krytykują pomysł wykonywania obowiązków służbowych aż do ukończenia przez nich 55 lat.