Szukanie pracy w kryzysie jest niczym kręcenie filmowego hitu. Trzeba mieć trzymający w napięciu scenariusz, aktorów, którzy nie zapomną dialogów, i zagadkę, której rozwiązanie może zaskoczyć widzów. Na koniec, zamiast oklasków, czeka podpisanie wymarzonego kontraktu.
Publikacja: 6 lutego 2010, 03:00
Tak właśnie zaplanował to sobie Szczepan Bentyn, 23-letni absolwent teologii, z doświadczeniem w sprzedaży helu oraz wkręcaniem kolegów i nauczycieli z liceum w zwariowane pomysły. Kiedy kilka dni temu zobaczył ogłoszenia o poszukiwaniu pracowników przez nową agencję marketingową, postanowił, że ta praca będzie jego. – Całą noc nie spałem, kombinując, czym powalić ich na kolana. I wymyśliłem. Na Facebooku założyłem fanpage: „Chcę, by Szczepan pracował dla XXX” (nie podajemy nazwy firmy, by jej nie reklamować – red.), i postanowiłem znaleźć trzy tysiące osób, które będą kibicować mojemu marzeniu. To pokaże, że nie tylko mam oryginalne pomysły, ale także że potrafię do nich przekonać ludzi – tłumaczy Szczepan. Choć po sześciu dniach ma już ponad 500 fanów, jak się okazuje, to tylko pierwszy akt w jego sztuce.
– Wszystko rozplanowałem na trzy etapy. Po akcji na Facebooku przyjdzie czas na uruchomienie strony internetowej. Trzeci etap to wejście do siedziby firmy, oczywiście wejście z bajerem – tłumaczy. Jakim? – Tego nie mogę na razie zdradzić.
„Wyróżnić się, zaskoczyć, być oryginalnym” – eksperci rynku i sami szukający pracy powtarzają to jak mantrę. Dziś dobrze się zaprezentować jest znacznie trudniej niż kilka lat temu, kiedy wystarczyło napisane CV i listu motywacyjnego.
Nic dziwnego, skoro rynek pracy od kilkunastu miesięcy jest jak mówią eksperci „rynkiem pracodawcy”, ci mogą po prostu wybierać i przebierać w dziesiątkach chętnych kandydatów na jedno miejsce. Kiedy jeszcze dwa lata temu bezrobocie w Polsce z miesiaca na miesiąc spadało, osiągając po raz pierwszy w ostatnim dwudziestoleciu jednocyfrowy poziom, to od początku ekonomicznego kryzysu ponownie rośnie i w styczniu tego roku osiągnęło już blisko 13 proc. A poszukiwanie pracy po tym, jak się już raz ją straciło, to zadanie rzeczywiście trudne. Jak podaje GUS, zajmuje ono średnio bezrobotnemu aż 12 miesięcy. – I dlatego trzeba coraz więcej, by się wyróżnić wśród setek aplikujących na stanowisko – mówi Elżbieta Flasińska, ekspertka z Pracuj.pl. – To, co kilka lat temu było rewolucyjne, dziś okazuje się niewystarczające – dodaje.
1: MB z IP: 79.162.191.* (2010-02-06 11:08)
Od kiedy pracodawcy wywierają naciski na rządzących w zmianach kodeksu pracy na swoją stronę, to bezrobotni będą chodzić bez pracy i prosić o zatrudnienie. Skala patologi nabrała szerszy wymiar, ludzi poniżają, za marne grosze podejmują krótko trwałe dorywcze prace, a zarobek tylko wystarcza na chleb. Rządzący zapominają, o tym, że pracodawców jako podatników jest mniej niż indywidualnych podatników. Im więcej osób podejmie zatrudnienie, tym więcej pieniędzy wpłynie do budżetu, już czas aby ta rola w końcu się odwróciła i za razem też myślenie. To pracodawcy powinni walczyć o bezrobotnych do swoich firm, a nie odwrotnie. Czarny rynek zatrudnienia kwitnie i ma się dobrze, a rządządzy udają, że nie widzą, afera goni aferę, bo pieniędzy w budżecie brak.
2: xylon z IP: 94.75.121.* (2010-02-06 15:32)
do kiedy mind mapping będzie funkcjonował w głowach jako polska nazwa podając w nawiasie,żenujące,polską nazwę to wyścig szczurów będzie trwał nadal
3: Ewa z IP: 82.210.145.* (2010-02-07 09:36)
To dobre dla młodych. Nie wyobrażam sobie osoby po 50-ce jak wywyiesza swój baner rekklamowy przed budynkiem firmy, w której chciałaby pracować. Odpada w przedbiegach wsród młodszych.
4: ewa II z IP: 88.156.150.* (2010-02-07 17:36)
a dlaczego nie?droga Ewo ale trzeba mieć na ten baner a to już nie jest takie proste
5: Drogi Rządzie a co ja będę miał za Waszą legalną P z IP: 84.234.1.* (2010-02-07 20:18)
--emerytury nie dostane bo jakiś Donald stwierdzi ,ze znów brak w ZUSie więc On okrada na EURO2012 i dlatego za nasze obecnie wysokie składki Donald obiecuje coraz to niższą emeryturę,mówiąc tym samym -kto płaci ten frajer ! Ubezpieczenie chorobowe w szpitalu e-- tamm..Pawlaki moje składki zużyją dla siebie bo sami nie płacą więc bez dodatkowo opłacanego się nie wyleczę! - na chorobowe jak pójdę to mnie pracodawca zwolni a ZUS wypłaci mi zasiłek z najniższej 80% krajowej!!pracodawca złymi warunkami pracy doprowadzi mnie do kalectwa, nie płacąc nawet dodatku za te warunki. Donald okradnie z emerytury za prace w szkodliwych warunkach pracy a ZUS będzie mnie dręczył kontrolami!Renty też nie dostanę o czym świadczą przykłady obecnie zatrudnionych,-- -więc PO co mi legalnie pracować- po co płacić legalne składki ZUS z których mnie OKRADNIECIE? no niech sam Rząd powie POco -na WAS a mam Was .Donaldzie a czy TY płaciłeś dodatkowo wyższą składkę na specjalna przyszłą emeryturę za pierdzenie w SEJMIE ?
Teraz Prezydentów ,Premierów w Senacie Ci się zachciewa? A kiedy ustanowisz prawo pierwszej nocy?
6: Łodzianin z IP: 212.160.197.* (2010-12-31 15:34)
Odpowiadając na Wasze pytanie zawarte w nagłówku, to kategorycznie stwierdzam, ŻE SWOJEGO SZEFA NI CIERPIĘ.Dlaczego? Ponieważ jest Egoistyczną Świnią myślącą o swoim kraju a z nas Polaków chce zrobić białych niewolników!!! A co gorsza,to kilkoro osób (" polaków ") podlegających mu bezpośrednio jest bardzo podobnych do niego.
7: Phantomas z IP: 217.144.220.* (2011-01-10 21:57)
Do wszystkich studentów, drodzy studenci w poszukiwaniu pracy po studiach wcale nie liczą się umiejętności lub poziom wiedzy, liczą się przede wszystkim znajomości oraz to kto jest pierwszy. Nie liczcie na to, że mając dobre stopnie ale 0 doświadczenia lub znajomości znajdziecie pracę.
8: 3-miasto z IP: 81.190.59.* (2011-01-11 12:25)
do 7 - może i masz rację, ale patrząc z drugiej strony - wierz mi, że niewiele jest osób, które naprawdę potrafią sprzedać się na rozmowie kwalifikacyjnej. Fakt, że opisane w artykule pomysły ludzi młodych tyczą się pracy głównie kreatywnej - może działać na szefów pozytywnie. ALE zdobycie ciekawej pracy biurowej jest możliwe, pod warunkiem, że ma się uporządkowane, estetyczne CV, poprawnie napisany list motywacyjny. Może być ze zdjęciem, bądź bez. Liczy się na początek słowo i to w jaki sposób Cię pracodawca odbierze po przeczytaniu dokumentów. A wierz mi, że naprawdę niewiele jest osób, nawet z wyższym wykształceniem które potrafi sklecić porządnie zdanie w CV i liście motywacyjnym.
9: ja z IP: 178.235.137.* (2011-01-11 15:48)
To co się dzieje jest po prostu śmieszne! Człowiek żeby znaleźć pracę ma się upodlić i ośmieszyć, bo takie "trendy" w stylu puzzlii, plakatów reklamowych czy papierków po cukierkach jako CV - rozpowszechniają marketingowcy, hrowcy i diabli wiedzą kto jeszcze.
10: kolo z IP: 79.189.213.* (2011-01-11 18:01)
8: wać pan obudź się pan to już Polska !!! Tu dobrze płatną pracę dostaje sie TYLKO I WYŁĄCZNIE dzięki znajomościom. Bądzmy szczerzy nawet danie dup... może nie załatawić sprawy lub załatwia ją chwilowo. Nikogo i nigdy nie obchodzi doświadczenie i wiedza - te są potrzebne robolom za minimalną krajową !!!
W jakiej wysokości wypłacić dodatek za pracę w godzinach nadliczbowych

Resort Władysława Kosiniaka-Kamysza rozpoczyna pilotażowy program zwalczania bezrobocia wśród młodych poniżej 30. roku życia. Na razie rusza on w 25 powiatach. Jeśli się sprawdzi, obejmie całą Polskę.