Dziś poznamy strategię rozwoju szkolnictwa wyższego do 2020 roku. Jej autorzy nie zalecają szybkiego wprowadzenia powszechnej odpłatności za studia. O dotacje z budżetu państwa będą konkurować zarówno uczelnie publiczne, jak i niepubliczne.
Publikacja: 3 lutego 2010, 03:00 Aktualizacja: 3 lutego 2010, 13:46
Eksperci podkreślają, że zmiany wymaga również system zarządzania uczelniami. Ten obecny kuleje. Potwierdza to profesor Andrzej Jajszczyk i porównuje uczelnie do przedsiębiorstwa, w którym dyrektora, jego zastępców, a także kierowników głównych działów i ich zastępców w tajnym głosowaniu wybierają wszyscy pracownicy i 20 proc. przedstawicieli klientów.
Uczelnie europejskie odchodzą od takiego modelu zarządzania na rzecz systemu menedżerskiego. Wieloma dobrymi uczelniami kierują profesjonalni menedżerowie wyłonieni w drodze konkursu. Z naszych informacji wynika, że autorzy strategii będą postulować podobne rozwiązanie. Zaproponują, aby na czele publicznych uczelni stali menedżerowie wspierani przez rady powiernicze czy patronackie, a nie rektorzy.
Strategia nie zaleca szybkiego wprowadzenia powszechnej odpłatności za studia. Jej autorzy twierdzą, że najpierw trzeba stworzyć sprawny system wspierania studentów. Takie założenie cieszy Bartłomieja Banaszaka, przewodniczącego Parlamentu Studentów Rzeczypospolitej Polski. Podkreśla on, że wprowadzenie dodatkowych opłat z kieszeni studenta, bez zmiany w funkcjonowaniu i zarządzaniu uczelni, nie poprawi jakości kształcenia i jego dostępności.
Z tego co udało nam się ustalić, autorzy strategii chcą również znieść podział na studia stacjonarne i niestacjonarne. Uczelnie, które wygrają konkurs i otrzymają dotację na kształcenie, będą mogły zaoferować części osób bezpłatną naukę.
Jeśli będą miały więcej miejsc, to skorzystają z nich studenci płacący za naukę. Uczelnia nie będzie mogła jednak przyjąć studentów ponad limit ustalony przez PKA. Dzięki temu jakość kształcenia się nie pogorszy.
1,9 mln studentów jest w Polsce
1: tak z IP: 83.2.87.* (2010-02-03 09:27)
wydaje mi się , że odpłatność powinna dotyczyć wszystkich . Natomiast powinny być gradacje tj studenci z rodzin o dochodach wysokich płacą naajwięcej, mniej płacą studenci ze średnim dochodem , jeszcze mniej z niższym . Natoniast powinni być zwolnieni z opłat studenci z rodzin najbiedniejszych.Natomiast stypedia naukowe powinne być zachowane i powinne je otrzymac studenci z najwyższą oceną. Ten model jest sprawiedliwy i jest motywacyjny oraz dostarcza dodatkowe środki finansowe dla uchelni.
2: Fred z IP: 83.27.169.* (2010-02-03 10:27)
Odpłatność za studia tak ale jednocześnie stopniowe poprawianie nauki, większa dostępność kadry naukowej dla studentów, i brak pracy na 11 etatach jednocześnie jak to jest dzisiaj. Do tego bardzie rozbudowany system stypendialny.
3: ................... z IP: 80.50.233.* (2010-02-03 10:45)
3 semestry roku na zaocznych?
nierealne i niezgodne z prwem uuropejskim,bo w systemie ECTS studia to 2500 godzin na 5 lat...
zreszta uczelnie nie moga przeprowadzac studiow zaocznych...bo takowe nie istnieja w UE
4: & z IP: 78.8.128.* (2010-02-03 11:36)
@ tak
aleś Ty naiwny...
zakładam działalność + nie wykazuje dochodu = jestem biedny = moje dzieci studiują za darmo.
jestem zatrudniony na etacie + nie łapie się na zapewne głodowo (abstrakcyjnie) ustalone limity (podobnie jak limity przy stypendium socjlalnym) = muszę płacić za studia
extra sprawiedliwość
5: za darmo z IP: 81.219.4.* (2010-02-03 11:37)
pierwsze studia powinny być za darmo...
6: pozdro z IP: 83.14.75.* (2010-02-03 14:53)
a mnie zastanawia po co studiowac na prywatnych szkolach wyzszych czegos tam i czegos jeszcze?
Absolwenci tych szkol sa traktowani na poziomie ludzi z matura. Nikt nie szanuje takich dyplomow.
Wszyscy doskonale wiedza, ze liczy sie tylko dyplom 5 letnich studiow magisterskich, ukonczonych w trybie dziennym na uczelni publicznej.
Reszta to sprzedawanie papierkow, na ktorych kazdy pracodawca juz dawno sie poznal.
Prosze popytac znajomych jakie kariery sie robi po takich studiach - zmywak w Irlandii, kasa w Tesco itp.
7: ArnoldUPR z IP: 78.8.16.* (2010-02-03 16:32)
do nr 6: piszesz bzdury. nie ma znaczenia czy mgr jest ze szkoly publicznej czy niepublicznej. wazne zeby mial jakies kwalifikacje i checi do roboty. owszem jesli konczy sie jakas renomowana uczelnie panstwowa to na pewno latwiej mu znalezc robote ale tych uczelni mamy w polsce ledwie kilka...
8: kus z IP: 79.187.100.* (2010-02-03 19:19)
Fakt przy przyjęciu do pracy dyplom uczelni ma znaczenie. W trakcie pracy to już tylko wyniki. Najlepiej jak pracownik uzupełnia wykształcenie w trakcie pracy, jak jest ambitny to bardzo duży zysk.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.