Przedstawiciele małopolskich niepublicznych placówek ochrony zdrowia wciąż walczą o wyższe kontrakty. Żadają odwołania dyrektor miejscowego oddziału NFZ, której zarzucają, że niezgodnie z prawem obniżyła im wartość umów.
Publikacja: 2 lutego 2010, 13:27 Aktualizacja: 2 lutego 2010, 13:29
– Pierwotnie oddział zaproponował nam kontrakty niższe nawet o 40 proc. – mówi Michał Kamiński, współwłaściciel jednej z małopolskich prywatnych placówek okulistycznych.
Wartość umów z NFZ była niższa, bo Fundusz obniżył cenę świadczeń, ale również zakontraktował mniejszą liczbę usług w porównaniu z 2009 rokiem.
– To bezpośrednio uderzy w pacjentów – mówi Wojciech Serednicki z Małopolskiego Oddziału Niepublicznych Szpitali. Dodaje, że placówki niepubliczne będą mogły wykonać mniejszą liczbę świadczeń, co jeszcze bardziej ograniczy dostęp do wielu z nich.
Walka o wyższe kontrakty niepublicznych placówek ochrony zdrowia w Małopolsce trwa od początku roku. Po protestach świadczeniodawców oraz interwencji prezesa NFZ kontrakty zostały podwyższone. Wycena punktu medycznego, których liczba przypisana do danego świadczenia decyduje o jego ostatecznej wycenie, została podwyższona z 40–42 zł do 51 zł.
– Wysokość kontraktów została jednak zróżnicowana, mimo iż placówki medyczne wykonują podobny zakres świadczeń – dodaje Michał Kamiński.
1: Prywatne szpitale zarosna chwastami z IP: 87.66.203.* (2010-02-02 15:28)
Nalezy zmienic system rozliczeniowy, bo prywatne szpitale, niejednokrotnie bardzo dobrze wyposazone w odpowiednia aparature zarosna chwastami.
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.