Rząd chce, aby osoby niezdolne do pracy urodzone po 31 grudnia 1948 roku otrzymywały renty kapitałowe, które byłyby wyliczane nową metodą. Taka propozycja znalazła się w ogłoszonym rządowym planie rozwoju i konsolidacji finansów 2010–2011.

Podstawą obliczenia renty z tytułu niezdolności do pracy byłaby suma zwaloryzowanych składek na ubezpieczenie emerytalne i kapitału początkowego, zapisanych na koncie ubezpieczonego prowadzonym przez ZUS. Członkowie OFE mieliby podwyższony stan konta emerytalnego o kwotę składek, które zostały odprowadzone do II filaru. Ich świadczenia będą więc wyliczane tak, jakby członkami OFE nie byli.

Wysokość renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy obliczana nową metodą byłaby równa kwocie uzyskanej przez podzielenie kapitału zapisanego na indywidualnym koncie ubezpieczonego przez liczbę lat, jaką statystycznie przeżywają osoby po ukończeniu 60 roku życia. Renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy wynosiłaby 75 proc. wyliczonej w ten sposób kwoty.