Od 1 października wszystkie szpitale będą rozliczać się z Narodowym Funduszem Zdrowia według nowego systemu, tzw. jednorodnych grup pacjentów (jgp).

- Szpitale radzą sobie z systemem coraz lepiej, chociaż zdarzają się problemy. Jak zawsze w takich sytuacjach są jednostki lepiej i gorzej przygotowane do rozliczeń - zapewnia Edyta Grabowska-Woźniak, rzecznik prasowy NFZ.

Z danych regionalnych oddziałów Funduszu wynika, że szpitale skrupulatnie skorzystały z trzymiesięcznego okresu przejściowego (od lipca do końca września) i większość z nich rozliczała się jednak na podstawie uproszczonej sprawozdawczości. Tylko niewielka część zdecydowała się na pełne wdrożenie nowego systemu jgp. W woj. dolnośląskim na 70 szpitali tylko cztery wybrały nowy system. W woj. lubuskim żaden szpitali nie zdecydował się na rozliczenia świadczeń udzielonych w lipcu i sierpniu według jgp.

- Z NFZ rozliczyliśmy się według uproszczonej sprawozdawczości, ale jednocześnie przygotowywaliśmy tzw. raporty statystyczne o wykonanych świadczeniach grupując je według jednorodnych grup pacjentów. Dlatego wiemy, że zyskamy finansowo na nowym systemie - mówi Łuka Durajski, pełniący obowiązki kierownika działu rozliczeń w Samodzielnym Publicznym Zakładzie Opieki Zdrowotnej w Sulechowie (woj. lubuskie).

Głównym założeniem nowego systemu jest inne niż obowiązujące obecnie pogrupowanie świadczeń medycznych. W związku z tym zmieniła się również wycena poszczególnych procedur. To, ile szpital dostanie pieniędzy za leczenie pacjenta, jest uzależnione nie tylko od udzielonego świadczenia, ale również od wieku pacjenta, trybu przyjęcia do szpitala i czasu pobytu.