Ekspert Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych Andrzej Radzikowski ocenił w rozmowie z PAP, że przedstawiony przez rząd Plan Rozwoju i Konsolidacji 2010-2011, to pomysł na oszczędzanie kosztem emerytów, a nie na poprawę finansów państwa.
Publikacja: 29 stycznia 2010, 15:38 Aktualizacja: 29 stycznia 2010, 15:57
"Słuchając premiera można było odnieść wrażenie, że winę za kłopoty gospodarcze państwa ponoszą głównie emeryci. To bardzo nieuczciwe, bo przecież wszyscy oni przez wiele lat odłożyli sobie na przyszłą emeryturę" - powiedział Radzikowski. Dodał, że "przeciętny mężczyzna w Polsce żyje niewiele ponad 70 lat i z tego przez 35 czy 40 lat płaci składki na ubezpieczenie emerytalno-rentowe, z których większość nigdy nie wykorzysta".
Zdaniem Radzikowskiego plany rządu, mówiące o podwyższeniu wieku emerytalnego, prowadzą do tego, by ludzie pracowali całe życie i nigdy nie wykorzystali tego, co odkładają na emeryturę.
"To na pewno nie naprawi finansów publicznych"
"Równie dobrze rząd mógłby przedstawić plan, w którym cała reforma emerytalna składałaby się z dwóch punktów. Pierwszy mówiłby, że pracujemy do śmierci, a drugi, że odprowadzone do ZUS i OFE składki nie są dziedziczone" - powiedział Radzikowski.
Ekspert OPZZ podkreślił, że rząd nie przedstawił żadnego planu zmniejszenia bezrobocia, konkretnych zachęt do tworzenia nowych miejsc pracy. "Mówiąc jedynie o problemach emerytalnych rząd próbuje odwrócić uwagę od prawdziwych przyczyn kryzysu, od największego problemu, jakim jest długotrwałe bezrobocie" - powiedział.
Zdaniem Radzikowskiego pozostałe propozycje rządowe to "mieszanie w garnku, od czego jednak w tym garnku nie przybywa". "Rządowy plan to plątanina ogólników i szczegółowych, niesystemowych propozycji, np. w kwestiach podatkowych". "To na pewno nie naprawi finansów publicznych" - ocenił.
1: obywatel z IP: 93.145.171.* (2010-01-29 16:09)
JEDNYM SLOWEM MOZNA POWIEDZIEC ZE WINE ZA WSZYSTKO PONOSZA KOBIETY I MEZCZYZNI KTORZY PRZEPRACOWALI 40 -45 LAT.Mysli sie co zrobic aby jak najdluzej pozbawic ich mozliwosci otrzywania emerytury.
2: Emeryt z IP: 83.7.81.* (2010-01-29 16:36)
Najlepiej wprowadzic przymusową eutanazję dla emerytów, wówczas państwo nie miałoby z nimi problemów, inaczej nie wydżwignie się z długów...No cóz Ci co tyrali całe życie teraz sa niepotrzebni. gorsze ze obecni 30 latkowie w 50% nie bedą mieli emerytury bo alno pracuja na czarno albo sa tak zatrudnieni ze nie maja nawe najnizszej krajowej.
3: zxc z IP: 212.244.142.* (2010-01-29 16:50)
2/ Jeżeli p.Tuskowi nie wystarcza 40 lat pracy dla Mężczyzny i 35 lat kobiety – I EMERYTURA, to może jeszcze do tych warunków dodać KAPITAŁ POCZĄTKOWY – tylko ile ich zadowoli ; 200 000 zł , 300 000 zł , czy 400 000 zł.
Przy tej kwocie – to chyba emeryt zarobił na swoją emeryturę.
4: zxc z IP: 212.244.142.* (2010-01-29 16:53)
40 lat pracy-Mężczyzna , 35 lat pracy – Kobieta i EMERYTURA. Przecież ci trudno myślący w Rządzie powinni i tak o tym pomyśleć ; niełatwo jest uzyskać taki tj. -40 lat-35 lat - okres składkowy , w tym wojsko czy macierzyński. Każdy pracownik będzie DOMAGAŁ się od swego pracodawcy - także tego z BCC,Lewiatana,itp. - aby za każdy miesiąc ten opłacił z tytułu tego zatrudnienia składki do ZUS - bo chce jak najszybciej osiągnąć tą MAGICZNĄ liczbę 40 lat pracy /tym samym zwiększą się stopniowo wpłaty do ZUS, bez kontroli ZUS , które i tak na dłuższą metę są bezowocne i nie do skontrolowania .
Teraz składki do ZUS są w niczyim interesie. Nikomu to się nie opłaca. Bo jak w wieku 65 lat będę mieć 30 lat pracy składkowej , to otrzymam niewiele mniejszą emeryturę od tego co ma 45-50 lat pracy. I tu Apel do p.premiera TUSKA i do p.Fedak - RZĄDZĄCY -myślcie, to naprawdę nic nie kosztuje. ZUS na tym tylko zyska. Każdy pracownik SAM będzie zabiegał o to , aby mu płacić ZUS. Ale to się uda, jak będzie każdy wiedział , że kobieta ma mieć 35 lat pracy, mężczyzna 40 lat pracy/składkowej/
I jeszcze jedno – popatrzcie – młodzi ludzie pracują na czarno mając 30-40 lat. Lat składkowych mało co. Jaki oni uzbierają kapitał , z czego będą mieli wypłacaną emeryturę za 30-35 lat. No bo teraz są zadowoleni, że do kieszeni dostaną więcej. TERAZ – ale co będzie POTEM.
5: janina z IP: 83.2.170.* (2010-01-29 17:28)
a pracujac w akordzie jako frezer 45 i miec emeryture 1500 to jest duzo zdrowie utracone bo obrabialem zeliwo przykurcze rak to skandal tym panom z rzadu bym tyle dal co by mowili
6: "By żyło sie lepiej..... z IP: 93.176.222.* (2010-01-29 18:11)
...wszystkim...POpaprańcom"!!!
7: zggred emeryt z IP: 79.162.145.* (2010-01-29 18:19)
Jak zwykle!!! Czy ktoś widział oszczędności bez cięć lub "zamrożenia" świadczeń? Same sprzeczności: wyższe emerytury za dłuższy staż pracy? Bzdura, już dziś widać, że OFE okradły przyszłych emerytów. Boże chroń nasze dzieci przed Bonim, Fedak i Tuskiem. Nędza na starość, oto program tego legata i picera.
8: pokoloko z IP: 83.26.129.* (2010-01-29 18:24)
Wam wszystkim sie w glowach powywracalo nygusy kobiety i meszczyzni na emeryture od 65 lat, tak jest na swiecie i u nas tez tak byc musi. Kto chcialby isc wczesniej np.60 lat powinien liczyc sie ze znizka swiadczenia.
9: emerytka z IP: 83.21.248.* (2010-01-29 18:26)
zgadzam się z numerem 6 to przecież dzięki pisowi ostatnim rzutem przed wyborami uchwalono ustawę o corocznej waloryzacj i rent i emerytur.
10: tecra700 z IP: 87.205.95.* (2010-01-29 18:36)
Projekt reformy emerytalnej jest genialny – zaraz to wykażę.
Prawdziwą przyczyną wszczęcia prób reformy emerytalnej jest przerażenie obecnych 40 latków zatrudnionych w energetyce, urzędach, agencjach rządowych, spółkach samorządowych i skarbu państwa (czyli tych, co pracę mają i będą mieć do emerytury) że za kilkadziesiąt lat ich emerytura będzie śmiesznie niska (względem ich obecnych zarobków) z powodu zadłużenia ZUS-u i nikłej sumy składek będącej skutkiem małej liczby zatrudnionych.
Więc co trzeba zrobić? zmniejszyć liczbę osób, którym ta emerytura będzie się należeć. Autorzy reformy dobrze wiedzą, że ludzie w wieku 50 lat i więcej pracy nie mają i nie będą jej mieć. Zatem nie będzie się im należała emerytura, a do tego jest wysoce prawdopodobne, że jeśli ktoś kto po pięćdziesiątce nie będzie miał pracy przez blisko 20 lat, to z niedożywienia, braku lekarstw i stresu zwyczajnie nie dotrwa do wieku emerytalnego.
Jest to jednak geniusz podszyty niewiedzą i brakiem wyobraźni; standardy unijne nie pozwolą nam na tolerowanie ludzi umierających masowo w schroniskach dla bezdomnych i na ulicach (bo przecież nie będzie ich stać na wynajem lokalu), wydatki socjalne państwa będą rosły szybciej, niż obecnie wydatki na emerytury a Polska stanie się slumsem Europy.
Kolejnym czynnikiem, który nie wzięto pod uwagę, to niekontrolowany wzrost przestępczości, który zagrozi stabilności politycznej i gospodarczej państwa.
Należy zatem “na siłę” tworzyć w Polsce miejsca pracy, żeby zająć społeczeństwo pracą i wychowywaniem dzieci. I tylko proszę nie opowiadać dyrdymałów jak pan profesor Balcerowicz, że państwo nie powinno się mieszać do gospodarki (pan Balcerowicz podał przykład z lemoniadą i cegłami) bo gdyby nie państwo i jego regulacje, to najtańszym materiałem budowlanym byłyby u nas pustaki z odpadów radioaktywnych, importowanych z całego świata, gdzie inne rządy właśnie ingerują w swoją gospodarkę.
Szanownym liberałom zaś pragnę przypomnieć, że wstępując do Unii Europejskiej wstąpiliśmy do jednego z najbardziej socjalistycznych organizmów społecznych. Co, nie podoba się? trzeba było się zapisać do Wspólnoty Niepodległych Państw.
Pozdrawiam
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.