Jutro (29 stycznia) premier Donald Tusk ma zaprezentować program uzdrawiania finansów państwa.
Publikacja: 28 stycznia 2010, 12:25 Aktualizacja: 28 stycznia 2010, 12:33
Jednym z jego elementów miała być budząca wielkie emocje, także wewnątrz rządu, propozycja dotycząca zmian w sposobie oszczędzania i wypłaty świadczeń z OFE. Ze względu na wciąż trwający konflikt nie będzie ona jednak prezentowana. A zgłasza ją, przy poparciu ministra finansów Jacka Rostowskiego, minister pracy i polityki społecznej Jolanta Fedak. Absolutnie przeciw jest Michał Boni, minister w kancelarii premiera.
Wokół tej sprawy narosło mnóstwo nieporozumień. Część ekspertów i współtwórcy reformy emerytalnej zdają się mówić, że historia się skończyła, a teraz trzeba tylko wdrożyć to, co ustalono 10 lat temu. Minister pracy argumentuje, że systemowi trzeba się krytycznie przyjrzeć, ale też więcej pieniędzy na emeryturę przelewać – kosztem OFE – do ZUS.
W mojej ocenie mylą się i jedni, i drudzy. Ale a contrario – każdy z nich ma po trochu rację.
Pierwszym zgłoszonym przez Fedak pomysłem jest obniżenie składki do OFE – z 7,3 proc. pensji brutto do 3 proc. Różnica ma być księgowana na koncie emerytalnym w ZUS. Uważam, że to grzech pierworodny proponowanych zmian, który jest nie do przyjęcia.
Jego zaletą jest obniżenie o ponad 13 mld zł rocznie dotacji do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. Nie trzeba będzie na tę kwotę emitować obligacji, co obniży o niemal 1 pkt proc. deficyt sektora finansów publicznych, który sięga 7 proc. PKB. Spadną też bieżące koszty obsługi długu. Przez taki zabieg pracujące obecnie pokolenie poniesie też niższe koszty reformy emerytalnej. Do tej pory wpłaciliśmy do OFE (od 1999 roku do 20 stycznia 2010 roku), utrzymując równocześnie system repartycyjny, gigantyczną kwotę 139,9 mld zł.
Jednak ta propozycja niesie zdecydowanie więcej zagrożeń niż zalet. Niższa składka do OFE oznacza, że więcej pieniędzy na emeryturę trafi do ZUS. Wzrosną więc jego zobowiązania w przyszłości. A wtedy sytuacja demograficzna będzie zdecydowanie gorsza. Teraz do ZUS trafia 63 proc. składki, a ma tam trafiać 85 proc. W przyszłości roszczenie wobec ZUS, który finansuje świadczenia z bieżących składek pracujących osób, będą więc wyższe, co spowoduje konieczność podnoszenia podatków lub składek. Już obecnie ZUS winien jest ubezpieczonym, tylko z tytułu zaewidencjonowanych na ich kontach składek (bez zobowiązań wynikających ze starego systemu), 1,8 bln zł. Jeśli przesuniemy składkę do ZUS, te zobowiązania będą rosnąć jeszcze szybciej.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: MĄDRY z IP: 217.28.152.* (2010-01-28 13:32)
kroją i kroją a materiału pod dostatkiem- każde ulepszanie systemu to chęć sięgnięcia po pieniądze biednego emeryta.Oddajcie złodzieje to co przez tyle lat ludzie wam przymusowo naskładali przez 40 lat,w zamian wcześniejsze wypracowane emerytury schowaliście pod dywan ciesząc się że zaoszczędziliście.Uszanujcie umowy zawarte przed laty,żadne państwo takich sztuczek okradania nie stosowało.Wstydzić się wam pozostało,a tak czy inaczej rabunkowy system emerytalny i tak się nie powiedzie...
2: mmm z IP: 83.31.84.* (2010-01-28 13:59)
Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
3: Zlikwidowac OFE z IP: 81.244.218.* (2010-01-28 14:08)
Uwazam, ze OFE powinno wyplacic do reki cala kwote 60 - 65 letniemu emerytowi. Neoliberalowie walczyli i walcza caly czas z zasada solidarnosci spolecznej, beda wowczas mogli ogladac jej spelnienie. OFE nie bedzie musialo sie martwic skad wziac kase jak ktos bedzie zyl 100 lat.
Ci co zarabiaja srednia krajowa, po 40 latach szczedzania beda mogli liczyc na okolo 50 tysiecy zl netto, przy zalozeniu, ze OFE wypracuja na waloryzacje wkladow na poziomie sredniego wzrostu wynagrodzen.
Po 20 latach przynaleznosci na 25 tys zl.
po 15 latach na okolo 18 tys.
Zarabiajacy pensje minimalna moga wowczas otrzymac ponad trzykrotnie mniej.
PS. Uwazam, ze nalezy zlikwidowac OFE, im szybciej tym lepiej.
4: Janeczek z IP: 83.20.176.* (2010-01-28 14:08)
Jak się nie chce zrobić reformy sytemu emertalnego to każda propozycja jest do dupy. JEDEN, POWSZECHNY, DLA WSZYSTKICH SYSTEM OD 2011 ROKU I PO BÓLU !!!
5: grabarz z IP: 195.116.59.* (2010-01-28 14:59)
Zacznijcie niewolnikom- robotnikom płacić jak na cywilizowany kraj przystało to i znajdą się pieniądze ina ZUS i na OFE a tak tylko nieliczni napychają sobie kabzę i mają resztę polaczków w dupie. 300 euro pensji i z tego jeszcze trzeba zapłacić podatki i ZUS to i tak dziwne że jeszcze nie pozdychali z głodu.
6: Różnica ma byc księgowana na koncie ZUS z IP: 80.240.172.* (2010-01-28 15:20)
Ale pieniądze od razu wypłacane obecnym emerytom. Tylko przyklasnąć takim zmianom.
Młodzi niech martwią sie o swoje pieniądze jak już będą starzy. A w zasadzie jest pewne jak w Banku że 3/4 z nich przekręci sie na raka jeszcze przed emeryturą.
Taka licha ta obecna młodzież. Brak mi słów.
7: Andrzej z IP: 83.175.191.* (2010-01-28 21:18)
Moim zdaniem artykuł utrafia w sedno problemu przed którym stają przyszli emeryci czyli bezpieczeństwa i efektywności systemu. Gratuluje dobrego artykułu.
8: Ewa. z IP: 87.199.17.* (2010-01-30 11:36)
Dlaczego, jeżeli przynależność do OFE jest umową cywilno-prawną to dokonuje się ich jednostronnie zmian bez jakichkolwiek nawet aneksów. Czyżby wszyscy mamy iść do sądu ?.Zapisywaliśmy się dobrowolnie do OFE w 1999r TYLKO na warunkach wtedy przestawianych (dziedziczenie). I co ? zmienia się warunki w OFE to przynajmniej powinno dać się możliwość wyjścia z niego !!! także po 2013r
9: ggggggg z IP: 89.187.240.* (2010-02-04 15:51)
Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
10: cierpliwa z IP: 88.199.232.* (2010-02-08 22:14)
JGdy jak byłam mała elementarz czytałam -Murzynek Bambo .Jak dorastałam na kromkę chleb nie miałam ,do szkoły buty na ramieniu nosiłam po starszej siostrze abym nie zniszczyła ,Szkoły wyższej nie skończyłam ,bo bieda była .Teraz lat pracy kopa Japonię obiecali do filaru wpisać się kazali .Unia im dała a nam chyba nam zabrała jaki morał domyślcie się sami oni mieć nie będą jak wybory wygramy to się zastanowimy może przepisy zmienimy to oni może żyć nie będą ...Jest tak inaczej nie będzie nic nie zrobimy , brzuchy mamy takie sam ale portfele nie . Szkoda ,że w Tego samego Boga wierzą .A powiedziane jest nie czyń drugiemu co tobie nie miłe .szanuj blizniego jak siebie samego .
Czy pracodawca musi osobiście dostarczyć do ZUS zaświadczenie o przychodzie

Szpitale przestaną pokrywać koszty pobytu pacjentów, którzy nie wymagają leczenia, lecz jedynie całodobowej opieki.